Mój ojciec tak bardzo nie umie się przyznać do błędu, że woli zmyślać niż ponieść za coś winę.
Gdy podczas wyrejestrowania samochodu okazało się, że źle spisał numer VIN, oskarżył mnie o dopisanie dodatkowych cyfr. Dlaczego miałbym to zrobić? A dlatego, żeby go ośmieszyć w Wydziale Komunikacji...
A mój ojciec nigdy „nie pamiętał”, żeby zrobił coś nie tak. Kiedy krzyczał na mnie, bo nie odniosłam kubka po herbacie do kuchni, a ja powiedziałam mu, że dzień wcześniej nie odniósł po sobie kubka z kawą i kubek stał przy komputerze do wieczora, to „nie wydaje mu się, żeby tak było, bo on zawsze po sobie sprząta”. Kiedy robiłam zdjęcie jako dowód, to zawsze mówił, że to nie jego, tylko kogoś innego.
Mikser
Albo "jak już ci się chciało zrobić zdjęcie to mogłaś wynieść ten kubek"
PoraNaPiwo
Moja matka tak samo robi, a po pokazaniu dowodów mówi, że co najwyżej raz jej się zdarzyło, a mi przecież notorycznie. Ten typ tak ma.
StaryTapczan
Mikser, tak też było. Jeśli widziałam, że stoi, to co mi szkodziło wynieść, ręce by mi uschły? Ale jak powiedziałam mu to samo, że skoro widział mój kubek i też mógł go wynieść, to on po mnie sprzątać nie będzie. Czyli ja mam sprzątać po nim, bo ręce mi nie uschną, ale on po mnie nie, bo nie, bo sama muszę sprzątać po sobie xd.
Przynajmniej
@PoraNaPiwo Idźcie wszyscy do sądu z tymi dowodami :)))))))
Twój ojciec to debil, jak głupiego numeru nie może spisać, a potem zrzuca winę na innych.
Jeżeli ojciec robi to żeby nie wyjść na głupka to gratulacje, nie wychodzi na głupka tylko na wielkiego idiotę
A mój ojciec nigdy „nie pamiętał”, żeby zrobił coś nie tak. Kiedy krzyczał na mnie, bo nie odniosłam kubka po herbacie do kuchni, a ja powiedziałam mu, że dzień wcześniej nie odniósł po sobie kubka z kawą i kubek stał przy komputerze do wieczora, to „nie wydaje mu się, żeby tak było, bo on zawsze po sobie sprząta”. Kiedy robiłam zdjęcie jako dowód, to zawsze mówił, że to nie jego, tylko kogoś innego.
Albo "jak już ci się chciało zrobić zdjęcie to mogłaś wynieść ten kubek"
Moja matka tak samo robi, a po pokazaniu dowodów mówi, że co najwyżej raz jej się zdarzyło, a mi przecież notorycznie. Ten typ tak ma.
Mikser, tak też było. Jeśli widziałam, że stoi, to co mi szkodziło wynieść, ręce by mi uschły? Ale jak powiedziałam mu to samo, że skoro widział mój kubek i też mógł go wynieść, to on po mnie sprzątać nie będzie. Czyli ja mam sprzątać po nim, bo ręce mi nie uschną, ale on po mnie nie, bo nie, bo sama muszę sprzątać po sobie xd.
@PoraNaPiwo Idźcie wszyscy do sądu z tymi dowodami :)))))))
Niezły Janusz ;)
Początki alzheimera czasami tak się objawiają. Ile tato ma lat?