Zdarzenie miało miejsce 2 lata temu podczas jednej z ważniejszych Mszy w Katedrze łódzkiej. Stałam w ogromnej kolejce do przyjęcia Komunii Św. przed ołtarzem. Przede mną stała starsza pani o laseczce. Gdy nadeszła jej kolej, z tego co zauważyłam, nie potrafiła odpowiedzieć "Amen", tak że ksiądz, który udzielał komunii zwrócił jej uwagę, spojrzał się na nią wymownie i dość ostrym tonem powiedział "Amen się odpowiada!".
Jego głos tak mnie zestresował, że powtarzałam sobie w głowie, abym tylko ja dobrze odpowiedziała. Gdy starsza pani odeszła i nastała moja kolej, kapłan (wciąż widać było jego zdenerwowanie) mówi do mnie "ciało Chrystusa..." na co ja z pełną powagą w głosie odpowiadam: "Ciało!".
Jego wyraz twarzy - niezapomniany, poziom mojego zażenowania - maksymalny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja kiedyś się zagapiłam i na "ciało chrystusa" odpowiedziałam radośnie "dzień dobry"...
Miałam to samo, z tym, że ja tak bardzo wsłuchałam się w księdza, że zanim on cokolwiek powiedział, powiedziałam do niego "ciało Chrystusa" xD
uhauhahaah XD
Ksiądz powinien być zadowolony, że ludzie tacy przejęci mszą że aż języka w gębie zapominają.
Hi hi.
Ja po takiej akcji bym odeszla i w nosie miala czy jakiemus ksiedzu spodoba sie moje zachowanie
Zgniłem xD
Hahhahahaha MISTRZ
Ja nie mogę hahahaha
Ahahahhahahaha xD
:D