#uu0uq
Mama z ciocią chciały sobie kupić jeszcze jedną flaszkę, no ale jak? Była 2 nad ranem, sklepy pozamykane, tylko nocny w centrum miasta...
Wpadły więc na pomysł, że zamówią wódkę taksówkową. Oczywiście kosztowało to trochę więcej, no więc zaczęły liczyć miedziaki, wszędzie szukały kasy, po kieszeniach, w szafach etc.
W końcu uzbierały, szczęśliwe zamawiają, czekają. Jest!
Mama poszła na dół, żeby odebrać pakunek od taksówkarza. Wchodzi po schodach (4 piętro) i nagle huk i krzyk.
Wchodzi do domu z reklamówką pełną szkła.Walnęła butelką o schody i ta się rozbiła.
Nigdy w życiu nie widziałam jej tak wkurzonej! Nie mogłam uwierzyć, że tak potrafiła przeklinać!
Byłam na nią wściekła, że wódka potrafiła ją doprowadzić do takiego stanu. Nie mogłam zrozumieć czemu musiała aż tak zareagować. Byłam na nią taka zła i pamiętałam to przez lata.
Musiało minąć 20 lat i rozbita butelka wódki, żebym zrozumiała i jej wybaczyła.
Rozbita butelka piwa to już żałoba, a co dopiero wyczekiwana wódka, która już była w rękach i bezpowrotnie przepadła, a jeszcze trzeba to dobrze wysprzątać i wymyć, żeby potem przez tydzień wódą na klatce nie waliło...
Mi kiedyś się zbiła przed samymi drzwiami do mieszkania. Wytarłem, ale na pewno nie było to ,,dobrze wysprzątane". Na drugi dzień rano nic nie było czuć, alkohol wyparował.
Gorzej śmierdzi jak sie rozleje piwo niz wódka
Trochę lipa przy dzieciaku takie sceny :/ może mam dziwną rodzinę, ale nie wyobrażam sobie czegoś takiego..
Matka pewnie była już nieźle nawalona.
Niby nic, a wku@@#Sa. Samo życie... kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci butlą...
@KaroCzaro *jebut*
@izka8520 jak mój facet stłukł butelkę na progu to się nawet ucieszyłam, przynajmniej będzie mniej chlania
ja nie mogę, co za patologia... Czym to się różni od jakiegokolwiek innego wyznania typu mój rodzic to alkoholik? Nawalić się przy dzieciach i mieć w dupie to, że o 3. w nocy oglądają bajki. A nie śpia. Dla mnie normalny człowiek jak skończy się alkohol siedzi przy coli, herbatce czy co tam jest albo idzie spać a nie o 3 szuka następnej flaszki. Gardzę takim typem ludzi, bo pijak żul spod sklepu widać że jest pijak, no ukrywa tego, a tu takie chlanie przy dziecku a potem zgrywanie idealnej rodzinki
Chlanie przy dzieciach, awantura o zbitą flaszkę... patologia
Nie rozumiem, czemu tak zdenerwowałaś się na matkę. To chyba normalne, że się wkurzyła, skoro stłukła wódkę (kosztującą niemało) i jeszcze musiała sprzątać ten syf. Taka akcja nie czyni z niej złego człowieka
Była dzieckiem. Dzieci inaczej postrzegają rzeczywistość, nie rozumieją wszystkiego. Naucz sie czytać - autorka napisała ze musiała przeżyć sama coś takiego żeby zrozumieć
@WodaGazowana Miała wtedy 8-10 lat, ale napisała, że była obrażona przez 20 lat. Wydaje mi się, że to zbyt długo.
Nie wiem skąd taka fala hejtu na autorke. To, że raz na ruski rok dzieci mają dodatkowy Dzień Dziecka i mogą sobie oglądać bajki do woli oraz to, że jej mama napiła sie alkoholu nie jest niczym strasznym i nie czyni z ich rodziny patologi. A, że wódka sie potłukła i były o to nerwy mnie nie dziwi wcale, bo nie dość, że wydane pieniądze sie zmarnowały to jeszcze posprzątać trzeba. Pozdro dla tych co zawsze doszukują sie czegoś, aby dowalić spine. Elo ;-)
Widze ze tradycja rodzinna jest podtrzymywana :)))
Ano, autorka pewnie też chleje w najlepsze, mając pod swoją opieką dzieci
Geny patusa...
Jaki kurde wzór cnót córeczka. Ciekawe ile rzeczy mama tobie wybaczała, kochała bezgranicznie, a ty jak kat, jak bóg uważałaś że masz prawo ją oceniać? Przez lata rozpamiętywać i nie móc wybaczyć mamie nerwów, nieważne nawet o co. Kurde, każdy ma czasem nerwy! Jestem oburzona, jak można być takim bezdusznym i takim niewdzięcznym?!
Żenada. Gardzę takimi ludźmi.
Także gardzę fajtłapami tłukącymi porządną wódkę.
A ja gardzę tymi, którzy pieprzą logikę.