#GmMO5

Pewnego dnia wróciłam później do domu. Wiedziałam, że się spóźnię, więc wcześniej zadzwoniłam do mojego chłopaka, żeby zrobił coś szybkiego na obiad. Zaproponował spaghetti, zgodziłam się.

Kiedy przyszłam do domu, powiedział, że za chwilę będzie gotowe, ale próbował, dodał kilka przypraw i nadal mu czegoś brakowało. Usiadłam przy stole, podał mi talerz:
- Spróbuj czego tu brakuje.
Patrzę na talerz, potem na chłopaka.
- A makaron?
- K**wa, wiedziałem, że o czymś zapomniałem.

#cpT1a

Moi rodzice mają nad morzem lodziarnię. Jako że nie jestem już mała postanowili, że muszę zacząć pracować. Więc kiedy powiedziałam im, że potrzebuję nowych jeansów odparli, że dostanę, ale muszę zastąpić na cały dzień ich pracownika, który akurat zachorował. Zgodziłam się i tu przechodzimy do sedna.

Już w roku szkolnym siedząc na przerwie w sklepiku w swoich nowych jeansach, idealnie podkreślających moje tylne zderzaki, usłyszałam dzwonek, więc zebrałam się, żeby wrócić do klasy. W tym samym czasie kolega wychodząc przez te same drzwi, wpadł na mnie, rozlewając swoją świeżo zakupioną kawę na.... moje ukochane nowe jeansy. Wściekła wydarłam się na niego: "Oszalałeś?! Na te spodnie musiałam zrobić ze 50 lodów!".

Cały sklepik zamarł i poczułam na sobie zdegustowane spojrzenia dziewczyn i nauczycieli oraz rozpalone spojrzenia napalonych chłopców. To był najgorszy początek nowego roku szkolnego. Załamana wybiegłam ze szkoły i poszłam do lodziarni rodziców... Zrobić sobie loda na pocieszenie.

#Dtmei

Jestem kobietą, osobą wierzącą, dotąd niemściwą. Zawsze szanowałam inne religie, kulturę lub orientacje. Każdy człowiek ma prawo mieć swoje zdanie i żyć po swojemu, o ile nie narzuca innemu jak ma żyć. Gdy kilka lat temu zaszłam w ciążę, bardzo modliłam się o zdrowe dziecko. Nie szłam na dodatkowe badania diagnozujące choroby dziecka, żeby nie musieć podejmować decyzji o usunięciu ciąży w przypadku ciężkiej wady. Zaufałam Bogu i miałam to szczęście, że urodziłam zdrowego synka. Ale ja to ja, a przy drugiej ciąży już bym tak nie zrobiła.

Tyle jest tu wyznań o pokrzywdzonym rodzeństwie, czy kobietach pozostających bez pomocy. I nic mną tak nie wstrząsnęło, jak obecna ustawa zakazująca aborcji w przypadku ciężkiej wady. Jeśli nie można przerywać ciąży, aby uniknąć cierpienia, bo tylko Bóg daje i zabiera życie, to zawód lekarza też powinien być zakazany. Dlaczego lekarze ratują ludzkie życie wbrew Bogu, który zsyła na człowieka śmiertelną chorobę? Myślę, że Bóg jest miłosierny dla osób, które z miłości do chorego dziecka nie chcą sprowadzać go na świat, aby w tak okrutny sposób cierpiało.

Przechodząc do sedna sprawy - wczoraj byłam u mojej fryzjerki. Tak sobie gadamy i temat zszedł właśnie na tę ustawę. Ręce mi dosłownie opadły po tym, co od niej usłyszałam:

1) bardzo dobrze, że zakazują aborcji, bo dziecko zabijane w brzuchu czuje ból - a urodzone dziecko ciężko chore nie czuje bólu, i to o wiele dłużej?
2) kobiety nie powinny tak się nad sobą użalać, tylko normalnie urodzić i pochować - w dupie mając te kobiety, które nie mają tak silnej psychiki, żeby przez 9 miesięcy chodzić ze świadomością, że noszą pod sercem często zdeformowane dziecko, a później jeszcze je przez kilka godzin rodzić i zajmować się pogrzebem. A co w przypadku jeśli takie cierpiące dziecko będzie żyło kilka lat?
3) ludzie teraz powinni zająć się poważniejszymi sprawami, np. padaniem firm przez pandemię, a nie znajdować sobie temat zastępczy - dziewczyna ma strach u dupy, że wkrótce nie będzie mogła wykonywać pracy przez koronę.

Powiedziałam, że większość ludzi ma inne zdanie i na pewno wyjdą protestować na ulice, to stwierdziła, że pokrzyczą, pokrzyczą i przestaną.

I w tym momencie ta suka obudziła we mnie demona. Mam zamiar podkablować ją gdzie tylko się da, żeby jej „dziecko” jakim jest jej firma ucierpiało, a wraz z nią i ona, a mam na nią kilka haków. Niech poczuje co to strach i strata. Nie daruję jej, że w tak bezduszny sposób wypowiada się o kobietach. Skoro ona może być suką dla innych kobiet, to ja mogę być suką dla niej.

PS Mam drugą koleżankę, również popierająca tę ustawę, bardzo wierzącą, ale mówi o tym w bardzo delikatny sposób, z szacunkiem i współczuciem dla kobiet. Porozmawiałyśmy, powymieniałyśmy się argumentami i tyle, ale tej francy nie daruję.

#G7lrx

Było to kilka lat temu. Wracaliśmy z Niemiec. Ciągnęliśmy ze sobą ładny, duży kemping. Pomimo że podczas jazdy przebywanie w środku jest zabronione, to znajomemu chciało się spać i poszedł do środka. Rozebrał się i w majtkach spał sobie smacznie, kiedy my jechaliśmy dalej. 

Po dłuższym czasie stanęliśmy na stacji po kawę. Znajomy się w tym momencie przebudził, niepostrzeżenie wyszedł za kemping i oddawał w najlepsze sobie mocz, gdy my odjechaliśmy bez niego. Tak więc został przy granicy po polskiej stronie, w samych majtkach, bez telefonu. 

Szybko zjawiła się policja, wytłumaczył, że pomimo zakazu spał w kempingu podczas jazdy, a my lecimy właśnie A4 w kierunku Katowic. Policja na kogutach zaczęła nas gonić. Gdy nas złapali, zapytali kogo mamy w kempingu. Jak kogo? Przecież się nie przyznamy, bo jest za to mandat. Mówimy, że nikogo nie ma. Pytanie się powtórzyło kilka razy, aż wkurzony kumpel krzyczy z radiowozu "Kur.. zostawiliście mnie na stacji, wszystko powiedziałem". Dostaliśmy mandat, ale do dziś się śmiejemy ze spania w kempingu podczas jazdy.

#OmdwW

Miałam 8 lat i byłam sama w domu. Nagle dzwoni dzwonek do drzwi, oczywiście miałam zabronione otwieranie komukolwiek. Ale przez wizjer widzę, że to policjant, więc lekko przestraszona, ale ostrożnie otwieram. Policjant chciał sprawdzić, czy przez nasze okno nie ma dobrego widoku na sąsiedni blok, ponieważ podobno ktoś tam systematycznie kradnie. Po chwili zastanowienia powiedziałam, że wpuszczę go, jeśli pokaże mi swoją odznakę, odparł, że nie ma takiego obowiązku. To mnie trochę zdziwiło, więc poprosiłam, by chociaż powiedział, jak się nazywa, policjant zirytowany zagroził, że odpowiem za utrudnienie śledztwa i poszedł. 

Udał się prosto do mojej sąsiadki, którą okradł. Okazało się, że był to złodziej przebrany za policjanta.

#h14v6

Mam dwie młodsze siostry, które czasem bardzo mnie denerwowały i którym za młodu wmawiałam różne historie. Oto jedna z nich.

Gdy miałam 14 lat, a najmłodsza siostra miała 5, wmówiłam jej, że mama zamiast rosołu, jej ulubionej zupki, gotuje zupę ze szczurów, w dodatku śpiewałam piosenkę: "dwa szczury w rosole sobie posolę i sobie zjem". Na potwierdzenie wyjęłam z garnka dwa korzenie pietruszki, wmawiając jej, że ze szczurów zostały tylko ogony. Tę straszną historię potwierdziła moja druga siostra.

Przy niedzielnych obiadach mama wpychała najmłodszej siłą ten rosół, ona płakała, a my śmiałyśmy się wniebogłosy.

Trauma rosołu minęła jej po 3 latach.

#rHBQu

Informacja przydatna dla kobiet w ciąży i ich partnerów/partnerek lub kobiet singielek w ciąży.

Z praktycznie każdego punktu w Polsce, zakładając budżet 500 zł, możecie dostać się do państwa, w którym legalnie możecie przerwać ciążę, która zagraża wam, jest wynikiem gwałtu, płód jest nieodwracalnie uszkodzony lub po prostu nie możecie w danej sytuacji pozwolić sobie na dziecko.

Dolna część kraju - kierunek Czechy.
Górna część kraju - Szwecja, UK i inne.
Lewa strona - Niemcy.
Prawa strona - tu warto skorzystać z lotniska WAW, więc praktycznie każdy kierunek.

Co do tego jak to zorganizować, to mnóstwo poradników jest w sieci, zależnie od kraju, do którego chcecie się udać, nie jest to skomplikowany proces ani drogi. Na pewno tańszy niż lata spędzone przy umierającym dziecku i kolejne spędzone u psychologa i pieniądze wydane w aptece na leki psychotropowe.

Polska przypomina ciemnogród.
Błagam... Idź na wybory następnym razem. Polska nie przetrwa kolejnych lat absurdu. Znajdą się kraje, które sięgną po nasze ziemie i dobra, widząc, że rządzący to owce podążające za baranem z kotem.
Wydaje Ci się, że to niemożliwe? Ukraińcy też tak myśleli, a Rosja otwarcie im zabiera ziemię, śmiejąc się w twarz całemu światu.

Rozejrzyj się.

#rDVE1

Jako mała dziewczynka byłam oczkiem w głowie tatusia. Codziennie po pracy bawił się ze mną, nawet gdy był bardzo zmęczony. Jednak tego dnia było inaczej. Z podekscytowaniem w towarzystwie lalek, miśków i innych skarbów czekałam na tatę. W tym czasie rodzicielka robiła obiad, a dokładniej ubijała kotlety. 

Ukochany tatuś wrócił z dużym spóźnieniem, z czego nie byłam zadowolona, bo w końcu pobawić się trzeba, a za chwilę wieczorynka. Wbrew moim oczekiwaniom, zamiast bawić się poszedł spać. Byłam bardzo rozżalona tym faktem. Z wielkim grymasem powędrowałam do kuchni. Tam moim oczom ukazał się piękny, błyszczący tłuczek do mięsa. Stwierdziłam, że będzie idealny do obudzenia taty. 

Chwyciłam narzędzie zbrodni, z wielką radością pohasałam do pokoju, w którym spała moja ofiara. Nie myśląc wiele zadałam cios tłuczkiem prosto w wielkie czoło taty. W wielkim szoku zerwał się na równe nogi. Nie był w stanie zrozumieć tego co się właśnie stało. Mama słysząc niepokojące odgłosy, przyszła sprawdzić co się dzieje. Widząc tatę z okrągłym śladem w kratkę na czole nie mogła powstrzymać się od śmiechu.

Od tamtego czasu wszystkie niebezpieczne przedmioty były trzymane z dala ode mnie.

#I1HME

To było kilka lat temu. Następnego dnia po nocnym koncercie szłam do szkoły i delikatnie mówiąc, nie ogarniałam. Mieszkałam w Warszawie i moja szkoła była dosyć oddalona od domu. Żeby do niej dotrzeć, musiałam jechać busem i potem przesiąść się do metra. 

Tak więc przystanek Metro Pole Mokotowskie, ja na luzie wysiadam sobie z busa i kieruję się w stronę metra. Jako że niedawno skręciłam sobie kostkę, a schody były zwykle dosyć oblodzone i śliskie - chciałam więc tym razem pojechać windą. Widzę - jakaś kobieta wchodzi do windy, no to biegnę i krzyczę: "Zatrzymać drzwi, zatrzymać drzwi!'. Laska na mnie spojrzała jak na chorą psychicznie, ale przytrzymała drzwi. 

Weszłam. Stoimy. Myślę "Czemu winda nie jedzie?". Rozglądam się, a tam jakiś automat do wrzucania monet. Pytam się kobiety: "Odkąd windy tu są płatne?". Ona na to - "Nie wiem odkąd windy są płatne, ale to jest budka telefoniczna...".
Dodaj anonimowe wyznanie