#vcZfA

Od kiedy pamiętam nikt mnie nie lubił, a wszyscy się ze mnie śmiali. Płakałam często. Pewnie dalej by tak było, gdyby nie Eliza (imię zmienione). Wszyscy na około lubili ją, miała poczucie humoru. Była naprawdę ładna i miała piękną figurę. Wiele dziewczyn jej zazdrościło. Ale nie ja. Po prostu myślałam, że to kolejna osoba, która będzie się ze mnie śmiała.

Pewnego dnia, gdy dziewczyny z mojej klasy jak zwykle rano naśmiewały się ze mnie, pojawiła się Eliza. Wykrzyczała, że mają mnie zostawić w spokoju.

Wszyscy przestali się ze mnie śmiać. Pewnie cieszyłabym się, ale zdarzyło się coś jeszcze.

Eliza dwa dni później popełniła samobójstwo. Okazało się, że śmiech był tylko na pokaz. Tak naprawdę dziewczyna potrzebowała pomocy, ale nikt tego nie zauważył.

A ja mam wyrzuty sumienia. Nigdy nie podziękowałam jej za ten drobny gest. Gdyby nie to, pewnie dalej nikt by ze mną nie rozmawiał...
Torototo Odpowiedz

Idź na cmentarz, zapal znicz i podziękuj

Dodaj anonimowe wyznanie