#K6mEr

Byłem w mega trudnej sytuacji finansowej. 

By ratować zdrowie najbliższej mi osoby, popadłem w ogromne długi, ostatecznie osoba mi najbliższa odeszła z tego świata. Długi zostały.

Nie mając za bardzo perspektyw na życie postanowiłem... zarabiać nielegalnie. Nie wiedziałem co jeszcze będę robił, chciałem dołączyć do grupy przestępczej, mafii itd.
Ostatecznie nic takiego się nie stało, nie żebym się rozmyślił czy nawrócił. Po prostu nie wiedziałem jak to zrobić. Chciałem coś zdziałać przez dilera, którego znałem, ale on sam współpracował z jakimiś młodzikami...

Ostatecznie ogłosiłem bankructwo i czekam co sąd zdecyduje w sprawie moich długów.
Nie tak łatwo zostać przestępcą, jak mi się wydawało.
GeddyLee Odpowiedz

Wy się śmiejecie, a dla mnie to jedno z najsmutniejszych wyznań na tym portalu.

Niezywa

Smutno to by ci dopiero było gdyby gdyby autor dołączył do mafi i kazaliby mu cię okraść.

bobylon89 Odpowiedz

Było trzeba nakupywac sporo proszku i płynu do płukania i wziąć za pranie pieniędzy.

bazienka Odpowiedz

hahahah bo mafia daje ogloszenia w gazetach o naborze ;)

niewybitna Odpowiedz

spoko, jeszcze jest męska prostytucja

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Troche glupio. Nie udalo ci sie zostac przestepca, a i tak czekasz na decyzje sadu w swojej sprawie.

Lazur Odpowiedz

Może spróbuj wyjechać za granicę na np. Rok? Możesz przez polskiego pośrednika, wtedy za nocleg płacisz jakieś 100 albo 200 euro, reszta z wypłaty jest Twoja.
Oczywiście z Polakami bardzo ostrożnie ;)

glowawchmurach

@Lazur
i tu się mylisz. noclegi wcale nie są takie tanie. odciągają od cholery od wyplaty. kumpel, który miał zarabiać przez pośredniak pięknie 2tys na rękę dostawal 900€

Goomb

@glowawchmurach To bardzo dziwne bo zazwyczaj odciągają do 300. Nie wiem gdzie twój kumpel pracował ale albo cię okłamał albo ktoś go wyrobił xp To jest nierealne tyle płacić za zakwaterowanie zapewniane przez firmę. (zazwyczaj jakieś domki/baraki)

Dragomir Odpowiedz

I tak nim zostałeś, nie spłacając długów. Było wyjechać za granicę jak radzą inni. Zawsze kilkaset euro można odłożyć, akurat by było na spłatę należności. A tak to droga donikąd.

Kornowl Odpowiedz

A jak jest z tak zwanymi chwilówkami? Na dowód, nawet bez umowę o pracę? Słyszałam, że ludzie tego nie spłacają, ale ci, co dają im pożyczki, nie mają możliwości ściągania z tych osób pieniędzy, że to są pozabankowe firmy. Jak to wygląda? Może coś pomieszałam, ale zawsze mnie to ciekawiło.

TymRazemNieZapomne

Nie mogą ściągać z tych osób pieniędzy bo te osoby ich po prostu nie mają. I nie mogą mieć jak bo chwilówka to jest ogromny koszt, więc przy zadłużeniu u kilku tych lichwiarzy komornik zabierałby całą wypłatę po prostu. Jak jedna czy dwie to idzie spłacić (zależy w jakim rejonie się mieszka i jakie się ma kwalifikacje). Branie chwilówki żeby spłacić inne długi to największy idiotyzm bo przez nie zrobisz sobie jeszcze większe długi.

Kornowl

Oj, ale czy taka firma może wejść na pobory, czy osoba, która nie spłaca, może być zamknięta w więzieniu? Zawsze to bylo dla mnie dziwne, bo straszą sprawą sądową, odsetkami i tak dalej, ale w sumie raczej nic z takimi rzeczami się nie dzieje.

TymRazemNieZapomne

Kornwol
W Polsce za długi do więzienia się nie idzie (w skrajnych przypadkach za niepłacenie alimentów można). W chwilówce odsetki są zabójcze nawet jak się płaci w terminie, nie wiem jak później. Długi ściągają tak samo jak i bank przy normalnym kredycie.

PiratTomi

Chwilówka pozywa delikwenta. Dostaje nakaz zapłaty. Składa wniosek u komornika. Nie ma znaczenia czy masz tysiąc spraw, czy jedną. Pracodawca potrąca środki zgodnie z art. 87 i nast. kodeksu pracy. Nie ma możliwości by pracodawca potrącił całe wynagrodzenie (oczywiście nieco inaczej ma się sytuacja w przypadku umowy zlecenie, choć i tam są pewne ograniczenia).
Nie trzeba być bankiem, by egzekwować swoje należności. Możesz pożyczyć kasę sąsiadowi, a potem go pozwać, gdy nie spłaca.

Można iść siedzieć w przypadku niealimentacji (istnieje przestępstwo niealimentacji) i nie płacąc grzywien (wtedy grzywnę zamienia się na areszt).

Kornowl

Troszkę mi to rozjaśniło, ale nadal jest trochę zagmatwane. Dziękuję za odpowiedzi. :)

vannHohenheim

@Kornowl Poprzednicy dobrze piszą, ale dorzucę swoje 3 grosze. Jeżeli jest to pożyczka bez podpisanej umowy, na tzw. przelany na konto parabanku grosik wraz z danymi, to rzeczywiście jest mała szansa na to, że Sąd uzna takie roszczenie. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty, bo generalnie nakazy, a w szczególności w epu to masówka, tam często nawet akt nie otwierają i wydają, ale żaden sąd w postępowaniu zwykłym nie uzna roszczenia na podstawie niepodpisanej umowy i dowodu w postaci przesłanego grosika, a dalej jak się nie uda, to apelować, apelować i jeszcze raz apelować 😝

TymRazemNieZapomne

@vanHohenheim
Czyli jeżeli ktoś ma stalowe nerwy i potrafi wyszukać odpowiednie parabanki to może sobie na nich nieźle zarobić biorąc kasę i nie spłacając?

vannHohenheim

@TymRazemNieZapomne generalnie tak, ja tego sposobu na życie nie polecam, bo jest on ryzykowny, ale widziałem na własne oczy sprawy w których jedynym dowodem na wzięcie pożyczki były: wyciąg z przelanej kwoty np. 1 zł, czy 1 gr od biorącego pożyczkę oraz niepodpisany wzór umowy, co prawda przesłany do biorącego pożyczkę, ale niepodpisany

PiratTomi

Gdyby do sądu trafiło kilka takich spraw przeciwko złodziejowi biorącemu chwilówki by nakrasc ile się da, to sąd miałby solidne podstawy by jednak uznać roszczenie parabanku.
Zresztą nawet w takiej sytuacji wiąże ich umowa, choćby co do samej kwoty pożyczki. Co prawda nie jest pisemna, ale dorozumiana. Parabank by stracił na odsetkach, bo pewnie sąd by zasądził ustawowe za opóźnienie, zamiast tych z umowy, ale raczej nakazałby zwrot środków. Inaczej to bezpodstawne wzbogacenie, jeśli przyjąć, że nie wiąże ich żadna umowa. A raczej darowizna to to nie była.

mleu Odpowiedz

wannabe haisenberg

Dodaj anonimowe wyznanie