#vSEoq

Był piękny, piątkowy poranek. Pojechałem ze swoją dziewczyną do jej rodzinnego domu. Moja dziewczyna ma dwie siostry, siedmioletnią i dwuletnią. Po męczącej podróży jej rodzice przywitali nas w domu i od razu zaprosili do stołu. Ucieszyłem się, bo byłem głodny jak wilk. 

No i jak zwykle rozmowa o studiach, założeniu rodziny i inne pitolenie. Nagle moja dziewczyna zapytała ojca o awans, bo wcześniej wspominał, że go dostał. Temat poszedł, gdy nagle jej siedmioletnia siostra wypaliła:
- Ale Kasia, tatuś jest chyba lekarzem, bo widziałam wczoraj, jak mamie coś robił między nogami! 

Mina teściów bezcenna.
kkkkkk Odpowiedz

Ale jaja

sierotkamarysia Odpowiedz

Dzieci... takie szczere o kochane.

Dodaj anonimowe wyznanie