Mam starszą siostrę, której nigdy w życiu nie widziałem pijanej, a ja już parę lat temu wracałem do domu pijany z przypałami. Niby nic takiego, bo alkohol dla ludzi i tak dalej, ale jednak czuję, że to ja jestem tym gorszym dzieckiem, które zawodzi rodziców.
Dodaj anonimowe wyznanie
Na to wychodzi. Pytanie co z tym zrobisz.
Sam alkohol nie decyduje o tym czy zawodzisz rodziców. Ani zachowanie Twojej siostry. Tylko Twoje zachowanie jest wyznacznikiem, a skoro pewnie mieszkasz z rodzicami, to masz mnóstwo sposobów, żeby z nimi współpracować i pozostawać w dobrych relacjach.
Poza tym dzieci są różne, nie ma tak, że jedno jest lepsze, a drugie gorsze. Nie wpadaj w pułapkę porównywania się (nawet jeśli inni to robią).
Lepsze i grosze to rzeczywiście nie są dobre określenia na dzieci i kategorie ludzi, natomiast mniej i bardziej problematyczne, no cóż… myślę, że można tak powiedzieć czasem o potomstwie. Jednak każdy woli nie musieć się o swoje dziecko martwić.
Zawsze ktoś musi być mądrzejszy, piękniejszy, szybszy czy jakiś tam inny. Ona jest mniej przypałowa niż Ty. Twoją decyzja co z tym zrobisz jak napisał Dragomir.
Nie zdziwilabym się gdyby za parę lat rodzice w razie jakiegoś problemu zwróciliby się po pomoc w pierwszej kolejności do Ciebie, bo masz więcej doświadczeń życiowych, również tych "przypałowych".
To może no nie wiem przestań tyle pić?