#3ytBB
Po jakimś czasie udało nam się zakolegować, pisaliśmy ze sobą bardzo często. Fajnie nam się gadało, mieliśmy podobne poczucie humoru. Pewnego styczniowego wieczoru przemogłem się w sobie i wyznałem jej coś co tłumiłem w sobie od dłuższego czasu.
Ja: Wiesz co, strasznie cię lubię i muszę ci coś powiedzieć...
Ona: No co jest?
J: Bo w sumie to my jesteśmy do siebie bardzo podobni.
O: Tzn? *O matko, on chyba chce mi w końcu powiedzieć, że mu się podobam!*
J: Chodzi o to, ze ja też lubię facetów.
Jak na prawdziwą przyjaciółkę przystało, zrozumiała to i teraz mówimy sobie o wszystkim. Po tych kilku latach zmieniłem zdanie, myślę że to właśnie przyjaźń na zawsze :)
Czekamy na perspektywę koleżanki. "Kiedy w końcu chciałam mu powiedzieć, co do niego czuję, on przerwał mi słowami "muszę ci coś powiedzieć". Serce we mnie zadrżało, w głowie kotłowało się milion myśli. "Lubię facetów". Głos w mojej głowie krzyczał "taktaktaktaktak, naresz... chwila... że co?!". I od tamtej pory każdy facet, który mi się podobał, okazywał się gejem. Dziękuję, przyjacielu, za rzucenie klątwy. :)"
Ale ja kojarzę takie wyznanie, że dziewczyna zakochała się w chłopaku, który okazał się gejem a potem sytuacja powtórzyła się jeszcze raz z innym ;)
@LimoPodOkiem Ano było :D
@saddako i to nie jedna;)
Nie, znalazła sobie w końcu kogoś :D
Mój przyjaciel doskonale oddał słowami to co wtedy czułam. I faktycznie, potem trafiłam jeszcze na paru takich panów. Wtedy jednym z pytań na randce było "ale nie jesteś gejem, tak?" :D
Klątwa jednak minęła, bo mam cudownego faceta przy boku. A przyjaźń trwa nadal i ma się dobrze ;)
Wspaniale mieć obok siebie taką osobę, której możesz powiedzieć wszystko. :) Mam tylko nadzieję, że dziewczyna nie utknęła we friendzone. :D
No Wlasnie chyba jednak utknęła...
Spokojnie, przeszło jej szybko :D
nie utknęłam ;)
on mi się tylko podobał, to nie było głębsze uczucie ;)
wciąż uważam, że to zajebisty koleś :D
Fajnie, że masz tak dobrą przyjaciółkę. Oby faktycznie to była prawdziwa przyjaźń. Ps. Wyznanie trochę dziwnie napisane.. sama nie wiem dlaczego mam takie wrażenie
Najlepszą przyjaciółkę
*Salutuje poległej we friendzone koleżance*
Nadużywacie stwierdzenia "friendzone" :/ koleś mi się tylko podobał, to nie była miłość ani zauroczenie, więc nie możemy tu mowić o moim utknięciu :D nigdy nie byliśmy we friendzone ;)
Już myślałem, że będziecie razem.
Friendzone wyczuwam.
"O: Tzn? *O matko, on chyba chce mi w końcu powiedzieć, że mu się podobam!*" skąd wiesz, że na pewno tak pomyślała?
Chyba ktoś ma za wysokie mniemanie o sobie.
Czesto widac gdy osoba na kogos leci, albo po prostu powiedziala mu, ze tak pomyslala po fakcie :)
>ona na mnie trochę leciała.
Czytajcie ze zrozumieniem.
Potrafię czytać ze zrozumieniem.Tyle, że on mógł wiedzieć, że " ona trochę na niego leciała" ale nie mógł przewidzieć jej reakcji. Po za tym, skromny człowiek nie pomyślałby o tym w taki sposób, że ona mogła mieć kisiel w majtach na samą myśl o tym, że może mu się podobać. Co ważniejsze, on specjalnie napisał jej to w taki sposób by chociaż przez sekundy ją zwodzić, że ona może być jego wybranką.
Często wracamy do tej rozmowy i się z niej śmiejemy :P
Nie wiem dlaczego ale zawsze chciałam mieć przyjaciela geja. Takiego, z którym mogłabym gadać o chłopakach i w ogóle :)
Nie martw się, znajdziesz kiedyś prawdziwego przyjaciela :)
Zazdro takiej przyjaciółki.
Twojej przyjaciółce tez w sumie zazdroszcze, bo zawsze chciałam mieć przyjeciela geja ;-;
Taka przyjaźń to skarb!
Znowu homo japiernicze... Boże chroń