#GmMO5

Pewnego dnia wróciłam później do domu. Wiedziałam, że się spóźnię, więc wcześniej zadzwoniłam do mojego chłopaka, żeby zrobił coś szybkiego na obiad. Zaproponował spaghetti, zgodziłam się.

Kiedy przyszłam do domu, powiedział, że za chwilę będzie gotowe, ale próbował, dodał kilka przypraw i nadal mu czegoś brakowało. Usiadłam przy stole, podał mi talerz:
- Spróbuj czego tu brakuje.
Patrzę na talerz, potem na chłopaka.
- A makaron?
- K**wa, wiedziałem, że o czymś zapomniałem.
CzokoLadka Odpowiedz

aj tam, mi też się zdarza 😂😂🥰

Aswq Odpowiedz

Koleżanka robiła ciasto (jakieś na biszkopcie). I po włożeniu je do piekarnika chodzi po tej kuchni i mówi, że o czymś zapomniała. Po wyjęciu okazało się, że zapomniała mąki dodać :D.

krzysztofno Odpowiedz

to historia z Krawczyka i Norka

Dodaj anonimowe wyznanie