#EmC0H

Urodziłem się i młodość spędziłem na wsi. Później mieszkałem w dużym mieście, gdzie czasem nawet sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie do końca się kojarzą.
Po 15 latach wróciłem na stare śmieci, gdzie wieś już jest tylko z nazwy, bo to tylko sypialnia miasta (choć życie jest zupełnie inne niż to blokowe). I ciągle rozbraja, dobija i mega rozbawia mnie ludzkie zainteresowanie cudzą prywatnością, jego sprawami i zupełnie nie swoim życiem. Wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą i chętnie dzielą się tą wiedzą w formie popularnych plotek.

Trochę żal mi tych ludzi, bo chyba nie mają swojego życia, interesując się moim. Więc w ramach własnej rozrywki zdarza mi się celowo nieco podkręcać atmosferę, świadomie i pomysłowo dolewać oliwy do ognia, żeby mieli o czym gadać :D
Schwarzmaler2 Odpowiedz

Czym się w takim razie od nich różnisz? Widocznie też nie masz życia, skoro zamiast ich olać poświęcasz swój czas na jakieś głupie gierki. Nie ma się czym chwalić.
A co do sąsiadów, zawsze się tacy znajdą, zwłaszcza wśród starych ludzi i dzieciatych nierobów-mamusiek jest to dość popularny rodzaj "rozrywki", więc żadna nowość, nie jesteś jedyny.

kubix96

ja także mam z tym problem z sąsiadami gdzie się każdy się interesuje nie swoimi sprawami.

kubix96

u mnie też nie jest lekko na wsi do której się sprowadziłem z Południa Polski w 2017 roku .

Vito857 Odpowiedz

Co w tym wybitnego? Ludzie sami sobie potrafią podkręcić atmosferę, nie potrzebują do tego kogoś.

Morelowyjogurt Odpowiedz

Identycznie myślę, już mi się podobasz :D

Dragomir Odpowiedz

A co, obracasz sąsiadki czy ich mężów?

YeoboseyoWithoutSeyo Odpowiedz

W jakim otoczeniu przebywasz, takim się stajesz.
Czy jakoś tak?
W każdym razie lypa, lypa z ciebie.

Dodaj anonimowe wyznanie