#Nv6Q2
Kiedy do nich jeżdżę (do rodziców, nie dziadków), nie zabieram ze sobą takich rzeczy jak szampon, mydło czy pasta do zębów, ponieważ mogę korzystać z tych, które są u nich w domu.
Dojechałam na miejsce, przespałam się i następnego dnia rano zeszłam do łazienki umyć zęby, ale przeszukałam wszystkie szafki i nigdzie nie mogłam znaleźć pasty do zębów, poszperałam jeszcze chwilę i znalazłam schowaną głęboko nieznaną mi kosmetyczkę, a w niej tubkę z wielkim napisem Colgate, więc ochoczo otworzyłam tubkę. Pachnie ładnie, ma taki uroczy kolor, to wycisnęłam pastę na szczotkę i zaczęłam szorowanie. Smak gumy balonowej zmusił mnie do stwierdzenia "Ta pasta jest za*ebista".
Mija chwila i czuję, że zaczyna być jakoś dziwnie, bo coraz ciężej się rozprowadza, a i wcale się nie pieni, no ale trudno, wyjmuję szczoteczkę, zaciskam zęby, żeby umyć front i... już nie mogłam szczęk otworzyć.
Mama woła na śniadanie, ja w panice myślę co jest kurła grane i próbuję otworzyć buzię, ale nic z tego.
Ta pachnąca, różowa, za*ebista pasta o smaku gumy balonowej okazała się być klejem do protez.
PS Nie polecam, cały dzień męczyłam się z pozbywaniem się tego g**na. Śniadania ostatecznie nie zjadłam, a mama stwierdziła, że jestem na nią obrażona, bo się nic nie odzywam.
Ciężko było pokazać mamie czym umyłas zęby? Może miała też rozpuszczalnik do tego kleju?
Rozpuszcza się w kontakcie ze śliną.
Satanismus ale chyba nie tak całkiem? Bo inaczej jak ta proteza trzyma się, skoro ślina rozpuszcza ten klej?
Wstyd jest czasem silniejszy niż klej.
Generalnie jeśli mowa o dobrze zrobionej protezie, to powinna się ona utrzymywać na swoim miejscu bez pomocy żadnego kleju. Jeśli jednak o niego chodzi, to można go usunąć nabierając ciepłej wody w usta i płukając przez chwilę, bądź też przy pomocy oleju jadalnego.
Nie znam się, protez nie noszę ale biorę pod uwagę opcję, że jak ktoś używa to wie też jak się pozbyć kleju a nie tylko jak nałożyć.
Zaśmiałam się. Jestem podła XD ale jakoś ubawiło mnie nieszczęście autorki
ok, nikogo to nie interesuje
Colgate, Corega, jeden czort 😉
Spodobało mi się wyznanie, nieźle to musiało wyglądać. Wybacz ale chciałbym to zobaczyć 😄 No ale pomyśl dobrze że chociaż smak był zajebisty. W życiu trzeba różnych rzeczy spróbować! Nawet klej do protez 😋
Ciesz się, że poważnego kataru wtedy nie miałaś 😳
Przez Twój komentarz właśnie sprawdzam, czy da się oddychać z zaciśniętą szczęką 😂
Wyobraziłam sobie to, z moim wiecznym katarem..., a w rozmowie o tym wyznaniu padło jeszcze cośo kichaniu (OMG zuo)
Jestem w stanie w to uwierzyć. W piątek kupiłam właśnie klej do protez zamiast pasty. Na szczęście zjarzyłam się chwile przed użyciem, bo jakaś taka dziwnie mała była ta tubka😅
Ja kiedyś umyłam zęby kremem Bambino :D
Opatentuj to jako rewolucyjny sposób na odchudzanie. Nie możesz otworzyć ust = nic nie zjesz = chudniesz. 😁
Mnie najbardziej zaniepokoiło, że podczas snu zmieniła Ci się płeć, skoro piszesz ,,przespałEm się i następnego dnia rano, zeszłAm''
to się nazywa genderfluid :D
Jesteś skrajnie głupia i nieprzystosowana do życia, skoro nie wpadłaś na to, by pokazać stan swojej jamy ustnej i opakowaniu kleju...