#xoY0F

Na majówkę wybrałem się z kolegami na wyspy. Cud, miód, malina. Podróż obyła się bez problemów. Cały tydzień leżenia plackiem na plaży - po prostu balanga. Ale niestety trzeba było wracać. Przez cały lot były potężne turbulencje. Kobieta siedząca przede mną okropnie panikowała. W pewnym momencie odwraca się do mnie i mówi:
- Zaraz się rozbijemy! 
Ja próbując ją jakoś uspokoić odpowiedziałem:
- I co się pani przejmuje? To nie pani samolot.
alianat130 Odpowiedz

Tak, rozbiliśmy. Nikt nie przeżył.

basia1506

HAHAHAHAHAHHAHAHAHA :')

STAR Odpowiedz

Po takim pocieszeniu musiało jej być lepiej :)

nieograniczona Odpowiedz

i co dalej

nieograniczona

? rozbiliście się???

Szlag

Tak, wiesz?

Kris10 Odpowiedz

"wyspy"
"leżenie plackiem na plaży"

Jakie to były wyspy bo raczej nie brytyjskie?

Dodaj anonimowe wyznanie