Jakiś obcy facet zagadał do mnie na Facebooku z zamiarami, które wydały się dość oczywiste już po pierwszych jego wypowiedziach. Zgodnie z prawdą od razu postanowiłam go spławić, mówiąc, że nie jestem zainteresowana znajomościami z randomami z Facebooka i spotykam się z kimś. W tym momencie gość zaczął być coraz bardziej natarczywy i usilnie namawiać mnie na spotkania, a gdy to nie przyniosło efektu, pojawiły się wyzwiska i oskarżenia, że wprowadzam mężczyzn w błąd, bo nie mam ustawionego statusu mojego związku. Tego było za wiele. Krótko się pożegnałam i zablokowałam profil.
Historia mogłaby skończyć się w tym miejscu, ale chyba nie doceniłam "wytrwałości" tego pana. Zakłada coraz to nowe konta, z których wciąż dostaję nieprzyjemne wiadomości. Czy ktoś może mi wyjaśnić, co trzeba mieć w głowie, żeby tak się zachowywać?
Dodaj anonimowe wyznanie
A ja radzę w ustawieniach na fb zrobić tak, by osoby które nie miały wspólnych znajomych z tobą nie mogły się z tobą kontaktować :)
Mnie ostatnio jakiś chory zbok wysłał zdjęcie ze smoczkiem w buzi i z pampersem na dupie. Niektórzy ludzie naprawdę mają nasrane w głowach.
Dlatego nie mam zdjęć na portalach społecznościowych.
Fascynujące.
Ale, być może autorka chce je mieć. I ma do tego pełne prawo.
A czy ja ją krytykuję za ich posiadanie?
Do mojej dziewczyny też wypisywali tacy napaleńcy, tragedia jakaś. Także albo nie mieć, albo ustawić sobie w ustawieniach tak, żeby randomy nie wypisywały.
Być może źle odebrałam Twój komentarz, bo zabrzmiał dla mnie odrobinę wiktymizująco.
Nie usprawiedliwiam tych facetów, najlepiej jak zablokuje sobie możliwość pisania od nieznanych osób i tyle, ja generalnie staram się chronić swoją prywatność i nie wstawiam nigdzie swoich zdjęć, bo nie chcę żeby zostały przez kogoś wykorzystane (niekoniecznie przez jakiegoś zboka, po prostu).
Idź na Policję.
Taaa ,akurat jej pomogą
Masz jego imię i nazwisko? Możesz go posprawdzać, może ma żonę lub jakąś rodzinę w twojej okolicy.
PS. Co trzeba mieć w głowie? Sieczkę.
Ja 3 lata temu dostałam na Instagramie od jakiegoś zboka zdjęcia jego przyrodzenia. Na szczęście wyzwiska, zablokowanie i zgłoszenie profilu podziałało.
Też dostałam identyczną wiadomość, tyle że u mnie się obyło bez wyzwisk (nie krytykuje Cię absolutnie, tylko pisze że u mnie było bez wyzwisk )
Niektórym IG i FB myli się z Tinderem
U mnie naubliżanie zboczeńcowi przyszło naturalnie. Wbrew powszechnej opinii nie mam zamiaru okazywać szacunku osobie, która wysyłając takie zdjęcia nie okazuje szacunku mojej osobie.
I fakt, niektórzy portale społecznościowe traktują jak portale randkowe. Pół biedy jak zaglądają grzecznie i z jakąś minimalną kulturą, gorzej jak robią rzeczy opisane wyżej.
Kiedyś miałam podobną sytuację, skończyło się na zgłoszeniu sprawy na policji po tym, jak facet, który do mnie napisał, a którego zablokowałam jakimś sposobem dowiedział się, gdzie mieszkam i mnie nachodził.
Później okazało się, że moja mama ustawiła sobie dokładnie miejsce zamieszkania i miała otwarty profil, więc każdy mógł wejść i wszystko widział.
Także na znajomych i tym bardziej rodzinę trzeba uważać. Mama do tej pory nie może mi wybaczyć, że nie ustawiłam sobie informacji na profilu, że jest moją mamą. O całej sytuacji ze stalkingiem wie, ale bagatelizuje.
Nie umiesz ogarnąć facebooka to sama sobie szkodzisz :)
Dobrze że nie mam pejsbuka ani innych takich syfów.
po co w ogóle odpisywać na takie wiadomości, skoro nie ma się na to ochoty? Po co wciągać się w dyskusje, które nie mają sensu? Nie można zostawić wiadomości bez odpowiedzi?