#cpT1a
Już w roku szkolnym siedząc na przerwie w sklepiku w swoich nowych jeansach, idealnie podkreślających moje tylne zderzaki, usłyszałam dzwonek, więc zebrałam się, żeby wrócić do klasy. W tym samym czasie kolega wychodząc przez te same drzwi, wpadł na mnie, rozlewając swoją świeżo zakupioną kawę na.... moje ukochane nowe jeansy. Wściekła wydarłam się na niego: "Oszalałeś?! Na te spodnie musiałam zrobić ze 50 lodów!".
Cały sklepik zamarł i poczułam na sobie zdegustowane spojrzenia dziewczyn i nauczycieli oraz rozpalone spojrzenia napalonych chłopców. To był najgorszy początek nowego roku szkolnego. Załamana wybiegłam ze szkoły i poszłam do lodziarni rodziców... Zrobić sobie loda na pocieszenie.
To zdanie jest tak nienaturalne ze nie jestem w stanie uwierzyć w to wyznanie. Już pomijając ze to nieśmieszny zart krążący od 10lat po internecie
dobre musieli miec miny
ale kawa sie spiera ;p
Wyznanie tak suche, że aż mnie fala żenady oblała
Wiem, że to stare wyznanie ale nie znam go na pewno stąd. Czy to nie jest jakiś żart/suchar? Już gdzieś to słyszałem
To wyznanie jest tak niesamowicie podobne do historii, którą opowiedziała mi pewna osoba, że zastanawiam się, czy ta historia jest jakimś kawałem, czy rzeczywiście jesteś tą osobą. Mieszkasz w miejscowości na G, Twoje imię zaczyna się na M, imię Twojego chłopaka zaczyna się na K? Jeśli tak, to pozdrawiam Cię cieplutko, Sławek!!!
Na 99% jest to żart, który dzieciaki przyjęły sobie opowiadać. Teraz mi się przypomniało, że dokładnie w takiej formie opowiadała mi to koleżanka, której rodzice rzeczywiście mieli lodziarnie nad morzem. Też pewnie zainspirowała się i taką historyjkę opowiedziała.
To chyba w szmateksie je kupiłaś.
Dragomir
Nie powiedziane, lody nad morzem kosztują conajmniej 5 zł. 5x50=250 zł, za tą sumę można kupić już porządne spodnie
Lol.
Spodnie dostała za dniówkę w sklepie, w ciągu której nałożyła klientom x lodów.
Od rodziców, więc mogły kosztować nawet i 500, bo to prawdopodobnie nie chodziło o to, że ma zarobić pełną kwotę, tylko lekcja odpowiedzialności.
Czemu przeliczacie to w taki dziwny sposób?