#y1Lf8
Jednym z tych dań były orzechowo-kokosowe kulki, coś jak Rafaello, ale bez wafla. Do zrobienia ich zostały wyznaczone m. in. Sylwia i Basia. Rozdawały one po kilka kulek na degustacji, a to co zostało, wzięły do siebie. Po zajęciach wszyscy się rozeszli do szatni.
Jako że kulki smakowały jak siódme niebo, od razu podeszłam do Sylwii i Basi, gdy je zobaczyłam. Na talerzyku trzymały jeszcze trzy kulki, więc bez zastanowienia wypaliłam "O, macie jeszcze? Mogę? Dzięki!" i w sekundzie pochłonęłam swoją zdobycz. Jak szybko przyszłam, tak szybko poszłam. A w oddali usłyszałam jeszcze krótką wymianę zdań:
- I co teraz zrobisz?
- No nie wiem, w takim razie może Kornelii nie dam...
Cóż, jeszcze nigdy nie czułam się tak głupio z powodu zjedzenia słodyczy.
Bardzo nieładnie z twojej strony. Mogłaś chociaż poczekać na ich odpowiedź, zamiast myśleć tylko o swoim żołądku.
Nie lubię ludzi, którzy żrą na zapas... Albo rozpływają się głośno nad jedzeniem, np w knajpie drą się "Ale pyszotka!" (znam taki egzemplarz). Wstyd mi za nich. Ja uwielbiam słodkie, mogę żreć tonami, ale nigdy nie porządziłabym się nie swoim jedzeniem.
Wykazałaś się brakiem kultury. Nie rozumiem jak można wziąć bez pyrania coś, co nie jest Twoje. Zwłaszcza, że pewnie bardzo się natrudziły, by to przygotować. Odrzucają mnie tacy ludzie jak Ty, myślący, że mogą wszystko i że im się należy.
Po tej sytuacji pewnie już uważa, żeby tak nie robić
Ja kiedyś w hotelu na śniadaniu zobaczyłam ciasteczka korzenne na oddzielnym talerzu. Stały mniej więcej tam gdzie dnia poprzedniego więc podeszlam i sobie chciałam wziąć 3(na talerzu było z 20) i w tym momencie jakiś facet krzyczy "TO MOJE". Faktycznie, musiał odłożyć ten talerz, żeby zrobić sobie herbatę, ale położył to obok miejsca, gdzie stał oryginalny talerz z nimi(na którym zostało jakieś 5) to się pomyliłam . No... Było mi głupio
Osobie nakładającej sobie 20 ciasteczek powinno być głupio... Chyba ze brał dla 5-10 osobowej rodziny. Ja wiem, że za to się płaci, ale można by pomyśleć o innych...
Myślisz że to się nadaje na anonimowe? Minus
Ja myślę, że tak.
Pangeuszka123, minus to ja bym dała twojemu komentarzowi
Dlatego zawsze, gdy widzę hostessy w supermarketach czekam, aż przyjdzie jakiś obżartuch i zmiecie wszystko, bo tak.
Znaczy zarezerwowały komuś i nic nie powiedziały ani nie odsunęły talerzyka, kiedy rzucilas się pazernie?
No właśnie, a pewnie nie miały w głowie 'chronić kulki'. Nie spodziewały się tego, a jak wzięła do łapy to już i tak było pozamiatane.
Ty lakomczuszku
O boże, jacy wy wszyscy komentujący jesteście idealni i bez winy. Żywcem do nieba pójdziecie.
Nie koniecznie idealni i bez winy, wystarczy nie być pazerną świnią :)
Wypowiadacie się jakby autorka odebrała komuś życie a nie słodycz.
Nie czaję, chciały dla siebie wziąć i rozdysponować po znajomych lub rodzinie? Jeśli tak to jesteście siebie warte :)
Jaki masz problem z tymi dziewczynami? Same zrobiły te kulki za własne pieniądze, a że zrobiły kilka więcej niż osób w klasie to do domu chciały wziąć. Co w tym złego?