#RyzrK

Zastanawialiście się kiedyś co działo się w głowach masowych morderców? Tych, którzy urządzali strzelaniny w szkołach i innych pełnych ludzi miejscach?
Jeśli nie, mogę wam powiedzieć co siedzi w mojej.

Jestem niepozorna, drobna, blondynka z kręconymi włosami z buzią aniołka i niebieskimi oczami. Studiuję w jednym z większych miast w Polsce, magisterka na kierunku związanym z nauczeniem.
Zazwyczaj jestem spokojna, miła, kulturalna i uczynna, ustępuję staruszkom miejsca w autobusie i sprzątam kupy po psach. Nie imprezuję dużo, chociaż lubię, mam zainteresowania i wierzę, że każdego w życiu czeka coś dobrego.
W młodości byłam nękana i poniżana przez rówieśników. Znęcali się nade mną przez ponad 5 lat, a frustracja rosła, może to ma większe znaczenie niż mi się wydaje.
Nikt jednak nigdy by nie pomyślał co się dzieje w mojej głowie.

W mojej głowie rodzą się demony, najgorsze gówno, najobrzydliwsze rzeczy jakie możecie sobie wyobrazić. Co wieczór masturbuję się do najdrastyczniejszych filmików jakie znajdę w internecie i nie mówię tu o udawanych gwałtach czy sado-maso. Myślę tylko o śmierci i czuję, że gniję od środka. Nie jest mi z tego powodu smutno. Nie przypominam sobie kiedy ostatni raz czułam smutek.

Chcę bólu. Każdego. Mojego. Wszystkich. Regularnie się okaleczam, żeby zaspokoić potrzebę. Całe ciało mam w bliznach po skalpelu, paznokciach i własnych zębach. Wiem, że to złe, ale nie czuję tego. Wiem co jest dobre a co złe, co zdrowe co chore, ale nie potrafię tego poczuć w odpowiedni sposób. Wiem, ale tego nie czuję.
Nie mogę się zmusić, żeby przestać myśleć o krzywdzeniu, innych albo siebie. Chcę zabijać. Chcę ranić. Nie panuję nad tym. Czasem myślę, że się boję, ale sama nie jestem już pewna czy to już strach czy tylko podniecenie. Marzę o tym i tak samo mam świadomość, że nigdy tego nie zrobię, straty będą większe niż zyski, nic się nie kalkuluje. Nie wiem, czy to powinno się leczyć. Wiem tylko, że to coś co siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść od wielu lat.

Nie wiem co z tym zrobić i nie wiem czy cokolwiek się da. Nie jestem zagrożeniem, bo to tylko myśli, a myśli nikt mi zabrać nie może.

#niw3c

Trzy lata temu rozszedłem się z dziewczyną, a w sumie to ona poszła do innego. Frustracji było wiele, chciałem zaszaleć, spróbować rzeczy, których bym wcześniej nie zrobił.

Zarejestrowałem się na portalu dla homoseksualistów i umówiłem się w ustalonym, publicznym miejscu na spotkanie. Poszliśmy do niego w jednym celu. Nie chcieliśmy znać swoich imion, żadnych szczegółów. Ten oto raz w życiu uprawiałem pasywnie seks analny z kolesiem w moim wieku. Wszystko to jest tajemnicą, obecnie jestem w drugim związku z dziewczyną, która też o niczym nie ma pojęcia.

Nie będę tego więcej próbował, chciałem tylko raz.

#xNkhw

Marzę o BDSM i byciu poniżaną. To mój największy fetysz. Niestety wczoraj odkryła go moja mama...
Oglądając filmy dla dorosłych, musiałam na chwilę wyłączyć laptopa i wyjść z domu. Spieszyłam się i nie zamknęłam nawet strony, z której korzystałam, a mama chciała wyszukać coś w Google. Gdy wróciłam do domu, usłyszałam, że nie jestem już ich dzieckiem, bo zostałam opętana i mam się wynosić. Moje rzeczy były już spakowane.

Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby moja mama sama była taka święta, jaką udaje. Dwa tygodnie temu znalazłam w jej pokoju kulki analne i wibrator.
No cóż...

#3bNCM

Mam depresję. Wszyscy myślą, że to po śmierci wuja (wszyscy uważali, że był dla mnie jak drugi ojciec - a dlaczego tak nie było, to na inne wyznanie).

A depresję mam po śmierci mojego ukochanego psa, z którym spędziłem 7 lat, tęsknię za nim, chodzę do psychologa, nawet proponowano mi przygarnięcie nowego zwierzaka, ale to nie to samo co mój ukochany pies.

Nikomu tego nie mówiłem, chociaż tu jestem anonimowy.

Mam 24 lata i jestem mężczyzną.

#eLeJS

Fana Władcy Pierścieni można spotkać wszędzie.

Wybrałam się ostatnio pociągiem do Warszawy. Kasa pusta, to nie zastanawiam się i podchodzę.
- Poproszę bilet do Śródziemia.
Stoję i czekam, pani za okienkiem dziwnie się patrzy. Do mnie dotarło co powiedziałam, już miałam się tłumaczyć ale miła pani mnie wyprzedziła.
- Wie pani, też bym chciała, ale żaden ze mnie Gandalf i mogę pani wydrukować tylko bilet do Śródmieścia. 9,80 poproszę.

Przyjęła pieniądze, podała mi bilet, życzyła miłej podróży i radziła uważać na to co mówię, bo ona w razie pomyłki Wielkiego Orła po mnie nie wyśle :D
Dodaj anonimowe wyznanie