#uwybk

Jestem bezwartościowym pracownikiem, bo jestem dziewczyną. Ukończyłam szkołę na kierunku technicznym, mam certyfikaty, które potwierdzają moje kwalifikacje. Udało mi się nawet popracować w jednej firmie, zdobyć doświadczenie i referencje od pracodawcy. Brzmi bajka... niestety do utopii daleko.

Na zawód, który wykonuje jest duży popyt tylko, że niestety jestem dziewczyną i nikt nie chce mnie zatrudnić. Tak moi drodzy, jedynym powodem są genitalia... Oczywiście bardzo często dostaje zaproszenia na rozmowę, ale odnoszę wrażenie, że nie celem sprawdzenia moich kwalifikacji czy umiejętności, a zwyczajnie tego jak wygląda dziewczyna "robol". Być może gdybym wyglądała jak babochłop to było by łatwiej, a tak to wszędzie, albo mi dziękują, bo " Nie potrzebujemy dziewczyny " albo proponują pracę biurową... Na koniec apel do wszystkich super feministek: nie wciskajcie dziewczynom kitu, że "możesz wszystko", "możesz robić co chcesz", "Girl power", bo to nieprawda, są rzeczy których nie da się przeskoczyć.
Rest2 Odpowiedz

Właśnie po to są feministki żeby dziewczyny nie musiały trafiać na takie skamieliny na jakie ty trafiłaś. I to nie wina feministek tylko idiotów na których trafiłaś. Spróbuj zmienić rynek na którym szukasz albo celuj w większe firmy.

bazienka

ludzie chyba nie rozumieja istoty feminizmu

HellBlazer

Zupełnie nie wiesz czym jest feminizm @Rest2

Feniks06

Bazienka to nie ludzie nie rozumieją istoty feminizmu tylko wojujące feministki tą istotę wypaczyły :)

Zaś co do dyskryminacji na podstawie tego jakie posiadasz genitalia. U mnie w firmie stanowiska kierownicze niskiego i średniego szczebla są obsadzone w 90% procentach przez kobiety. Branża wcale nie jest "kobieca" typu drogerie czy coś w tym stylu. W moim regionie w ostatnich 6 rekrutacjach były również wybierane kobiety i to nawet w sytuacjach gdy kandydatka nie miała żadnego doświadczenia na podobnym stanowisku i konkurowala z 4 facetami którzy mieli minimum 1,5 roku doświadczenia. Żeby było smieszniej parę miesięcy temu temat został zauważony w moim korpo. Stwierdzono, że kobiet jest za mało na stanowiskach kierowniczych. Nie wiem jak wygląda to w innych działach ale w moim pionie już teraz stanowią 90% kadry. Także to nie tylko kobiety są pokrzywdzone :)

AgentProvocateur

to feministki zepsuły feminizm bo tylko kłapią dziobami na durne tematy i wyszukują bądź jakich problemów typu że powinno się mówić "psycholożka" już nie mówiąc o chęci machnięcia gołym cycem na marszu feministek zamiast zająć się poważnymi tematami jak np ten z opowiadania

WodaGazowana

Nie mylmy feministek z feminazistkami.

Feniks06

Dopóki feministki nie uciszać feminazistek to sorry ale będą zakrzyczane i ludzie będą je mylić. W końcu same pozwalają by feminazistki maszerowały pod ich banderami.

vylarr Odpowiedz

O zatrudnieniu nie powinny decydować genitalia, tylko kompetencje.

karolyfel

I nie powinno być głodu na świecie ani wojen.

Corazwiecejpustki

No nie wszedzie. Co np. z przemyslem pornograficznym?

HellBlazer

Czemu piszesz o kompetencjach? Autorka napisała, że je posiada i już jest ok? Może zwyczajnie ich nie ma i o pracy jednak nie decydują genitalia?

Feniks06

A jak genitalia mają wysokie kompetencje?

Baskiwitanianin

O zatrudnieniu decydować powinien właściciel, według własnego widzimisię. Feministki mają za zadanie sprawiać aby nie był seksistą i w związku z tym nie bał się przyjmować kobiet.

bezdomna

Genitalia to nie jedyna różnica między płciami. Jeśli praca ma być fizyczna i jest potrzebne do niej dużo siły, a dziewczyna wygląda na 45 kilo i 1,5m w kapeluszu, to już nie chodzi o same genitalia, a o to, że być może według pracodawcy nie wyglada na osobę, która dałaby sobie radę.
Przy czym to nie zawsze musi być prawdą, sama ważę 45 kg i mam 150 cm w kapeluszu, a niejedną ciężką pracę w życiu wykonywałam. Zdarzało mi się słyszeć, że nie wyglądam jakbym miała sobie z tym poradzić.
Zatrudniano u mnie kobiety, które faktycznie nie radziły sobie fizycznie i na każdym kroku trzeba było im pomagać w podnoszeniu cięższych rzeczy. To też jest strata czasu dla danej firmy, bo pracę dla jednej osoby wykonują dwie osoby.

Corazwiecejpustki

Przy rozladowywaniu statkow z maczka rybna nie widzialem nigdy zadnej kobiety. Nawet "babochlopa". Worki ok. 40-50 kg ukladane warstwami na podwojnych linach. Smrod wgryzajacy sie pod skore. Wybudzajacy moja zone z glebokiego snu mimo poprzedniej, dokladnej kapieli. Sa prace, ktore mozna zaproponowac kobiecie wylacznie w formie ponurego zartu. I ani feminizm ani koszta (placone za worek) nie maja z tym nic wspolnego. Tu nawet kompetencjami mozna sie tylko podetrzec.

2579937

Może jej się tylko wydaje że posiada.

Ultraviolett

No fajnie, a co jesli genitalia maja wplyw na kompetencje?

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Moja kuzynka skończyła budowlankę i nigdy nie miała powodu ze znalezieniem pracy (woj. Małopolskie) 🤔 i nie jest jakimś babochłopem, ale zwykłą ogarniętą dziewczyną z jajami.
Musisz trafiać na szefow buraków po prostu...

Corazwiecejpustki

W budowlance jest teraz takie ssanie na rynku, ze biora nawet chlopow bez jaj i czesci mozgu. Plec nie ma najmniejszego znaczenia. Licza sie wylacznie umiejetnosci. No, czesto papier potrzebny. Tyle, ze budowlanka jest podzbiorem zawodow technicznych, a ona moze studiowala technologie przerobu zywnosci.

Ostrzenozeinozyczki

Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek widział kobietę-majstra, ale w kadrach kierowniczych pracuje ich całkiem sporo. Kobieta w białym kasku naprawdę nie jest niczym niezwykłym na budowie.
No i w całej mojej karierze remontowo wykończeniowej, miałem do czynienia może z paroma projektantami płci męskiej. Całą resztę stanowiła płeć piękna.

Poza tym mylisz się corazwiecejpustki
W budowlance jest teraz ogromne ssanie ale właśnie z powodu braku fachowców albo ludzi z jakimikolwiek umiejętnościami. Zamiast nich, przychodzi z ogłoszeń coraz więcej typów, jak to określiłeś "bez mózgu" ale tacy pracują przeważnie kilka dni po czym dostają kopa. Nikt nie płaci ludziom z których nie ma pożytku a czasem nawet i szkód narobią. A papier coraz rzadziej jest wymagany, praktycznie w ogóle, nawet na większych obiektach. No chyba, że chodzi o uprawnienia np. na dźwigi albo koparki.

okri Odpowiedz

chyba nie wiesz, czym jest feminizm......

Atropos

o tym w aktualnym wydaniu wypowiada się prawidłowo. Aktualnie "feministki" nie walczą o równość , a o przywileje, mając właśnie równość i tolerancję na sztandarach

ZabaApokalipsy

@Atropos pssst, feminizm i feminazizm to nie to samo ^^

JanekSnieg

Atropos, o przywileje? Wymień kilka przykładów jeżeli możesz. Bo wszystkie postulaty feministek które znam nie polegają na tym, żeby kobietom było lepiej niż mężczyznom, tylko właśnie żeby żylo im się równie dobrze.

Keyle

@JanekSnieg Chociażby walczą o podwyżki dla kobiet, chociaż wcale nie zarabiają mniej na tych samych stanowiskach.
Ogólna średnia zarobków faktycznie wskazuje, że kobiety średnio zarabiają mniej, ale to wynika z tego, iż częściej wybierają słabiej płatne zawody i nie biorą tylu nadgodzin, co mężczyźni.
A feministki często manipulują faktami i zamiast podawać średnią różnicę zarobków kobiet i mężczyzn na tym samym stanowisku, to podają różnicę z ogólnej średniej, ale twierdząc, że dotyczy to tych samych stanowisk.

JanekSnieg

Keyle, mówisz o dwóch różnych zjawiskach. Owszem, kobiety wybierają częściej gorzej płatne profesje, ale różnice płacy między osobami różnej płci będących na tym samym stanowisku też istnieją, i to dość często. Warto doczytać.

Ostrzenozeinozyczki

Janek, mogłabyś podać jakiś przykład taki z życia wzięty ?

PiratTomi

Praca biurowa - pracownicy na tym samym stanowisku z tymi samymi kwalifikacjami mają różne pensje. Kobieta zarabia mniej niż mężczyzna, choć praca nie polega na przenoszeniu ciężarów. Po prostu wklepywanie danych w komputer. Dlaczego? Pewnie dlatego, że się przyjęło, że kobiecie można płacić grosze, bo nie ma penisa.

bazienka

pewnie dlatego, ze w ogolnym rozrachunku kobieta "kosztuje" pracodawce wiecej niz facet, bo zwolnienie w ciazy, macierzynskie ( tak, wiem po 33 dniach placi zus, ale kogos trzeba na zastepstwo zatrudnic), dodatkowo kobiety pracuja krocej, bo wczesniej moga odejsc na emeryture
albo po prostu zostalo poklosie po traktowaniu bab jako podludzi, glupszych, mniej przydatnych, pracownikow 2 sortu

Corazwiecejpustki

@ Pirat: Moim zdaniem podstawowy blad lezy w zapatrzeniu kobiet w penisa. Jesli juz przy tym jestesmy, to powinno sie patrzec na te dwa owale za nim. Pracodawca chce placic jak najmniej i zasadniczo jest mu to obojetne komu. Proponuje z zalozenia najnizsza mozliwa stawke. Zgadnij teraz kto czesciej to akceptuje, nawet bez proby uzyskania wyzszej kwoty. Dlaczego tak jest, to oczywiscie inna sprawa. I w tym punkcie powinien dzialac feminizm. Zeby kobiety nie baly sie zazadac wyzszego wynagrodzenia, zeby nie byly w sytuacji w ktorej mozna je wykorzystac bo musza zaakceptowac gorsze warunki. Przecietny pracodawca ma gleboko w dupie, czy jego mroweczka penisa ma czy tez nie. Placi ile musi aby mrowka pracowala.

Skladanyrower

@JanekSnieg jest też motyw taki, że mężczyźni częściej biorą nadgodziny. I o ile sama liczba nadgodzin nie jest wliczana do różnych raportów w sprawie nierówności płac o tyle pieniądze wynikające z pracy w tych nadgodzinach są już jak najbardziej wliczane. Stąd też się biorą większe liczby.

Natomiast pytasz się o jakie przywile - sprawa jest prosta - żądanie parytetów. Przy czym nie jeśli chodzi o fizolke - nienienienie - chodzi o ciepłą biurową posadkę. Parytety wśród górników ? NIE. Ale wśród zarządów kopalń - O TAK.

Idąc dalej - polityka. W polityce jest mniej kobiet niż mężczyzn - najwyraźniej mniej się interesują politykowaniem - ale parytety mają być. Bo co ? O tym kto rządzi krajem ma decydować płeć ? Nie kompetencje ? Już przekonaliśmy się jak mieliśmy 2 KOMPLETNE IDIOTKI jako premier naszego kraju. Jedna idiotka stwierdziła (całkiem poważnie), że ludzie w dinozaury kamieniami rzucali, o drugiej to nawet sobie strzępić ryja nie zamierzam - i nie nazywam ich KOMPLETNYMI IDIOTKAMI dlatego, że były jakimiś kurwiszczami sprzedajnymi, ale ze względu na ich inteligencję. 2 najbardziej tępych premierów naszego kraju ? 2 (i to jedyne) kobiety. Przypadek ? Pewnie tak i to ja mizoginem jestem... :<

Mrowkojad Odpowiedz

Jesteś pewna, czy na pewno chodzi o twoja płeć? Bo wiesz, równie dobrze, możesz sprawiać wrażenie nie kompetentnej, na przykład. Może po prostu źle wypadasz na rozmowach o pracę. Zdziwiły mnie takie wnioski, bo znam bardzo dużo kobiet, pracujacych w "typowo męskich" zawodach.

Milli Odpowiedz

Jeśli pracodawca powie Ci wprost że Cię nie zatrudni bo jesteś kobietą to możesz pozwać go do sądu, i masz praktycznie 100% wygranej odszkodowania. Nie można generalizować pracy na płeć bo jest to niezgodne z prawem ;)

bazienka

pod warunkiem posiadania dowodow

HellBlazer Odpowiedz

Może jednak nie masz tych kompetencji, a jedynie wydaje Ci się, że je masz? Piszesz o "robolu", więc tężyzna fizyczna odgrywa większą rolę niż byle papierki. Chucherek nie biorą, bo nie dadzą rady, więc bez powodu oskarżasz ludzi o seksizm

SAKALAKALASHNIKOV Odpowiedz

Pozwolę sobie zabrać głos. Mam ukończony kierunek techniczny ba nawet inżynierski. Pracowałam w moim zawodzie i w pracach biurowych i terenowych. W momencie kiedy byłam zatrudniona na takie stanowisko jak mężczyźni po prostu fizycznie nie wyrabiałam. Możemy mówić o tym, że tak samo damy radę wykonać pracę i z tym się zgodzę ale naszym ogranicznikiem jest wytrzymałość fizyczna. Aktualnie pracuje cały czas w biurze więc wyspecjalizowałam się w oprogramowaniu i obowiązujących prawach. Prace terenowe wykonuje z do skoku. Więc mogę zrozumieć jakie podejście do tego mają pracodawcy.

bazienka Odpowiedz

no i w taim wypadku idziesz z dyktafonem i nagrywasz te akcje plus zglaszasz to jako dyskryminacje, szczegolnie jesli mowia to tka wprost, jak rpzedstawilas

Tayla Odpowiedz

No i na koniec pojechała na feministki xd Czasy się zmieniają. Kiedys nie do pomyślenia było żeby kobieta była prawnikiem, politykiem, lekarzem itp. Czy to znaczy ze mamy to po prostu potulnie zaakceptować? Serio? Z takim podejściem swiat stałby w miejscu.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie