#xpeiM
W końcu dochodzę do tysiąca zdjęć: moich rodziców, sióstr, babć, siostrzeńców, koleżanek (nawet tych z podstawówki, już dawno nie utrzymujemy kontaktu), itd... W końcu, na ostatnim ostatku, wylatuje zdjęcie mojego osobistego męża, na co ja szczerze zdziwiona:
-O! Patrz! Nawet twoje zdjęcie mam!
Mój mąż na to szczerze oburzony:
-Co?! Ja w portfelu mam TYLKO twoje zdjęcie, a ty masz NAWET moje?!
Wypomina mi to cały czas, jako dowód na to, kto tu kogo bardziej kocha...
Widzę, że dawno temu, bywało tu tak źle jak obecnie.
Czekałam, aż znajdzie zdjęcie swojego byłego...
Dobre. Podoba mi sie twoj tok myslenia.
Jeżeli masz w portfelu taki bajzel, to nie chcę wiedzieć co masz w torebce.
Kałasznikowa, helikopter, bursztynową komnatę, respiratory od handlarza broni, co tylko chcesz.
Nie rozumiem trochę tego zwyczaju trzymania zdjęć bliskich w portfelu. Zawsze wydawało mi się to dziwne.
fascynujace
Level anonimowosci straszny..
Slodko..