#vJnLQ
Sama mam większy biust niż bym chciała i to jest naprawdę uciążliwe. Muszę nosić cały czas sportowy stanik, żeby jakoś to wyglądało, ale również dla komfortu. W tradycyjnym staniku jak chodzę normalnie (nie wspominając o bieganiu), to biust mi strasznie podskakuje, a to strasznie boli (nawet jak leżę na brzuchu) . Mam straszne rozstępy, a do tego często boli mnie kręgosłup od takiego gabarytu.
I najbardziej rozwalają mnie komentarze chłopaków, którzy się wypowiadają, że to nie problem, a nie mają pojęcia jak to jest. Na starość to pewnie moje piersi będą zwisać, a pomiędzy nimi będzie pępek... Od jakiegoś czasu ćwiczę klatkę piersiową i mam nadzieję, że w ten sposób uda mi się trochę zrzucić z biustu.
Wszystko opiera się na dobrze dobranym staniku, a noszenie właśnie sportowych powoduje spłaszczanie piersi, więc będziesz mieć obwisłe jeżeli nie kupisz sobie jakiegoś dopasowanego. Technically większość kobiet, które uprawiają sport prawie ich nie mają.
PozytywnieNegatywny, no nie do końca tak jest. Po pierwsze nie wszystkie staniki sportowe spłaszczają biust. Po drugie stanik sportowy ma przede wszystkim zredukować drgania i na pewno nie spowoduje zwisających cycków😉
Natomiast zgodze się, że na co dzień dla większości wystarczy zwykły, dobrze dopasowany biustonosz. Warto by miał szerokie ramiączka.
Jeju tak, dobra konstrukcja biustonosza i nie ma problemu. Moja mama ma 75G/H, ja 70F, obie mamy dobrze dobrane biustonosze i nie ma problemu
Oj uwierz mi na 70K nic nie pomaga. Czujesz się jak monstrum.. wygląda to źle i nieproporcjonalnie.
BoskaYennefer, no 70K, to już spory biust. Tu już musi być porządna konstrukcja. Szeroki, dobrze trzymajacy pas pod spodem i szerokie ramiączka. Przy stanikach sportowych brałabym już te z fiszbinami i osobnymi komorami na każdy cycek😉 Sama nosze 70H/75G w zależności jak wypadają biustonosze od danego producenta i uważam to raczej za średni, może nieco większy biust. Z tym, że mi się sporo zmniejszył jak zaczęłam biegać. Dlugie wybiegania nieźle spalają tkankę tłuszczową. Do tego trochę pompek i innych ćwiczeń "na klatę", plecy i ramiona i można całkiem fajnie wymodelować sobie biust😀
@PoraNaPiwo Totalnie nie na temat, ale to jest bardzo ciekawe, jak bardzo czym innym jest mały/średni/duży biust, zależnie od oceniającego. Pewnie to, co ja już nazywam dużym biustem, dla ciebie będzie jeszcze małym :D
fajnie, ale juz widze jak ktos kupuje corce stanik za 200 zl
bo tyle kosztuje dobrany przez brafitterke
@PoraNaPiwo zgadzam się z tym, że to zależy. Mam rozmiar J70 i brzmi to jakby to był niewiadomo jaki. Nie jest mały, nie jest średni, jest spory, ale mam wrażenie, że ludzie mają w głowach jakieś wywalone w kosmos balony :D wszystko tez inaczej wygląda na różnych typach sylwetki
Poprzedni komentarz miał być do @Ankaaa, coś mi się pomyliło
@Willa To jest jeszcze coś innego. Często ludzie nawet widząc literkę D wyobrażają sobie jakiś bardzo duży biust, a to równie dobrze może być 65D. Ale dla mnie 70J to już byłyby wywalone w kosmos balony, niestety :D Największy stanik, jaki miałam w rękach to było chyba 65i i o panie, dla mnie był ogromny :D W moim "słowniku" średni biust to jest mniej więcej taki, który można wygodnie złapać ręką, a wszystko powyżej, to już jest duży, więc do 70J jest przepaść. Co oczywiście nie znaczy, że nie może wyglądać dobrze i komuś pasować, bo to już jest całkiem inna kwestia.
@BoskaYennefer moja przyjaciółka ma L i co prawda ciężko dobrać stanik, jest to wydatek rzędu koło pół tysiąca. Ale pomaga i da się. Idź do brafiterki, ale takiej z certyfikatami to dopasuje.
Znam problem. Jak piersi podskakują to albo ramiączka za luźne, albo stanik niedopasowany. U mnie najlepiej sprawdzają się tzw. minimizery, plus krój miseczki. W balkonetkach siłą rzeczy może podskakiwać, pełniejsza miseczka powinna utrzymać.
Myślę że faceci którzy się tak wypowiadają mają na myśli że taki biust ma rzesze amatorów. Raczej nie myślą o wygodzie i problemach.
Ogólnie polecam się wybrać do brafiterki która pomoże z odpowiednim dobraniem biustonosza. Do tego ćwiczenia ujednoznaczniające i poprawiające kondycję tych mięśni i o ile nie masz biustu z końcówki alfabetu będzie w porządku.
Duży biust zaczyna być problemem już w szkole. Mi biust zaczął rosnąć w podstawówce i może jeszcze jedna dziewczyna miała wtedy faktycznie widoczne piersi, więc oczywiście sporo osób to komentowało, średnio to było przyjemne, nawet jeśli nie wszyscy mieli coś złego na myśli.
W mojej podstawówce często wyśmiewało się dziewczyny, którym rosły cycki i które nosiły stanik. Sama nie wyśmiewałam, ale tak było. Podejrzewam, że to przez niedojrzałość, ale mimo wszystko trudno mi to zrozumieć.
dramat to byl, piersi zaczely mi rosnac w 4 klasie- na poczatku byly niewielkie, taka miseczka 0,5 ;p ale juz odstajace
i bilans 10latka, po kilka (5?) dziewczynek w gabinecie higienistki, wszystkie po kolei musialysmy rozebrac sie do majtek... i wszystkie dziewczyny sie gapia i komentuja...
wtedy zaczelam nosic sportowe staniko-koszulki
Nam się nikt nie kazał tak rozbierać przy innych. Ważenie, mierzenie itp. po kilka osób, ale sprawdzenie postawy itp., gdzie trzeba było zostać w samych majtkach było w pojedynkę.
@bazienka
Mi też biust zaczął rosnąć, jak miałam tak 10-11 lat, ale najgorzej było, gdy skończyłam 12 i był już bardzo widoczny.
I tak miałam szczęście, że w mojej szkole zazwyczaj nie było to jako takie wyśmiewanie czy prześladowanie, ale jednak nawet samo komentowanie czyichś piersi jest nie na miejscu, a jak dotyczy wycofanego i nieśmiałego dziecka to już w ogóle jest słabo.
ohlala wspolczuje... tez wlasnie tak mialam, a normalny stanik dostalam dopiero z rok lub 3 lata pozniej, do tego czasu byly komentarze np. odznaczajacych sie sutkow
co ciekawe mocno mnie dziwilo na wfie, ze dziewczyny robia jakies wygibasy z recznikiem czy koszulka by sie przebrac na wf, jak juz bylysmy prawie dorosle i kazda miala stanik...
Drogie Panie, wiem ze jestem okropnym czlowiekiem ale bardzo lubie patrzec na to wasze nieszczescie.
Świadomość męska mnie poraża, choć sam jestem facetem. Przecież na starość przez duży biust kobiety mają problemy z kręgosłupem...
W ciągu życia też kobiety potrafią mieć problemy z dużym biustonoszem m. in. podczas PMS. U niektórych kobiet się we znaki daje brzuch, a u niektórych rozmiar piersi, które stają się o wiele bardziej wrażliwsze, obrzmiałe co powoduje m. in. ból nawet podczas chodzenia
w "jak dobrze wygladac nago" chyba robili taki pokaz- wkladalo sie piers do miski z woda i wyliczalo ubytek objetosci
i np. wychodzilo, ze kazda piers to kilogram
potem zrobili eksperyment pt "przyklej zobie 2 kilo na klate i chodz tak caly dzien", jednemu nawet skombinowano wdzianko silikonowe imitujace biust i kazano to ponosic ( tylko nie amm pojecia, przez dzien, kilka dni, tydzien?)
faceci szybciutko zmieniali zdanie
Faceci więcej ważą i mają do tego odpowiednio mocniejszą muskulaturę.
Z tym obklejaniem też pomyłka, ponieważ inaczej odczuwa się ciężar rozłożony równomiernie, a inaczej piersi. Prosty eksperyment polecam - pożyczyć stanik od znajomej kobiety, wypchać go woreczkami z mąką o odpowiedniej wadze i ponosić parę godzin.
Ćwiczenia klatki piersiowej to bardzo dobra rzecz, trzymają piersi w formie. Sensowne byłoby dodatkowo ćwiczyć plecy - nie wiem jak duży masz biust, ale warto coś zrobić żeby zapobiec bólom pleców przez jednostronne obciążenie.
Poza tym ważny jest dobrze dobrany stanik.
Większości (albo w każdym razie dużej części) mężczyzn duże biusty się podobają - to ma plusy i minusy, z jednej strony masz duży wybór, z drugiej będzie do Ciebie startować także dużo ludzi zupełnie nie z twojej bajki.
Jak Ci to aż tak bardzo przeszkadza, to zawsze zostaje operacja zmniejszenia biustu. Raczej mało popularna sprawa, ale w ostateczności można się skusić.
Tyle, że pomniejszanie piersi jest bardziej skomplikowaną operacją niż ich powiększanie, jest spore ryzyko komplikacji oraz tego, że blizny będą mocno widoczne. Chciałam swoje trochę zmniejszyć, ale trochę się boję.
To znaleźć dobrego chirurga i wio. Lepsze to niż męczyć się całe życie, choć ja akurat nie pogardziłabym dużym biustem.
To nie jest tylko kwestia dobrego chirurga, ale spoko🙄 Możesz zastosować się do własnej rady i znaleźć chirurga, aby mieć większy biust, co za problem :)
Wydaje mi sie, ze zniknął plus ktory uzytkownik sam sobie przyznaje. Kazdy przy swoim komentarzu moze odznaczyc strzelke w gore i wtedy bedzie mialo 0.
Wolę nie, nie wiem jak z pomniejszaniem, ale z powiększaniem mało który jest w stanie dobrze to zrobić. Nawet u celebrytów, którzy mają kupę hajsu wychodzi często patowy efekt.
wrath, moge ci troche oddac ;)
serio, lepiej posprawdzac opinie lekarzy i sobie zafundowac operacje niz meczyc sie do konca zycia albo za kilka lat robic operacje, ale na kregoslup...
Za jedyne 18 tys... odkładam.. ale zawsze wyskakuje coś innego
Mam cycki w rozmiarze 70J wiec myślę ze mogę się wypowiedzieć. Normalnie funkcjonuje, cwicze, leżę na brzuchu po prostu kazdy stanik dobiera mi brafiterka. Każdy. Płacę wiecej niz przez internet ale moj biust wygląda bardzo ładnie i jak się na mnie patrzy to w zyciu nie powiesz ze mam taka miseczke
Mam dokładnie taki sam rozmiar, też polecam brafiterkę