Od jakiegoś czasu żaden z moich antyperspirantów w kulce nie działa. Po umyciu dokładnie wycieram pachy i czekam chwilę przed nałożeniem dezodorantu. Mimo to po krótkim czasie pojawiają się dwie mokre plamy. Jest to dla mnie bardzo uciążliwe, zwłaszcza w tej porze roku, gdy pod bluzą i kurtką jest słaba wentylacja. Macie jakieś rady? Może powinienem spróbować blokera lub sprayu?
Dodaj anonimowe wyznanie
przede wszystkim mniej poliestru na początek - więcej naturalnych tkanin.
Nie pomyliły Ci się czasem strony internetowe?
No, ale jak używasz dezodorantu to nic dziwnego te plamy, dezodorant nie ogranicza wydzielania potu, działa tylko na zapach. Z dezodorantów polecam naturalny w kremie z dodatkiem sody z Mydlarnii Cztery Szpaki (zielony słoiczek), a z blokerow Ziaja, i do mycia pach żel do mycia z kwasami z Isany (biało żólta tubka) - to ostatnie ważne by martwy naskórek się delikatnie złuszczał, bo bez peelingowania zostają stare "resztki", blokują pory i organizm reaguje nadmiernym poceniem. Antyperspitanty i blokery najlepiej stosować na noc, a na dzień dezodorant. No i wiadomka, luźne, bawełniane ubrania.
Przecież autor na samym początku zaznacza, że używa antyperspirantu (który ma za zadanie ograniczyć wydzielanie potu), a nie zwykłego dezodorantu.
Spróbuj czegoś co się nazywa ałun. Można go kupić w Rossmanie za 18-25 zł, nie pamiętam ile dokładnie kosztuje.
polecam najpierw się doedukować, w jaki sposób coś działa... gość widzi problem w fakcie samego wydzielania potu - na co ałun nie ma wpływu.