Moja mama zawsze czytała książki przeznaczone dla mnie jako pierwsza. Wiecie, żeby stwierdzić, czy na pewno są odpowiednie.
Za każdym razem, kiedy dostawałam upragnioną lekturę, mama z ogromną satysfakcją zdradzała mi jej zakończenie.
Tak, mam do niej żal.
Dodaj anonimowe wyznanie
Uważam że twoja mama jest sporą konkurencją dla szatana
To trzeba było kupić życiorys Lecha Kaczyńskiego i na kilka wieczorów byś ją miała z głowy. A zakonczenie i tak wszyscy znają.
Nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś jednak nie znał tego zakończenia ;P.
Oj, wydaje mi się, że zakończenie mogłoby być zaskoczeniem dla wszystkich niesympatykow jedynej słusznej partii. Mogłoby się okazać, że Lech zginął w bohaterskiej walce z wrogiem narodu, ratując tym samym naszą ojczyznę przed zagładą.
U mnie bylo odwrotnie :p wszyscy byli tacy och ach bo takie male dziecko umie czytac, z tego co kojarze na poczatku kozystalem nawet z pozyczonej karty bibliotecznej (wiek) i nikt nie interesowal sie jakie to ciekawe ksiazki wzbudzily moje zainteresowanie xD
Najciezsze zbrodnie wojenne, nihilisci, grimmuary demonologiczne wraz z uwspolczesnionymi rytualami, machiavellisci (sam Machiavelli mi nie siadl, ale byli pisarze ktorzy rozwijali jego doktryny *i* umieli pisac...) tomiska na temat ars armandi (nie kolorowe bajeczki dla ludzi prostych dostepne teraz) opracowania psychologiczne najbardziej pokreconych odchylen, ksiazki o tym jak poprawnie leczyc i jak zabijac ludzi, kultura wiezienna (wiedzialem jak zostac malym gitem ale tez sporo o zlodziejach w prawie) i od groma innych "ciekawych" rzeczy o swiecie ("mojej wojny" akurat nie - jak znam zycie ktos zapyta, nie siadla mi ale ta druga ksiazka byla juz lepsza ale tez nie cudo (nie pamietam tytulu)) a takze takie o ktorych w obecnych, strachliwych czasach, lepiej nawet nie wspominac...
Takze calkowita swoboda tez moze nie byc takim dobrym pomyslem :p zloty srodek bylby lepszy ~ bo ksiazkom (moze poza erotykami) rzadko przyznaje sie ograniczenia wiekowe.
Ps. Wiekszosc lektur byla tragiczna/tendencyjna, poza Solzenicynem i paroma wyjatkami (chociaz on byl dosc pozno) - niewiele stracilas...
Podbijam! Z tą jednak różnicą, że proszę Was oboje o podanie kilku co ciekawszych i dobrze napisanych tytułów. Też interesują mnie podobne tematy. Mam co prawda kilka tytułów na oku, ale może jakieś mniej znane książki dołączyłyby do mojej listy oczekujących.
Nie pamietam niestety, w wiekszosci byly jakies podreczniki wydawane przez uczelnie w glebokiej komunie i przeklady z rosyjskiego. Taka ciekawostka - w jednej z nich bylo ciekawe omowienie gwaltow kobiet na mezczyznach (malo gdzie poruszano - podejrzewam ze niewiele osob o tym slyszalo: niektore rosyjskie kobiety byly dosc pragmatyczne, a ze na wojnie zginelo od groma facetow i w niektorych rejonach proporcje miedzy plciami byly mocno zachwiane - material do opracowania pojawil sie sam, i musze powiedziec, niektore babki mialy przerabana fantazje i potrafilo byc mocno niefajnie, a po przeczytaniu twojego komentarza... moze takie rzeczy to dla ciebie nie najlepsze hobby? :p )
Jedno zapamietalem dosc dobrze ;) a konkretnie fragment o tym jak *przecietny* penis bialego mezczyzny ma okolo 25 centymetrow dlugosci i podobnie w obwodzie, i do tego wykresik, taka ladna gorka czestosci wystepowania z 25 cm na srodku :p
Powiem ze troche mi ulzylo po obejrzeniu pierwszych firmow dla doroslych :)
Ps. Nie tak dawno nawet sie wyjasnilo - ogladajac program o Kinsey'u prowadzacy wspomnial, ze przed nim badanych o rozmiar przyrodzenia najzwyczajniej pytano xD
sorry, ale zlodupiec z tej twojej matki
A jakby stwierdziła, że jakaś lektura jest jednak nieodpowiednia, to co byś powiedziała w szkole? Że nie przeczytałaś bo mama ci nie pozwoliła? 😉
Problemy dzieci pierwszego świata...
Nie pajacuj bo do cyrku oddam :)