Wczoraj po raz pierwszy poznałem mojego biologicznego ojca, który opuścił moją mamę, kiedy ja miałam dosłownie parę miesięcy. Przez cały ten czas nie było z nim kontaktu. Odezwał się dopiero teraz, kiedy ja skończyłam już 26 lat! Mówił, że bardzo chciał mnie poznać, więc z dużymi oporami się zgodziłam.
Spotkanie to było wyjątkowo niezręczne, bo człowiek ten okazał się najbardziej żałosną osobą, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia. Po pierwszych kilku minutach rozmowy powiedział mi, że zawdzięczam mu życie i że oczekuje za to zapłaty w postaci 2 tysięcy złotych. Nie, to nie był żart...
Dodaj anonimowe wyznanie
Uważaj bo cię jeszcze spróbuje pozwać o alimenty (tak rodzice też mogą to zrobić)
A jeśli się udowodni, że ojciec spieprzył dawno temu i prze całe życie Autorki nie było z nim kontaktu? Że Autorka nie miała pojęcia, gdzie on jest i czy w ogóle żyje? Wtedy sąd może oddalić wniosek o alimenty? Wydaje mi się, że gdzieś coś takiego czytałam.
@StaryTapczan ostatnio była podobna sytuacja w uwadze. Ojciec spierdzielił na ponad 30 lat zero kontaktu z nimi, trafił do domu opieki społecznej i jego synowie muszą opłacać tam jego pobyt.
O cholera, ale chyba można się, hmm „wydziedziczyć” od rodziców? Kiedyś ktoś tutaj podpowiadał jakiemuś autorowi coś takiego, żeby się zabezpieczyć przed pozwem o alimenty właśnie. Tylko że ja się na tym tak dobrze nie znam, ale coś mi dzwoni w łepetynie, że jakoś to niby można załatwić.
@Izuzizu
Musieli mieć prawnika-debila w takim razie.
@StaryTapczan trzebaby udowodnić że alimenty w danej sytuacji (ta zdaje się do takich należeć ale to do prawnika i do sądu) są niezgodne z zasadami współżycia społecznego - ojciec żadnym sposobem nie pomagał w opiece nad dzieckiem (finansowo, emocjonalnie, osobiście etc, porzucił, dziecko nie wiedziało nawet ze ojca ma.) Prawnik potrzebny raczej. I czytając komentarze- dobry prawnik.
brak wiezi przez 20 lat i zainteresowania z jego strony powinien byc dla sadu wystarczajacym argumentem
przeciez jasno widac, ze zglosil sie do niej tylko po hajs, a tak ogolnie jak ja mial w dupie, tak ma
Ostrzegam bo samo pozwanie może być stresujące nawet jeśli bez problemu się wyplącze z tego. I tak można tego uniknąć wyrzekając się spadku z góry. Bądź czymś na tej zasadzie bo nie pamiętam jak to było dokładnie.
Państwo zanim na siebie weźmie opiekę nad jakaś osoba, to próbuje ją wcisnąć komu się da. Państwo nie ma własnych pieniędzy, a ze składek też ma ograniczoną ilość, więc to logiczne że państwo woli, aby pobyt tatusia w ośrodku finansowały dzieci, a nie państwo. Z tymi alimentami na rodziców bywa ciężko. W takim państwie żyjemy :)
To pożycz zamrożone plemniki od lekarza z kliniki In vitro i powiedz ojcu że zwracasz mu wszystko co w ciebie zainwestował.
Jesteś moim mistrzem riposty.
hahahahaha powodzenia
bylo mu w takim razie powiedziec, ze ty prosisz o alimenty za 18 lat + studia :)
jesli wystapi o alimety to brak wiezi i sie tylko osmieszy
To żaden twój ojciec, ale nie chcę używać innych epitetów na tę osobę.
"poznałEm"
"zgodziłAm"
kim jesteś, twórco wyznania?
Mój ojciec opuścił moja mamę jak była w ciąży. Widywał mnie może raz w roku, choć cala nasza trójka wiedziała że nikt nie ma na to ochoty. Na 10 urodziny przyniósł mi złoty pierścionek, który okazał się za mały. Powiedział, że przecież mówił u jubilera że ma być dobry na 9cio latke 😂 zabrał za mały pierścionek i więcej się nie pokazał. Wszyscy chyba odetchnęli z ulgą...