Z moją przyjaciółką K. znamy się od dziecka i wyjechałyśmy na studia do tego samego miasta. Ogarnęłyśmy sobie osobne pokoje w tym samym mieszkaniu. Mamy taką zasadę, że jeśli do klamki przywiązujemy zieloną wstążkę to nie pukamy do drzwi, tylko wchodzimy.
Kiedy wróciłam do mieszkania z kolosa i chciałam opowiedzieć K. jak było (była zielona wstążka). Weszłam, a K. była w trakcie miłosnych uniesień z moim już byłym chłopakiem :))))).
PS. Chłopak podobno uczył się na trudny egzamin.
Dodaj anonimowe wyznanie
I co? Zaliczył?
Przyjaciółkę zaliczył, nie wiem co z tym trudnym egzaminem. 🤷♀️
Chyba exprzyjaciółkę, a nie tylko exfacet😉
Z przyjaciółką nie rozmawiam, musiałaby się bardzo postarać, żeby to było to samo co wcześniej. ;)
Dlaczego? Teraz łączy Was jeszcze więcej.. Na przykład penis Waszego chłopaka. 🤣
I właśnie takie sytuacje pomagają zrozumieć jak istotne jest ważenie słowa "przyjaciel". Przyjaciel nie równa się koledze. Nawet takiemu którego znamy dwadzieścia lat. Przyjaciel jest jak brat czy siostra tylko, że z innej matki. Czasem nawet własnego biologicznego rodzeństwa można nie być tak pewnym jak prawdziwego przyjaciela. To ktoś na kogo możemy zawsze liczyć, kto pomoże w każdej sytuacji. Komu ufamy w stu procentach i wiemy, że pójdzie za nas w ogień, nawet da się za nas pochlastać. Ja sam ze wszystkich ludzi których poznałem w życiu a przez wiele ekip się przewinąłem mam do dzisiaj tylko jednego przyjaciela za którego dam sobie rękę uciąć. I tysiąc kolegów czy znajomych na których mogę mniej lub bardziej liczyć. A żadnemu nie ufam do końca.
Nnoitra, ciężko powiedzieć. Ale Twoja propozycja nie byłaby w jej sytuacji zbyt pomocna. To dość świeża sytuacja. Aktualnie czuję do niej obrzydzenie, większe niż do niego. ;)
Nie zaufałabym Jej ponownie. Przyjaciel tak nie postępuje. Gdybym była na Twoim miejscu, to u mnie by była spalona. W momencie w którym, bym jej wybaczyła i chciała bym jej przedstawić innego faceta to ta sytuacja by siedziała z tyłu głowy.
Galaxy, masz rację to już na zawsze pozostanie gdzieś z tyłu głowy. Jednak wierzę, że może kiedyś będę miała chociaż poprawne relacje z tą koleżanką, bo przyjaciółką bym już jej nigdy nie nazwała. Poza tym mam nadzieję, że uda mi się nie wrzucać każdego faceta do jednego worka. Nie znam jednak wszystkich szczegółów ich relacji, nie wiem kto zaczął. Fakt jest taki, że widocznie oboje tego bardzo chcieli.
pyrku jak to swieze, to cie przytulam mocno :)
no niestety umysl plata figle i kaze zwalac duzo na te trzecia mimo ze to facet zachowal sie podle, bo on byl w zwiazku
ona tez nie jest bez winy, ale bardziej winny jest on
"kup kochance meza kwiaty" Kasi Miller, polecam :)
Oboje są winni. Chociaż możesz mieć moment wyparcia Jej winy, to mu nie ulegaj. Wybaczyć można, ale nie zapomnieć ;)
Medycyna - specjalność ginekologia to trudne studia.
Nie zapukała a tam on pukał koleżankę...
No i pozbyłaś się dwóch gnid za jednym razem, gratulacje.
A może przyjaciółka mu powiedziała, że to ma być trójkąt-niespodzianka i jego dziewczyna zaraz dołączy? 😉 W sumie tak właśnie się stało.. 😋
Umbriel nie szalej z fantazjami.
To. Był. Żart. Taka instytucja, która pozwala rozładować negatywne emocje związane z traumatycznym wydarzeniem. Polecam od czasu do czasu. Hvafaen znasz mnie laska z kilku komentarzy na stronce ze śmiesznymi tekstami. I "nie lubisz jako człowieka". Cytując klasyka: "Ale głupi Ci Rzymianie" 🤔
Umbriel cytując klasyka - "Od żartu krok tylko do waśni i gniewu" 😉
Etanolan..dziecko drogie.. przy "bardzo kinky" to Ty nawet nie stałaś na przejściu dla pieszych...
Odezwał się ten, który nie umie dogodzić swojej konkubinie, tak że trzeba zwoływać kolegów na pomoc i oni po nim poprawiają, a on się biedny na to godzi bo wie, że qurwiszcze i tak pójdzie z kim chce a jemu zostanie tylko ręka, i swoją nieudolność nazywa nowoczesnością. Krowa która dużo ryczy, mało mleka daje.
Drago, widzę, że miejsce egzemity jako wroga no1 zajął Umbriel ;p
Tamten dał sobie spokój albo pisze coś z innego konta, jeśli tak to raczej nie w swoim stylu. A ten tu sodomita bije tamtego na głowę.
Hvafaen ty kinky? Nie zauważylam zupelnie
Quwa, nie można po polsku tylko jakimiś anglizmami które brzmią idiotycznie nawet jak się nie wie co to znaczy? Ta, ona zboczona. Chyba jak jej arab pozwoli bo inaczej dżihad w domu.
no i widzisz, same sukcesy, za jednym razem wywalilas 2 smieci z zycia
Pomysł ze wstążką jest dobry pod warunkiem że nie chodzi o stosunek płciowy. Wtedy lepiej po prostu zamykać od środka.
A wiesz, że w nie każdych drzwiach jest zamek? Szczególnie w wynajmowanym mieszkaniu nie mogłoby sobie takowego dorobić.
Wróciłaś z kolosa, a tam on pokazywał jej swojego "kolosa" :)
Dwóch debili w życiu mniej, same plusy.
Może chciała, byś dołączyła?
Skoro łatwiej wam było przywiązywać wstążke jak można wchodzić,to niezły tam był przebieg