#e8TiU
Jeszcze nigdy tak mocno nie leciały ze mnie łzy, gdy wróciłam do domu. Dotarło do mnie poczucie niesprawiedliwości, żal, frustracja, jakiej wcześniej nie czułam. Dlaczego inne kobiety tak łatwo zachodzą w ciążę, rodzą jedno po drugim, nawet się o to nie starając? Czemu kobiety, które traktują dzieci okropnie, biją, katują, nie dbają o nie, mają ich tak wiele, a kobiety mojego pokroju mają trudności z zajściem w ciążę i nie zostaną nigdy matkami? Dlaczego w naszym kraju leczenie niepłodności kosztuje tak ogromne pieniądze, że rodziny muszą się zadłużać, zakładać zbiórki lub rezygnować z marzenia, jakim jest posiadanie dziecka? A na końcu, czemu to spotyka mnie, gdy moje kuzynki rodzą dzieci, a ja jako jedyna w rodzinie mam problem i nie mogę zajść w ciążę?
I stoję właśnie w tym martwym punkcie, w którym przyszło mi wybierać. Zadłużyć się nie wiadomo na ile, żeby przejść procedurę in vitro, liczyć na czyjeś dobre serce i założyć zbiórkę, bo nie mam takich pieniędzy, żeby wyłożyć te kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy, czy próbować pogodzić się z faktem, że dzieci mieć nie będę i oszukiwać samą siebie, że jest dobrze jak jest i udawać, że cieszę się z czyjegoś szczęścia, gdy tak naprawdę w środku jestem wściekła, serce się rozdziera i jest mi żal.
Anonimowe w tym wszystkim jest to, że nikt oprócz mnie samej nie wie, co teraz przechodzę i jak się czuję. Być może wśród Was też jest jakaś kobieta, która mogła opryskliwie zareagować na taką wiadomość, bo też przez to przechodzi. Nie jest łatwo cieszyć się szczęściem innych, kiedy samemu ma się ten problem. I tego ludzie nie potrafią zrozumieć.
#2QEZJ
Ja i mój przyjaciel Kamil od podstawówki jesteśmy w jednej klasie, aktualnie jesteśmy na 1 roku.
Od zawsze miałam pewien talent do nauk ścisłych. Nie musiałam się uczyć w domu, po prostu rozumiałam wszystko od razu na lekcji. Kamil, choć też bardzo utalentowany, musiał jednak poświęcić na to trochę czasu w domu. No ale jakie dziecko myśli o matmie, kiedy na podwórku drzewa aż proszą, żeby się na nie wspinać?
Zawarliśmy układ już w 3 klasie podstawówki. Ja robię jego matmę, a on raz w tygodniu kupuje mi puszkę pepsi :D
Układ był dla mnie idealny, bo naprawdę lubiłam rozwiązywać zadania.
W 5 klasie dokonaliśmy pewnych zmian. Od tej pory nie tylko robiłam za Kamila prace domowe, ale też pisałam sprawdziany. Najpierw pisałam swój, a potem jego. Pisałam mu ołówkiem, a on przepisywał te zadania, które uznawał, że nie są dla niego "za mądre". Ja miałam zawsze szóstki, a on celował zawsze w czwórki. Ten układ działał przez resztę podstawówki, całe gimnazjum i pierwszą klasę liceum. Wtedy, dopiero wtedy po raz pierwszy zostaliśmy przyłapani. Jak? Nasza matematyczna to była naprawdę wspaniała nauczycielka, taka prawdziwa, z powołania. Ona wyłapała fakt, że Kamil ma inny styl rozwiązywania zadań na lekcji przy tablicy, a inny na sprawdzianach. Nie dała nam żadnej kary ani nie obniżyła Kamilowi oceny. Powiedziała mi natomiast coś, co bardzo wzięłam do siebie: że na maturze nie będzie szans, żebyśmy się zamienili pracami.
Od tej pory przestałam pomagać Kamilowi. Kamil natomiast zaczął pomagać mi w prowadzeniu "korepetycji" dla naszej klasy. Okazało się, że nie dość, że drań wszystko umie, to jeszcze rewelacyjnie tłumaczy.
Wtedy zrobiłam chyba bardzo głupia minę, bo powiedział mi, że zawsze ogarniał matmę, ale widział jaką frajdę sprawia mi rozwiązywanie zadań, więc po prostu dawał mi je robić.
Tak więc no, pozdrawiamy z matematyki stosowanej i życzymy najlepszego wszystkim maturzystom!!
PS. Cała nasza klasa napisała podstawę na ponad 60%, a ja i Kamil ugraliśmy po 100% na rozszerzeniu :D
#6rIvh
Nie wiem jak dziewczęta doszły do takiego wniosku, ale przez długi czas myślałam, że prezerwatywy służą do szybszego zajścia w ciążę. Nakłada się je po to, żeby wycisnąć z penisa plemniki, a potem przetransportowuje się je za pomocą czegoś w stylu strzykawki do pochwy.
Najlepsze jest w tym wszystkim to, że lekcje na przyrodzie czy biologii jakoś specjalnie nie rozwiały moich wątpliwości w tym temacie. Było o tym, że plemnik do jajeczka musi trafić, żeby powstało dziecko, jak się rozwija ciąża, o tym, jak wyglądają narządy... ale jakoś nikt nigdy bezpośrednio nie powiedział, że penisa się wkłada pochwy.
Wiecie kiedy dowiedziałam się prawdy? Na wspólnych dla całej szkoły zajęciach o HIV w liceum, kiedy jak krowie na rowie tłumaczyli co z czym, jak, dlaczego, po co są zabezpieczenia, jak działają, o chorobach wenerycznych, jak się przed nimi chronić itd.
Wszyscy się cieszyli z tych zajęć, bo dzięki nim przez cały dzień nie było normalnych lekcji i śmiali się z tego, że tłumaczą takie oczywiste oczywistości.
W życiu się im nie przyznam, że byłam prawdopodobnie jedyną nieuświadomioną osobą, której te zajęcia się na coś przydały...
#35ZoQ
Za każdym razem, jak jem coś dobrego, wyobrażam sobie, że sam przyrządziłem tę wyjątkową potrawę i wtedy Magda Gessler chwali mnie, że to najlepsze, co w życiu zjadła.
Ja nawet nie umiem i nie lubię gotować, a mimo to jestem wtedy z siebie strasznie dumny.
#26I1F
Parę lat temu w Polsce był koncert Bon Jovi. Wielce uradowani kupiliśmy bilety i pojechaliśmy do Warszawy. Jak byliście na stadionie na jakimkolwiek wydarzeniu, to wiecie, że cała konstrukcja dosłownie „pracuje”, jak jest głośno, tym bardziej podczas koncertu Bon Jovi na Narodowym, który był wypełniony po brzegi. Podczas jednej z piosenek, gdy cały stadion bawi się, skacze, odwracamy głowy, spoglądając na siebie z bananami na twarzy, a tata.. śpi. Normalnie oczy zamknięte, kark w tył, dłonie jak w kościele. Mój tata to potężny Janusz, niestety żałuję, że tego nie nagrałem, chociaż ludzie dookoła mieli ubaw wraz z nami :)
#aMc68
#ippHS
Nie byłoby z tym problemu, gdyby nie fakt, że każda spotykała się ze mną, a po jakimś czasie była z kimś innym. Rekord to trzy dni, a najdłużej zajęło dziewczynie znalezienie sobie kogoś innego miesiąc. Nie wiem, jak to działa dokładnie, czy patrząc na mnie obniżają swoje standardy, czy coś innego...
Jak któraś chciałaby chłopaka, a nie może znaleźć, to zapraszam do mnie. Gwarancja sukcesu murowana.
#oFLQ4
#sa3bz
Odpowiedział: „Hipopotam”...