#v8y7y
Słowem wyjaśnienia: miałam najfajniejszego na świecie pradziadka, byłam jego ulubioną, najmłodszą wnusią, mi na wszystko pozwalał - a mojej siostrze i kuzynostwu już nie.
Niestety mieszkał daleko, bo jakieś 450 km od naszej miejscowości, ale to wakacje, to ferie, tak że widywaliśmy się raz na jakiś czas.
Pewnego ranka cała w skowronkach oznajmiam rodzicom: "Dziadzio Józio u mnie był!!"
Rodzice: "Na pewno ci się przyśnił..."
Ja: "Nie!! Był u mnie!!!"
Okazało się, że tamtej nocy pradziadek zmarł.
Nie podoba mi się to, że niektórzy wyróżniają jakieś dziecko, ponieważ jest najmłodsze :/
z bratem chodzimy do gimnazjum, ja do 3, on do 1 (jest najmłodszy) i mama dalej go wyróżnia ;o ;/
Mnie też to denerwuje chociaż to ja jestem najmłodszy. Ciągłe zdrobnienia i zachowywanie się jakbym miał 5lat
@Hukis dokładnie 😂 ale mnie moi nie wyróżniają -.-
Mam starszą o 12 lat siostrę i o 10 lat brata, wyprowadzili się i to ja muszę non stop sprzątać itp. Może kiedy jest się małym jest fajnie, ale później już nie :/
Ja jestem najmłodsza i do tego jedyna dziewczyna. Jak byłam mała to wszyscy mnie bronili i rozpieszczali za to teraz mam najbardziej przerąbane. Myślę, że faworyzowanie zazwyczaj w pewnym momencie mija
Zaczynaja mnie przerażać takie historie...
A mnie nudzić...
Większość, która się tu teraz pojawi będzie zmyślona. Ludzie podłapali, że innych taka tematyka ciekawi.
Pierwsze takie wyznanie może było ciekawe, ale im ich więcej, tym są słabsze. To jest poniżej krytyki.
Ale mogliby jakoś na początku zaznaczyć że to o duchach, bo mnie też przerażają te historie, a anonimowe czytam zazwyczaj sama, w nocy. Brrr😞😡😩
Boisz się zmarłych, a powinnaś żywych.
Byłam blisko ze swoją przyjaciółka ...nic mi się nie przysnilo takiego...
Zmarli odwiedzają osoby im bliskie- czy to we śnie czy na jawie. U mnie w rodzinie to norma i nie, nikomu nie zdiagnozowano schizofrenii.
Taa i nagle do wszystkich we snie przychodza zmarli.
Dokładnie...
Ludzie, a mojej babci przyśniło się, że byłam razem ze zmarłymi z jej rodziny (w tym śnie żywi nie byli) to było prawie rok temu, i co? Nadal żyję, ojej. Śmiać mi się chce, jak czytam te Wasze historie.
Mnie ciekawią takie historie
to całkiem normalne :) ale to nie był twój dziadek.
Kolejne anonimowe o duchach. Ciekawe co będzie następnym popularnym tematem.
A potem w nocy się obudzę i jak na złość przypominają mi się wszystkie tego typu historie :D
Trochę naciągane :/
Gdy moja prababcia umierała, podobno spadła półka ze słoikami
@hotlineDING, dlaczego żenada?
U mnie w domu też spadały słoiki, gdy moja babcia umierała, innym razem ktoś pukał w drzwi, chociaż nikogo na dworze nie było (mieszkam na wsi, dom daleko od szosy, byłoby widać, podwórze ogrodzone, psy pilnują, wiadomo by było gdyby ktoś uciekał), gdy pewien członek mojej rodziny konał mojego tatę cały czas bolała głowa, innym razem śniła mu się śmierć kogoś z dalszej rodziny, a rano okazało się, że ta osoba zmarła w nocy.
Moja musiała pójść od razu do piekła bo nic się nie waliło. Nie była najlepsza babcią na świecie. Teściowa też nie.