#EmC0H
Po 15 latach wróciłem na stare śmieci, gdzie wieś już jest tylko z nazwy, bo to tylko sypialnia miasta (choć życie jest zupełnie inne niż to blokowe). I ciągle rozbraja, dobija i mega rozbawia mnie ludzkie zainteresowanie cudzą prywatnością, jego sprawami i zupełnie nie swoim życiem. Wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą i chętnie dzielą się tą wiedzą w formie popularnych plotek.
Trochę żal mi tych ludzi, bo chyba nie mają swojego życia, interesując się moim. Więc w ramach własnej rozrywki zdarza mi się celowo nieco podkręcać atmosferę, świadomie i pomysłowo dolewać oliwy do ognia, żeby mieli o czym gadać :D
#MGNqQ
Miesiąc temu usłyszałam od lekarza, że moja mama ma przerzuty raka do głowy, chociaż nie mieliśmy pojęcia, że w ogóle on jest w jej ciele.
Mój świat się zatrzymał. Pierwszy raz w życiu boję się. Boję się każdego kolejnego dnia, każdego nieodebranego od mamy telefonu, każdego jej zawrotu głowy, każdego jej ruchu, bo może upaść, każdego pożegnania z nią wieczorem, bo mam w głowie, że może być ono tym ostatnim.
Od miesiąca boję się żyć. Boję się otwierać rano oczy, boję się, że nie zdążę czegoś zrobić czy powiedzieć.
Boję się, że kończy mi się czas, w którym mam ją obok siebie.
#2xYme
#Jox2Y
#FLowc
Panie już więcej nie komentowały. ;)
#5oHnV
Jedyne co mnie martwi, to moje podejście do sytuacji. Kiedy myślę o dziecku, to mam na myśli raczej kaszojada, a nie słodkiego bombelka. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje życie całkowicie zmieni się, ale nie potrafię rozpatrywać tego w kategoriach: rzucam wszystko, zostaję matkooom! Jest to dla mnie naturalny etap życia, ale nie chcę przez to ani trochę z czegoś rezygnować, choć pewnie będę musiała. To co piszę zapewne wyda się być chaotyczne, owszem, targają mną emocje, ale wszystko to sprowadza się do jednego – nie chcę rezygnować z siebie, obawiam się nowej roli, co w ogóle właśnie się dzieje?
Dodam jeszcze, że na całe szczęście nie mieszkam w patologicznej pod tym względem Polsce i jeśli dziecko okaże się chore, nie będę się zastanawiała nawet 5 minut co zrobić. Moja matka pół życia pracowała w DPS-ie i dobrze wiem, co dzieje się z takimi dziećmi, kiedy rodzice już nie dają rady się nimi zajmować.
Jak wy, drodzy anonimowi, poradziliście sobie z nową sytuacją w życiu, jaką jest oczekiwanie na potomka? Czy to normalne, że nie rozpływam się ze szczęścia?
#s2PiB
Przed chwilą poczułem głód, więc wyciągnąłem jajko i stuknąłem nim w biurko, aby zbić skorupkę. Niestety okazało się, że albo wziąłem niewłaściwe jajko, albo żona zapomniała go ugotować...
#od8kp
Dopiero później uświadomiłem sobie, że tak naprawdę wynosiłem ze sklepu puste pudełko.
#skDHX
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zobaczyłam woźną i nauczyciela od muzyki w akcji... Ona bez bluzki, on z opuszczonymi spodniami. Stałam jak wryta i dopiero po kilku sekundach uciekłam. Nikomu o tym nie powiedziałam i do końca szóstej klasy unikałam tej dwójki.
Do dziś się zastanawiam, co oni mieli w głowie, że nie zamknęli drzwi na zamek.