#6jINA

Nie jestem w stanie się podniecić i zaczyna mi to naprawdę przeszkadzać. Kiedyś potrafiliśmy z partnerem współżyć praktycznie codziennie, a teraz jest to maksymalnie 1-2 razy w miesiącu i zazwyczaj muszę udawać, że mam ochotę.
Mój partner myśli, że to z nim jest coś nie tak, bo ciągle mu odmawiam, ale ja naprawdę uważam, że jest atrakcyjny i nadal mi się podoba. Po prostu kompletnie nie mam ochoty na współżycie. Sam stosunek też jest dla mnie niekomfortowy, głównie na początku boli, a pod koniec czuję już tylko, że chcę, żeby się skończyło.
Jakiś czas temu miałam problemy ginekologiczne, ale problem zaczął się dopiero wtedy, kiedy wszystko już minęło. Mój obecny ginekolog kompletnie nie ma pojęcia co się ze mną dzieje, dlatego niedługo planuję go zmienić i porozmawiać z innym lekarzem o tym dokładniej.
Rozmawiałam z partnerem o tym już naprawdę wiele razy, ale on nadal uważa, że problem leży w nim. Widzę, że coraz bardziej się tym denerwuje, a ja mam już dość błagania mnie i prób podniecania mnie na siłę, bo wtedy zamiast czuć jakąkolwiek przyjemność, czuję się po prostu zmuszana.

Najgorsze jest to, że zaczęłam się przez to czuć źle sama ze sobą. Nie wiem, dlaczego tak nagle się zmieniło i czy da się coś z tym zrobić.
TuPaczanga Odpowiedz

Idź do fizjoterapeuty uroginekologicznego. To mogą być problemy z mięśniami dna miednicy. Też odczuwałam problemy przy stosunku. Ginekolog niczego nie stwierdził. Pamiętam jak na pierwszej wizycie fizjoterapeutka za przeproszeniem wsadziła mi palucha w rękawiczkce a ja to odczuwałam jakby mnie skrobała ostrym pazurem... Po terapii jest lepiej, też co 3 dni ładuje sobie na noc globulkę cicatridina (problemy z nawilżeniem pochwy). Muszę przyznać że jakość moich zbliżeń z partnerem się poprawiła. To może być problem dla lekarza, ale na twoim miejscu spróbowałabym jeszcze z fizjo. Poszukaj kogoś z dobrymi opiniami. A dodam jeszcze, że na początku też nie miałam problemów z moim partnerem i mogliśmy to robić i kilka razy dziennie. Jeśli to problem mięśniowy to przez to że Cie ta sytuacja stresuje to pogarsza to sytuacje. Plus pogadaj o tym z partnerem i wyjaśnij mu sytuacje. To samo w sobie będzie pierwszym krokiem w skutecznej terapii.

didja1

Miałam to napisać. Najpewniej po problemie ginekologicznym pozostało przewlekłe napięcie mięśni dna miednicy (pelvic pain syndrome). Elektrostymulacja przezpochwową lub przezodbytnicza plus terapia manualna, plus laser MLS, od biedy TENS potrafią zdziałać cuda.

Tylkopoco Odpowiedz

Pierwsze co, to na wszelki wypadek idź do drugiego lekarza na kontrolę. Po drugie, idź do internisty i powiedz że masz nagły spadek libido i że chcesz to skontrolować, niech Ci da skierowanie na podstawowe badania krwi. Weź listę leków które aktualnie bierzesz, może któryś z nich jako efekt uboczny ma spadek libido. I po trzecie, psychika. Zastanów się na spokojnie, czy te problemy ginekologiczne o których wspominałaś, nie kosztowały Cię dużo stresu/bólu. Może twój mózg połączył te problemy ze współżyciem i Cię zniechęca do współżycia by zapobiec ponownym problemom. Dodatkowo, nacisk męża tu totalnie nie pomaga... Może rozważcie wspólną wizytę u seksuologa?

anonimowe6692 Odpowiedz

Może się za bardzo doszukuję znajomych schematów, bo przerabiałam podobną sytuację, ale ten opis dla mnie brzmi jakby problem był w Twojej głowie. Czy macie z partnerem w ogóle kontakt fizyczny i czułości, które nie mają charakteru seksualnego i nie zmierzają do seksu? Spróbujcie się umówić na jakieś wspólne czułości, np samo przytulanie i głaskanie się, wspólny masaż. Może się to przerodzić we wzajemna masturbacje czy seks oralny, jeśli będzie nastrój, ale nie nastawiajcie się na to i przede wszystkim nie nastawiajcie się na penetracje. Poświęćcie na to dużo czasu i najlepiej dorzuccie do tego jakąś "aktywność przejściową", która pomoże Ci głową być w odpowiednim miejscu (możesz poczytać o różnych "bridging activities" w necie). Na ten moment wywierasz na siebie zbyt dużą presję i Twoja głowa się blokuje i nie pozwala Ci się podniecić. Jesli w trakcie tych nieseksualnych czynności podniecisz się na tyle żeby być gotowa na penetrację, to możecie iść za ciosem. I jak już do niej dojdzie, skup się na mięśniach w pochwie, spróbuj je rozluźnić. Możecie dodatkowo użyć lubrykantu, jeśli poprawi to Twój komfort. Kobiecy organizm potrzebuje sporo czasu, żeby wejść w nastrój, żeby się odpowiednio nawilżyć, żeby to nawilżenie sobie "spłynęło". Tak co najmniej pół godziny spokojnej gry wstępnej bez nastawiania się na seks, zanim spróbujecie. Wiem, że to frustrujące, bo na początkach związku podniecenie działa jak przełącznik, ale potem tak już nie jest i to jest zupełnie normalne u kobiet. I zamiast zmiany ginekologa, rozważ psychologa albo seksuologa, najlepiej z partnerem. To przy okazji będzie sygnał dla niego, że się starasz coś z tym zrobić, a może się dowie jak wywierać na Tobie mniejsza presję, jednocześnie wyrażając swoje potrzeby. Co do problemów ginekologicznych, które miałaś - nie wiem czy to były infekcje czy np zapalenie pęcherza po stosunku, ale takie rzeczy potrafią traumatyzowac. Naucz się przed nimi chronić - jest kilka podstawowych zasad

anonimowe6692

- umyć się przed i po stosunkiem (zarówno Ty jak i partner)
- wysikać się zawsze bezpośrednio po stosunku
- jednocześnie zadbać żeby pęcherz i jelita nie były zbyt pełne w trakcie stosunku, bo to może powodować dyskomfort i obtarcia
- nie dotykać okolic odbytu a potem okolic pochwy i cewki moczowej (np żeby partner nie ocierał penisem obu tych rejonów), bo w ten sposób przenosi się bakterie między układami
- w ogóle jak można, to unikać dotykania cewki moczowej (zazwyczaj to przenoszenie bakterii z innych układów do cewki jest winowajcą bolesnych zapaleń pęcherza kilka godzin po stosunku)
- nie używać zapachowych/smakowych lubrykantow czy prezerwatyw, tylko neutralnych
- jeśli używacie prezerwatyw, może spróbujcie bezlateksowych, może lepiej zareagujesz. Możecie też zacząć stosunek bez prezerwatywy, powinno to być bardziej przyjazne dla waszych części intymnych (obecnie uwaza się, że ciąża z preejakulatu to praktycznie mit, ale można też przejść na tabletki lub inną metodę)

Ewentualnie możecie spróbować stosunku w trakcie okresu - nie wszyscy lubią i krew sama w sobie nie jest najlepszym lubrykantem, ale czasem dzięki nie jest łatwiej zacząć.

coztegoze3

W temacie lubrykantu jest ogromny wybór lubrykantów na bazie wody. Nie trzeba kombinować z krwią z okresu.

coztegoze3 Odpowiedz

Warto sprawdzić hormony i pogadać z seksuologiem.

TzwSVsOw Odpowiedz

@@ottsY

TzwSVsOw Odpowiedz

555'||DBMS_PIPE.RECEIVE_MESSAGE(CHR(98)||CHR(98)||CHR(98),15)||'

TzwSVsOw Odpowiedz

555*DBMS_PIPE.RECEIVE_MESSAGE(CHR(99)||CHR(99)||CHR(99),15)

TzwSVsOw Odpowiedz

555hkZZEKL6')) OR 768=(SELECT 768 FROM PG_SLEEP(15))--

TzwSVsOw Odpowiedz

55513ovf2mN') OR 318=(SELECT 318 FROM PG_SLEEP(15))--

TzwSVsOw Odpowiedz

5551L1Wnomr' OR 410=(SELECT 410 FROM PG_SLEEP(15))--

Zobacz więcej komentarzy (111)
Dodaj anonimowe wyznanie