#yEm4T
Pewnego dnia o szóstej rano, kiedy byłem już na stanowisku, zabrałem się za swoje obowiązki. Po chwili dostałem SMS-a. Chciałem odpisać, gdy przyszedł mój kolega, wymawiając magiczne słowa: „Dzień dobry” ...
Tak mnie przestraszył, że wrzuciłem telefon na lampę zawieszoną około cztery metry nade mną. :D
Aż strach pomyśleć co byś zrobił jakbyś dostał czkawki.
Może powinien rzucać oszczepem czy pchać kulę. Tylko nie wiem czy straszenie go nie uznaliby za doping.
I ktoś taki odpowiada za bezpieczeństwo pacjentów... Na tak odpowiedialnym stanowisku dużo lepiej sprawdziłaby się kobieta, no ale przecież żyjemy w patriarchalnym społeczeństwie