#9GltK

W rodzinnej wsi pod Krakowem był do kupienia w okazyjnej cenie dom, wiadomo, że do remontu. Kupiłem, zacząłem remontować, masa czasu na to schodzi.
W tej wsi mieszkają moi rodzice oraz dwójka rodzeństwa, wybudowali domy. Pozostała dwójka rodzeństwa mieszka w promieniu 15 km, też w domach jednorodzinnych.
Mam dość, ciągle chcą, żebym u któregoś pomógł przy czymś – a to elewacja, a to ogrodzenie, a to działka... Niekończąca się historia.
Pomóc muszę, przecież to rodzeństwo, u rodziców też ciągle jest coś do pomocy, mają gospodarstwo. Oni oczywiście też mi pomagają przy remoncie, choć wolałbym robić wszystko sam i nie musieć chodzić do nich.
Żałuję, że kupiłem dom tak blisko nich, rodzina rodziną, ale spokój cenna rzecz.
tramwajowe Odpowiedz

Nie musisz. Serio. Taka rola Ci dana w rodzinie, nie musisz sie jej trzymać.
Postaw granice, napisz "nową rolę".
Wprost może Ci byc trudno na początku. Ale próbuj.

anilka Odpowiedz

"Przykro mi, nie dam rady pomóc ci przy elewacji/ogrodzeniu/na działce, mam na ten dzień inne plany/wizytę u lekarza/termin na mieście/randkę" albo "...planuję tego dnia pogrzebać trochę u siebie na budowie". Nie ma za co.

furiami55 Odpowiedz

Życzę więcej asertywności.

Dodaj anonimowe wyznanie