#vv0qj
Odbieram i jakaś pani mi mówi „czy czasem pani czegoś nie zgubiła?”. Ja odpowiadam, że nie sądzę, ona mówi „proszę zejść na dół, coś pani pokażę”.
Schodzę na dół - stoi starsze małżeństwo, pan trzyma w ręku mój portfel. Zgubiłam portfel i nawet o tym nie wiedziałam! Pytam się tego pana skąd go ma, on mówi, że znalazł go w tramwaju. Nie wiem skąd ten portfel się znalazł w tramwaju, skoro ja jeżdżę samochodem. W każdym razie wszystkie dokumenty zachowane i nawet karta płatnicza, z konta nic nie ubyło, jedyne co ubyło, to tylko 20 zł z portfela.
Nie wiem jak mam tym ludziom dziękować, gdyby nie recepta w portfelu, nie znaleźliby mojego adresu.
Oby więcej takich ludzi jak oni!
Plot twist: dziadkowie zwineli ci portfel z torebki, zgarneli kase, a potem zwrocili mowiac, ze znalezli w tramwaju.
Też o tym pomyślałam po "ja jeżdżę samochodem"
rownie dobrze mogla zgubic lub pasc ofiara zlodzieja, ktory go potem w tym tramwaju zgubil lub porzucil ( jesli nie bylo juz zadnej kasy)
a dziadkowie mogli go w takim wypadku we wspomnianym tramwaju znalezc
Jeśli by go zwinęli to pewnie skończył by w krzakach / śmietniku. Napewno by go nie oddawali od tak.
Złodziej wyrzucił w tramwaju znaczy się?!
Albo zgubił po prostu
Nie jechał nim Panda.
Skoro portfel został znaleziony w tramwaju, raczej można założyć że jechał. To jest prawdopodobne. Jeśli paella może założyć, że złodziej wyrzucił ten portfel w tramwaju (trzeba nim jechać geniuszu, aby to zrobić) to ja mogę napisać, że mógł go zgubić. <facepalm> muszę pisać o rzeczach oczywistych?
Rozumiem, że prewencyjnie poblokowałaś karty i dokumenty tożsamości, a w BIKu sprawdziłaś czy nie masz nadprogramowego kredytu.
Wystarczy, że zanieśli by na policję lub wrzucili do skrzynki pocztowej, to spokojnie portfel wróciłby do właścicielki. Znajomemu zawinęli portfel i wyrzucili na stacji benzynowej na drugim końcu kraju. Portfel wrócił, ale bez kasy.
Ale woleli przynieść, dzięki czemu autorka o wiele szybciej odzyskała portfel.
A na dowodzie osobistym nie ma?
Podobno teraz już nie, też się ostatnio zdziwiłam jak mi siostra powiedziała że w nowych dowodach nie ma meldunku
No nie ma adresu
Nie rzadko jest tam adres zameldowania a nie zamieszkania.
Na starych dowodach był adres. Od 2016 chyba weszły nowe dowody i tam masz tylko imię, nazwisko, imiona rodziców, data i miejsce urodzenia i nazwę organu wydającego.
Edit. Od 2015 weszły nowe dowody. Ale okazuje się, że te nowe dowody już są stare, bo od 04.03.2019 weszły kolejne nowe dowody z jakimś microczipem.
Kradzież gotówki jest "najbezpieczniejsza".
Sa zorganizowane grupy złodziei, co się włamują do domów i biorą tylko gotówkę. Bo w razie złapania nie do udowodnienia.
Wiecie, nikt nie pomyślał o tym, że autorka zachowała się bardzo nieodpowiedzialnie schodząc na dół do obcych ludzi i to niewiadomo dlaczego. Nagle ktoś dzwoni do ciebie na domofon i mówi "proszę zejść na dół, coś pani pokażę". Mi od razu by się lampka włączyła.
I to było tak ważne, żeby napisać na Anonimowych?
Teraz to ufo ludzi tramwajami porywa... wszędzie kryzys
Portfel, który jeździł tramwajem.