#uuA1b
Wczoraj poszłam z moją pociechą do centrum handlowego. W strefie dla dzieci było sporo ludzi i wiele ciekawych atrakcji. Między innymi sporej wielkości dmuchaniec do skakania, pośrodku którego znajdowało się dmuchane drzewko. Zgadnijcie, co zrobiło moje mądre dziecko na oczach zebranych rodzicieli i dzieciaków?
Trzeba było wyprosić z dmuchańca wszystkie małolaty, wezwać służby sprzątające oraz na koniec wyraźnie zasugerować mi, że nie jestem mile widzianą osobą w tym miejscu.
Tak jakby dwuletnim dzieciom się takie akcje nie zdarzały nagminnie, choćby w formie posikania się w spodnie. Normalnie powinni dać Ci jakies szmatki do posprzątania tego i po wszystkim przywrócić dzieci do zabawy, włącznie z Twoim.