#lteSB

Dorastałam w domu z narcystycznym ojcem. Nasze dzieciństwo to było piekło. Ciągła przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna. Wyrwałam się, gdy wyszłam za mąż. Terapia i samorozwój pomogły zrozumieć z czym się zmagam i jaki to rodzaj człowieka. Odbudowałam poczucie wartości i częściowo pewność siebie. Zaczęłam uleczać schorzenia psychosomatyczne. Powoli też uwalniam się emocjonalnie. Ale znając już przeciwnika potrafię też rozpoznać inne osoby z zaburzeniem narcystycznym. Mój teść ma zaburzenie narcystyczne. Mój mąż od jakiegoś czasu jasno sygnalizuje, że on chce się zajmować rodzicami na starość a nawet z nimi zamieszkać jak będzie potrzeba. On nie widzi problemu, to jego rodzice i nie widzi innej możliwości. A ja jestem przerażona na samą myśl o tym, duszę się i wpadam w panikę. Czuję się jak w pułapce bez wyjścia, jakby moje życie miało się skończyć w chwili gdy tam zamieszkamy, jakbym cofnęła się w rozwoju o 20 lat. Jakby cała moja praca i wszystko co osiągnęłam poszło w szambo. Całe poczucie wartości i niezależności w szambo. Jak porażka życiowa. Kocham mojego męża, jest wspaniałym człowiekiem, ale ja nie zamieszkam z jego rodzicami. Ja tam umrę.

#qT134

Moja dziewczyna myśli, że boję się burzy. Nic w tym anonimowego, ale jest powód dlaczego sprawiłem, że tak myśli. Lubię się przytulać, a ona praktycznie tego nienawidzi i uważa to za zbędne. Jednak za każdym razem gdy jest burza to ta pozwala mi się przytulać bez ograniczeń. Profit.
Dodaj anonimowe wyznanie