#xDHCy
Pewnego dnia siedziałyśmy w kuchni, jadłyśmy kolację i rozmawiałyśmy o Milenie. Moja mama akurat piekła ciasto i mimo iż szeptałyśmy najciszej jak się dało, słyszała wszystko, jednak początkowo się nie odzywała. Dopiero kiedy powiedziałam: "Ale Milena jest gruba, na pewno nigdy nie znajdzie męża", moja mama odpowiedziała: "Uważaj, Anitko, bo za kilka lat Milena wyładnieje, a ty możesz być gruba i brzydka". Ja zbyłam ją czymś w stylu: "To się nigdy nie stanie", "To niemożliwe"...
Teraz obie mamy po 18 lat. Milena wyszczuplała, urosła, przefarbowała długie, gęste i lśniące włosy na czarno, stała się naprawdę piękną dziewczyną. Mało tego, chodzi do najlepszego liceum w naszym województwie i z tego co wiem, nie narzeka na brak przyjaciół, ma też chłopaka.
Ja z kolei od drugiej klasy gimnazjum cierpię na atopowe zapalenie skóry i łysienie plackowate, a świadomość tych chorób odebrała mi całą pewność siebie oraz chęć do życia, w szkole więcej mnie nie ma niż jestem, przez co z ocenami u mnie marnie, znacznie przytyłam, niekiedy tylko siedzę w domu i płaczę.
Chciałabym napisać skrupulatne i błyskotliwe podsumowanie, ale jakoś tak dziwnie brakuje mi słów.
Nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku... :D moja mama zawsze śmiała się z łysych dzieci, kilka lat później urodziła się moja siostra której włosy zaczęły rosnąć dopiero jak miała 3 lata :D
"Dziadek się śmiał, tak samo miał"
Mój tata też zawsze powtarza "nie śmiej się dziadku z cudzego przypadku".
Czasami też mówi "jeden się śmiał i dzisiaj o kijoszku chodzi" :D
Duzo ludzi to powtarza, w koncu to przysłowie
Owszem, ale drugiego zwrotu nie słyszałem u nikogo innego poza moją rodziną :)
A ja słyszałam "dziadek się śmiał i to samo miał" :D
@Heisenberg
Dzieńdobry, panie White, też lubie Breaking Bad
@Obito nie zawiodłem się, jednak są tutaj dobrzy ludzie :)
No tak ;D
Chyba zacznę się śmiać z cycatych lasek, może wtedy będą mi one dane ^_^
Dobry pomysł, może w końcu się doczekam.
Ze mnie też się śmiano, z wyglądu też. One dalej ładne, a ja nadal brzydka :<
Łączę się z tobą w bólu :(
Przez całą podstawówkę i gimnazjum byłam wyśmiewana przez takie jak ty. Uczyłam się dobrze, ale miałam nadwagę, wiecznie przetłuszczające się włosy, brzydkie okulary i problem z trądzikiem. Moja samoocena była tak niska, że miewałam myśli samobójcze, nie chodziłam do szkoły, bo bałam się drwin. I co? I teraz wyładniałam, ba, wyglądam lepiej niż moi prześladowcy. Przykre, że niektórzy ludzie ocenieją innych jedynie przez pryzmat wyglądu i nie mają za grosz empatii. Ciesz się, że dostałaś nauczkę, dzięki niej zobaczyłaś, że twoje zachowanie było okrutne. Mam nadzieję, że wyleczysz swoje problemy z łysieniem, a AZS nie będzie bardzo dokuczać.
Straszne jest to, że wyśmiewałaś ją z koleżankami. Wiesz co czuję taka osoba, gdy wie, że szczuplutkie panienki wyzywają ją, a co gorsza, jak się czuje, gdy mówi im się to w twarz? Nie wszystkie otyłe osoby to obżerające się świnie! Nie wszystkie chude dziewczyny stosują głodówki. Troszkę szacunku by wypadało, a byłaś na tyle duża, żeby to wiedzieć.
Laska o tym wie, dostała nauczkę. Nie ma co jej jeszcze dowalac.
Gdyby nie dostała nauczki to by nie miała żadnych wyrzutów sumienia
Podsumowanie nasuwa się samo, spokojnie.
Skończcie pisać o tej cholernej karmie! Owszem, karma wraca. Jak mi się kot do kuwety zesra.
Byłam takim przypadkiem, gdzie koledzy w szkole i poza nią się ze mnie śmiali i przez to nie umiem zaufać drugiej osobie, bałam się chodzić ulicą i tych spojrzeń ludzi. Po tym wszystkim wiem,że nie wolno wyśmiewać się z innych, bo ja byłam jedną z nich. I mam nadzieję, że to dla Ciebie będzie nauczka na przyszłość, bo ja przez takich jak Ty do tej pory czyli po 10 latach nadal odczuwam tego skutki.
Karma wraca.
A może to Bóg uczy pokory?
A może to dojrzewanie dla jednej było po prostu łaskawsze?
Geny. XD