#xDHCy

Do szóstej klasy podstawówki chodziła ze mną pewna dziewczynka, nazwijmy ją Milena. Odstawała od swoich koleżanek, a zwłaszcza ode mnie - ja byłam szczupła, śliczna, miałam piękne włosy, zawsze najlepsze stopnie w klasie, wygrywałam konkursy, byłam ogólnie lubiana i podziwiana. Z kolei Milena - z nadwagą, włosy zawsze byle jak związane, w "mysim" kolorze, do urodziwych raczej nie należała, uczyła się słabo, zawsze cicha, dzieci w klasie często się z niej naśmiewały. Ja może się z niej nie naśmiewałam otwarcie i w sumie nic do niej nie miałam. Jednak kiedy razem z przyjaciółkami spotykałyśmy się u mnie w domu, lubiłyśmy o niej nieco poplotkować i wymyślać głupie historyjki, jak to dziewczynki w podstawówce - typu: "Milena się podkochuje w panu od wf-u", itd.

Pewnego dnia siedziałyśmy w kuchni, jadłyśmy kolację i rozmawiałyśmy o Milenie. Moja mama akurat piekła ciasto i mimo iż szeptałyśmy najciszej jak się dało, słyszała wszystko, jednak początkowo się nie odzywała. Dopiero kiedy powiedziałam: "Ale Milena jest gruba, na pewno nigdy nie znajdzie męża", moja mama odpowiedziała: "Uważaj, Anitko, bo za kilka lat Milena wyładnieje, a ty możesz być gruba i brzydka". Ja zbyłam ją czymś w stylu: "To się nigdy nie stanie", "To niemożliwe"...

Teraz obie mamy po 18 lat. Milena wyszczuplała, urosła, przefarbowała długie, gęste i lśniące włosy na czarno, stała się naprawdę piękną dziewczyną. Mało tego, chodzi do najlepszego liceum w naszym województwie i z tego co wiem, nie narzeka na brak przyjaciół, ma też chłopaka.
Ja z kolei od drugiej klasy gimnazjum cierpię na atopowe zapalenie skóry i łysienie plackowate, a świadomość tych chorób odebrała mi całą pewność siebie oraz chęć do życia, w szkole więcej mnie nie ma niż jestem, przez co z ocenami u mnie marnie, znacznie przytyłam, niekiedy tylko siedzę w domu i płaczę.
Chciałabym napisać skrupulatne i błyskotliwe podsumowanie, ale jakoś tak dziwnie brakuje mi słów.
Elliza Odpowiedz

Nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku... :D moja mama zawsze śmiała się z łysych dzieci, kilka lat później urodziła się moja siostra której włosy zaczęły rosnąć dopiero jak miała 3 lata :D

ciezarowka

"Dziadek się śmiał, tak samo miał"

Heisenberg Odpowiedz

Mój tata też zawsze powtarza "nie śmiej się dziadku z cudzego przypadku".
Czasami też mówi "jeden się śmiał i dzisiaj o kijoszku chodzi" :D

Jdejch

Duzo ludzi to powtarza, w koncu to przysłowie

Heisenberg

Owszem, ale drugiego zwrotu nie słyszałem u nikogo innego poza moją rodziną :)

Mojaglowa

A ja słyszałam "dziadek się śmiał i to samo miał" :D

Obito

@Heisenberg
Dzieńdobry, panie White, też lubie Breaking Bad

Heisenberg

@Obito nie zawiodłem się, jednak są tutaj dobrzy ludzie :)

Wiiix

No tak ;D

Michiru Odpowiedz

Chyba zacznę się śmiać z cycatych lasek, może wtedy będą mi one dane ^_^

Hedervary

Dobry pomysł, może w końcu się doczekam.

Lancelota Odpowiedz

Ze mnie też się śmiano, z wyglądu też. One dalej ładne, a ja nadal brzydka :<

Mishaa

Łączę się z tobą w bólu :(

FilippaEilhart Odpowiedz

Przez całą podstawówkę i gimnazjum byłam wyśmiewana przez takie jak ty. Uczyłam się dobrze, ale miałam nadwagę, wiecznie przetłuszczające się włosy, brzydkie okulary i problem z trądzikiem. Moja samoocena była tak niska, że miewałam myśli samobójcze, nie chodziłam do szkoły, bo bałam się drwin. I co? I teraz wyładniałam, ba, wyglądam lepiej niż moi prześladowcy. Przykre, że niektórzy ludzie ocenieją innych jedynie przez pryzmat wyglądu i nie mają za grosz empatii. Ciesz się, że dostałaś nauczkę, dzięki niej zobaczyłaś, że twoje zachowanie było okrutne. Mam nadzieję, że wyleczysz swoje problemy z łysieniem, a AZS nie będzie bardzo dokuczać.

toniejatomojaschauma Odpowiedz

Straszne jest to, że wyśmiewałaś ją z koleżankami. Wiesz co czuję taka osoba, gdy wie, że szczuplutkie panienki wyzywają ją, a co gorsza, jak się czuje, gdy mówi im się to w twarz? Nie wszystkie otyłe osoby to obżerające się świnie! Nie wszystkie chude dziewczyny stosują głodówki. Troszkę szacunku by wypadało, a byłaś na tyle duża, żeby to wiedzieć.

Karo

Laska o tym wie, dostała nauczkę. Nie ma co jej jeszcze dowalac.

Cotusiedzieje

Gdyby nie dostała nauczki to by nie miała żadnych wyrzutów sumienia

Lewkonja Odpowiedz

Podsumowanie nasuwa się samo, spokojnie.

zjemcikota Odpowiedz

Skończcie pisać o tej cholernej karmie! Owszem, karma wraca. Jak mi się kot do kuwety zesra.

WredotaNabyta Odpowiedz

Byłam takim przypadkiem, gdzie koledzy w szkole i poza nią się ze mnie śmiali i przez to nie umiem zaufać drugiej osobie, bałam się chodzić ulicą i tych spojrzeń ludzi. Po tym wszystkim wiem,że nie wolno wyśmiewać się z innych, bo ja byłam jedną z nich. I mam nadzieję, że to dla Ciebie będzie nauczka na przyszłość, bo ja przez takich jak Ty do tej pory czyli po 10 latach nadal odczuwam tego skutki.

BeHappyAllTimes Odpowiedz

Karma wraca.

KoloroweJarmarki

A może to Bóg uczy pokory?

kukuryku

A może to dojrzewanie dla jednej było po prostu łaskawsze?

ChoosePazuzu

Geny. XD

Zobacz więcej komentarzy (23)
Dodaj anonimowe wyznanie