#hWsv7
Dopuszczając do myśli rozsądek, próbując osiągać względny spokój i zajmując siebie samą rzeczami ważnymi dla mojej przyszłości, od kilku miesięcy i tak czuję się okropnie.
Nie mogę spać, mam problemy z jedzeniem, prawie z nikim nie rozmawiam. Zmuszam się do aktywności, które kiedyś sprawiały mi przyjemność, by poczuć na nowo, jak miłe były.
Ze smutku i złości biegam czasem tak długo, póki nie płaczę z powodu bólu mięśni.
Piszcie co chcecie, ale nie miałam nawet komu tego powiedzieć.
bardzo mi przykro:( trzymaj się, z czasem będzie coraz lepiej!
Minął rok od kiedy znalazłam się w takiej sytuacji jak Ty. Gorzej czy lepiej, ja nawet nie usłyszałam informacji o zerwaniu, po prostu jeden pokrętny sms i cisza. Bolał tak że wyłam w poduszkę a potem bolało ciut mniej, potem ból stał się znośny a teraz po prostu jest częścią mnie.
Daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz. Nie ominiesz tego procesu. Ale jak nie nauczysz się być szczęśliwa sama ze sobą to wygrasz dużo więcej niż spokój po zerwaniu.
*sorki, błąd w ostatnim zdaniu- powinno być bez "nie".
Dobrze, że był szczery i Ci to powiedział.
A Ty musisz po prostu się z tym pogodzić.
W sumie dobrze, że próbujesz czymś zająć głowę. Osobiście polecam książki.
Płacz i wariuj, tylko nie pozwól żeby to trzymało cię za długo :) może znajdź sobie kogoś na bff żeby było ci łatwiej?:) Trzymaj się wariatko :D
Trzymaj się