#yQhLU
Nie byłem mocno pijany, była 20:00, a ja byłem dopiero po pierwszym piwie. Siedzieliśmy przy stole, a ja poczułem nagły skurcz brzucha, miałem wrażenie, że jeżeli za 5 sekund nie znajdę się w WC, to zesram się w gacie. Do łazienki wyleciałem jak z procy. Gdy wbiegłem do środka, tuż przed samymi drzwiami do toalety nie zdążyłem, narobiłem w spodnie. Nie wiem jakim cudem, ale na szczęście nikogo oprócz mnie nie było w łazience. Na moje też szczęście drzwi wyjściowe z budynku były niedaleko łazienki i miałem też bluzę, którą mogłem przewiązać się w pasie.
Dzięki tym sprzyjającym okolicznościom szybko udałem się do domu (2 minuty lekkim biegiem), przebrałem się, umyłem i wróciłem do kolegów po około 30 minutach. Kolegom powiedziałem, że dzwonił sąsiad, że mój pies biega przed moją posesją po chodniku, że niby uciekł, ale okazało się, że to nie mój pies - uwierzyli i nie drążyli tematu.
30min dupsko myłeś??? To jak Ty się ufajdałeś? Jak dziecko, po pachy?
A może od razu przeprał swoje ubrania? Żeby wiesz, nie śmierdziało mu w domu i nie musiał zdrapywać tego później? Tobie chyba radość sprawia pisanie durnych komentarzy.
Łącznie go nie było 30 minut...
Tyle mu zajęła podróż w dwie strony z myciem.
🤦
"i wróciłem do kolegów po około 30 minutach"
Moze to ten od kamerki internetowej i mamy wchodzacej bez pukania.
Dlaczego autor jest rozliczany z czasu, w jakim go nie było? xD
Ohlala@ a Tobie chyba sprawia przyjemność durne przypie@dalanie się
A nie bałeś się że to jakieś zatrucie pokarmowe i za pół godziny znowu się zesrasz , tym razem przy wszystkich?
Zatrucie pokarmowe się czuje, a jak się po prostu zesrał i czuł że może dalej densić to czemu miał rezygnować.
ide do kibelka. zw
Też się kiedyś zesrałem w gacie. Wprawdzie byłem najebany w trzy dupy ale jednak...