#vn4Wm

Mam fobię przed złodziejami, włamaniem. To zdominowało moje życie..


Gdy byłam w ostatniej klasie LO, ktoś włamał się do mojego rodzinnego domu. Z rodzicami i rodzeństwem spaliśmy na piętrze. Obudziłam się, słyszałam hałasy, szmery na dole, więc szybko zamknęłam wejście na piętro na zamek (stare budownictwo, klatka schodowa z drzwiami). Zaraz potem ktoś zaczął szarpać za klamkę i przeklinać. Byłam przerażona, gdybym obudziła się kilka sekund później gość wtargnąłby na górę... co by się z nami stało? Szybko obudziłam rodzeństwo i rodziców, był telefon na na policję, ale włamywacze uciekli, zabrali kilka rzeczy typu psp, portfele, mikrofalę, rower brata, kluczyki do samochodu i domu, i inne tego typu przedmioty. Nie znaleziono sprawców...


Bardzo to przeżyłam. Bałam się kolejnego włamu, ale rodzice zainstalowali alarm, żaluzje zewnętrzne, agregat, oświetlenie - wszystkie oszczędności poszły na zabezpieczenie domu i jakoś dawałam sobie psychicznie radę.


Mój problem zaczął się na studiach. Przeniosłam się do dużego miasta, gdzie kiedyś mieszkali moi dziadkowie. Zostawili mi w spadku kawalerkę w starej kamienicy i niestety w nie najlepszej dzielnicy.
Odkąd się przeprowadziłam nie byłam w stanie zasnąć - nigdy nie mieszkałam sama, nigdy w mieście, a do tego panicznie bałam się każdego szmeru na klatce schodowej, na zewnątrz - bałam się, że ktoś się włamuje, że mnie zabije...
Zaczęłam brać psy na dom tymczasowy z pobliskiej fundacji - tylko duże, groźne... Psy były u mnie dopóki nie znalazły nowego domu, gdy ktoś adoptował mojego, brałam kolejnego... Teraz mam trzeciego giga kundla pod opieką. Ale to było za mało - zapisałam się na krav magę... ale i tak się bałam, wiedziałam, że jestem za mała, za słaba... Pod łóżkiem trzymam duży nóż myśliwski po dziadku, naostrzony i kij a'la bejsbolowy. Pod drzwi i okna podsuwam krzesła z garnkami i różnymi pułapkami, żeby usłyszeć ewentualnego włamywacza. W różnych miejscach w domu są gazy pieprzowe i paralizatory - bez nich też nie wychodzę...

I jeżeli nie podłożę tych wszystkich pułapek, nie sprawdzę czy każdy gaz, nóż itp, są na swoim miejscu, nie mam psa w nogach... to nie zasnę...


Rodzi to pewne problemy. Spotykam się z chłopakiem pół roku i gdy zdarza mu się u mnie nocować to nie śpię... Nie chcę pokazywać mu, że jestem walnięta. Gdy zostaje na noc to od razu myślę "meh, znowu się nie wyśpię...". Gdy wyjechałam na wycieczkę z przyjaciółmi to też nie zmrużyłam oka - nasłuchiwałam... Pomogłoby gdybym rozstawiła pułapki, broń, ale nikt nie wie, że mam taki problem ze snem bez zabezpieczeń tego typu... Gdy będę miała kasę, zacznę pracować, to pierwsze co zrobię to alarm, rolety i monitoring... Żeby inni nie uważali mnie za wariatkę...
Wredna90 Odpowiedz

A może wizyta u specjalisty 🤔? Tak tylko mówię.

bazienka2 Odpowiedz

Może lepiej zainwestuj w terapię, bo twoje zachowanie normalne jednak nie jest.

Inni2001 Odpowiedz

Aż dziw, że przy tym wszystkim nie wpadłaś jeszcze na pomysł wyrobienia sobie pozwolenia na broń. Chociaż nie, pewnie wpadłaś, po prostu masz świadomość, że przy takiej obsesji nigdy by Ci go nie wydano. Lepiej rozważ wizytę u specjalisty, bo się zamęczysz.

badar2 Odpowiedz

Jeżeli ten wpis jet prawdziwy to cierpisz na PTSD i potrzebujesz pomocy. Piszę serio, porozmawiaj ze specjalistą. Kiedyś mi okradziono mieszkanie i mimo, że na początku mnie to nie ruszło to jednak odczucie niepwności trwało długo. Zamontuj sobie kamery wifi z obrazem przerzucanym na smartphona i nie bój się wszystkiego. Wiem, że brzmi to naiwnie ale taki strach widać. Głowa do góry:) Dobrze będzie:)

Vito857 Odpowiedz

Jest taka stara anegdota okołopiłkarska.
Piotr Świerczewski swego czasu grał w Olympique Marsylia i przez to wynajął (tudzież kupił) w Marsylii dom. Pewnego wieczoru zaspany słyszy jakieś szmery, chroboty. Patrzy - a to włamywacze już zaczęli wchodzić do niego oknem. Niewiele myśląc, będąc w samych majtkach, postanowił złapać pierwszą rzecz pod ręką i pogonić złodziei. Tak faktycznie było, Świr wybiegł za włamywaczami w samych gaciach na ulicę, trochę ich pogonił i odpuścił. A pierwszą rzeczą, którą miał pod ręką i złapał, był miecz samurajski, pamiątka z Japonii.
Tak mi się przypomniało czytając to wyznanie.

Iguana69 Odpowiedz

Trzykrotnie włamano się do mojego domu i robię teraz podobnie. Mam nóż przy łóżku, na podwórku pułapki, trzy obronne psy (koty ale to na duchy :) i solidne drzwi. Kładę się spać dopiero po godz. 3. Co pół godziny zapalam światło na podwórku przy okazji papieroska ;) długi czas miałam spokój ale widzę ze znowu ktoś wchodzi mi przez siatkę z tylu podwórka. Ale mam już dla niego niespodziankę :D

Serwatka31

Mieszkasz: ?
Serio posiadanie ogródka przy domu to coś aż tak niesamowitego?

morsmorde

Albo o to że dom zachęcił włamywaczy już 3 razy

Iguana69

Przede wszystkim mam olbrzymie podwórko które ciężko upilnować. Z jednego końca nie widać drugiego. Mimo ze jest ogrodzone to i tak ludzie włażą jak do siebie. Kompletnie tego nie rozumiem. Nic nie znika ale notorycznie ktoś wchodzi (siatka jest cały czas na nowo wyginana od przechodzenia po niej). Do domu miałam trzy włamania, nigdy im się nie udało. Psy trzymam w domu wiec nie mogą im nic zrobić, a przy próbie włamu zaczynaja ujadać.

KrowkaMaja Odpowiedz

Mialam niemal identycznie. Tez w przeszlosci proba wlamu. Tez zamieszkalam sama w bardzo nie ciekawym sasiedztwie. Miałam silne stany lekowe, nie spałam, cala sie wrecz trzeslam. Dopiero jak poznalam mojego obecnego narzeczonego czuje sie z nim 100% bezpiecznie.

AleksanderV Odpowiedz

Ja mam pod ręką naładowany czarnoprochowy rewolwer. Po to jest ta broń. Bez sensu jest z nią chodzić po ulicy, ale w domu to co innego.

Riczkid Odpowiedz

My też mieliśmy nieraz takie próby włamania w rodzinnym domu. Na szczęście firma ochroniarska zawsze bardzo szybko reagowała, więc nigdy nie doszło do kradzieży. Mamy też założony alarm i rolety antywłamaniowe, które zasuwa się na noc, więc bez jakiegoś specjalistycznego sprzętu nie ma mocy, żeby ktoś się przedarł do środka.

InfectumSomnia Odpowiedz

:(((( smutne

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie