#vCms6
Były to dwie młode panie ok. 30 lat, ładnie się przywitały i wtedy nawiązał się dialog:
- Dzień dobry, czy możemy porozmawiać o Bogu ? - pytają mnie. Ja zazwyczaj szybko zbywam takich ludzi, ale wtedy przypomniał mi się tzw. "suchar", mianowicie:
- Dzień dobry, ależ oczywiście możemy porozmawiać, ale najpierw mam do pań pewne pytanie, jeżeli na nie odpowiecie poprawnie, znajdę chwilę czasu na rozmowę.
Zgodziły się, więc ja kontynuowałam:
Więc moje pytanie: Czy wiedzą panie co robi Jezus z tatuażami? - pytam je, oczywiście poważną miną. Kobiety były w osłupieniu, ale dociągnęłam do końca.
Powiem szczerze, że jeszcze takiego zdziwienia nie widziałam, spojrzały po sobie i spojrzały na mnie pytającą miną, więc ja im na to:
- " JE...HOWA"- odpowiedziałam , wciąż z powagą, ale przyznam, nie umiałam już wytrzymać.
Panie grzecznie przeprosiły i poszły. Jeszcze w życiu się tak nie uśmiałam, a panie pewnie już u mnie nie zawitają :)
Aż szkoda, że mnie nigdy nie odwiedzają, wykorzystałabym to :D. A pamięta ktoś to wyznanie, gdy facet zawołał "Dymitr, mamy kandydatów do gułagu!"?
Pamiętam :D
Mógłby ktoś to znaleźć ?
Jedno z lepszych o jehowych xd
.
Poda ktoś linka
Też chętnie przeczytamxd
.
KkZAQ :)
Mnie też nie odwiedzają
Zauważyłem ostatnio wyznanie, w którym mężczyzna opisał jak pozbyć się świadków Jehowy, więc teraz pora na mnie.
U mnie w okolicy jest ich kościół, więc Jehowi są tu praktycznie co dwa dni, a odprawianie ich jest trochę irytujące. Czytałem kawał na pewnej stronie (co jest kluczowe!) i on podsunął mi pomysł. Czekałem tylko na okazję, by wypróbować mój nowy sposób. Udało się. Świadkowie Jehowy przyszli, więc zaprosiłem ich do środka. Rozmawiamy w najlepsze, jestem uprzejmy i nagle krzyczę w stronę kuchni: Dimitri, mamy kandydatów do gułagu, pomóż mi ich spacyfikować!
Nie widziałem, żeby ktokolwiek tak szybko biegał, a od tamtej pory nikt nie zakłócał mi miru domowego.
POZDRAWIAM! :)
Według mnie to było żałosne.
Żałosne to zbyt delikatne słowo :) nie dziwie się, że jej odpowiedź pozostała bez komentarza, bo co tu odpowiedzieć na tak kretyński "żart"?
Moi drodzy nie ma co się tak unosić z powagą, to był tak zwany "suchar" :) i on polega na tym, że często jest nieśmieszny
haha, tak bardzo zabawne. Ja też nie zgadzam się kompletnie z tym co ta grupa reprezentuje i tak, czasami mam ich dosyć, ponieważ potrafią być natrętni, ale dorosły człowiek chyba powinien być na tyle kulturalny, żeby po protu powiedzieć "nie, nie interesuje mnie to", pożegnać się i zamknąć drzwi. A nie jakieś heheszki, albo jak w komentarzach - agresja...
Jakby swiadkowie jehowy byli jacys gorsi. Czemu sie ludzie buddystow tak nie czepiaja, o ! albo posmiejscie sie z muzulmanow, ach z muzulmanow lepiej nie bo bombowi sa? Na yt jest kilka filmow jak ludzie spierniczaja przed muzulmaninem rzucajacym torba, hahaha jakie to zabawne.
Wyznanie jest zenujace i plytkie. Teraz mozecie sie wyzyc
Tak, to jest prawda. Możesz powiedzieć że jesteś katoliczką, buddystą, muzułmaninem, ateistą, zielonoświądkowcem czy wyznajesz hinduizm, a każdy przytaknie, ale powiedz że jesteś Świadkiem Jehowy to od razu zareagują wybuchowo, negatywnie i złowieszczo. W sumie co tu się dziwić, w biblii jasno pisze, że prawdziwi chrześcijanie zostaną znienawidzeni przez narody. Mateusza 24:9
RoseRose może dlatego, że przedstawiciele innych wyznań nie nachidzą ludzi w domach, mimo grzecznego zwracania im uwagi (po raz dziesiąty), że ktoś sobie tego nie życzy.
Wkurzają mnie ŚJ i nie zgadzam się z nimi, ale przynajmniej nie prowadzą wojen religijnych i nie pokładają bomb w samolotach.
@Lagata Uważam, że jeśli ktoś sobie nie życzy odwiedzin to powinno być uszanowane i ŚJ starają się tego trzymać, pomimo, że zdarza się, że odwiedzają ponownie. A głoszą od domu do domu, ponieważ to jest wolą Boga, tak jak Jezus głosił i podróżował, by ta nowina mogła dotrzeć do jak największej liczy osób tak i teraz głoszenie ma dotrzeć do najodleglejszych zakątków świata, chcą się podzielić z innymi ludźmi dobrą nowiną, którą Bóg obiecuje w niedalekiej przyszłości :)
Mam mieszane uczucia co do świadków jehowy. Historia wyglądała tak:dziewczyna miała wypadek, potrzebowała transfuzji żeby przeżyć. Rodzice się nie zgodzili, bo nie zostanie zbawiona. Nastolatka zmarła. Niestety, ale historia prawdziwa.
Poczytaj z czym się wiąże przetoczenie krwi, są inne dostępne środki które powodują przyrost krwii i które Świadkowie mogą używać, z transfuzja istnieje ryzyko zarażenia się jakaś choroba a chyba nikt by nie chciał leczyć się czymś co szkodzi
Nie no faktycznie, lepiej umrzeć. Brawo Sevekson
Kto przelewa krew człowieka, tego krew przelana będzie - jest taki werset w Piśmie Świętym, ale raczej tu chodzi o morderstwo niż o przetaczanie krwi, może też to opacznie kapują, że ten kto krew oddaje umrze a ten co bierze też?
Moja ciotka zmarła po przetoczeniu krwi, bo była czymś zakażona, nie wiem.
Ludzie, czy wy nie wiecie, że teraz są rożne zamienniki?
Gadacie tyle o tolerancji, homoseksualista spoko, odmienne wierzenia już nie. To jakby powiedzieć, że w Orleando zginęli ludzie, mogli nie być homoseksualistami przecież i by przeżyli.
Zamienniki nie transportuja hemoglobiny. Równie dobrze można wlać do zyl zabarwioną na czerwono sól fizjologiczną ;) ja miałam transfuzje i żyje, obecnie wszystko jest sprawdzane, mała jest szansa zakażenia. I wolałabym podjąć ryzyko i przeżyć.
Świadkowie Jehowy na pewno nie rozpoczynają rozmowy od pytania czy mogą porozmawiać o Bogu 😉
zaczynają
Oj zaczynają :) A nawet lepiej! Mój tata miał sytuację ze Świadkami Jehowy. Godzina ósma, sobota. Człowiek chce spać, regeneracja po pracy itp. Zdenerwowany ojciec podszedł do domofonu i otworzył, bo pomyślał o gościu z ulotkami, tacy często chodzą. Nie spodziewał się jednak Ich. Dwóch kobiet. Zadzwoniły do mieszkania. Ojciec z jeszcze bardziej podniesionym ciśnieniem otworzył drzwi i na dzień dobry dostał pytanie: Czy wie pan jakie imię nosi bóg?
Odpowiedział: Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
A potem zatrzasnął im drzwi przed nosem.
Mysle, że w przeciwieństwie do innych anonimowych wyznań o mniej lub bardziej kulturalnym traktowaniu Świadków Jehowy to akurat wyznanie bardzo dobrze świadczy o kulturze autorki. Byla uprzejma, zażartowała, posmiala sie potem - jest ok. Jako Świadek Jehowy chcialbym spotykać takich ludzi. Ja pewnie nie dałbym się zbić z tropu ;) Z różnymi reakcjami się spotykam i naprawdę coś takiego może być jedynie wstępem do ciekawej rozmowy. W tym konkretnym przypadku - rozmowy o imieniu własnym Boga Ojca - Jahwe/Jehowa. W komentarzach pod tym wyznaniem wyraznie widać, że większość ludzi nie zna tego imienia, a pochodzącego od niego dziwacznego słowa "jehowi" używa jako określenia potocznego, czasem wręcz pogardliwego. Tymczasem imię Boże w formie Jehowa nie jest wymysłem Świadków Jehowy - było i jest znane i używane od dawna, m.in. przez Mickiewicza czy Słowackiego.
Ja raz postanowiłam porozmawiać z tymi ludźmi, tak żeby się czegoś o nich dowiedzieć ;) Usłyszałam, że wszyscy będziemy zbawieni a piekło nie istnieje. No ale ich uświadomiłam, że nie zamierzam sobie niczego w życiu odmawiać skoro i tak skończę jako aniołek w raju, bo piekło to przecież nasz wymysł 😂 więcej nie przyszli
Jestem Świadkiem Jehowy od urodzenia, i nigdy, przenigdy nie było żebyśmy zadały na sam początek pytanie "Czy możemy porozmawiać o Bogu?", więc historia zapewne naciągana i wrzucona tylko, bo ktoś znalazł "hehe" żarcik.
Ps.: Rozumiem, że czujecie do nas niechęć, ale boli jak ktoś wyśmiewa to, w co wierzymy. To tak jakbym ja zaczęła wyzywać was od "katoli", "pedofilów" i śmiać się z waszej Trójcy i braku wiedzy o Biblii. No błagam was.
Przecież, świadkowie to nie religia, tylko sekta..
Dowiedz sie najpierw co to jest sekta a pózniej oceniaj . To religia wyznawana na całym świecie .. Zejdźcie z tymi żałosnymi hejtami bo tylko pokazujecie swój niski iloraz inteligencji i jaki macie tunel powietrzny miedzy uszami
@Niezgodny Jakieś solidne podstawy by tak myśleć? co wiesz o ŚJ, że wysunąłeś takie wnioski?
Bo nie ma czegoś takiego jak religia świadków Jehowy, to jest grupa.
@Niezgodny To tak jakbyś odpowiedział "bo tak". To żadne uzasadnienie...
Świadkowie Jehowy to nie do końca religia, a ugrupowanie. Poza jak już to oni utworzyli pewien odłam religii chrześcijańskiej, a nie stworzyli coś zupełnie nowego, bo pełna nazwa to Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy. Chrześcijański. Tak jak protestantyzm czy prawosławie. Ten rodzaj nurtu badackiego (czyli badaczy pisma świętego) po prostu zmienił parę rzeczy i utworzył nowy odłam i trzyma się tego co utworzył. Tak samo mogą zrobić wegetarianie wierząc w Boga, który każe im powstrzymywać się od spożywania krwi.
Może za dużo Anonimowych, ale mi w pamięci zaświtało "Starsza pani niech coś ugotuje, młodszą zapraszam do łóżka" :D
Młoda wchodź, stara za drzwi :D