Mając 15 lat, poszłam z siostrą na wioskowy festyn. Było dużo ludzi, także z innych wsi. Byli również chłopcy, z którymi się kojarzyliśmy z widzenia. Dwóch z nich - Adam i Bartek - podeszło do nas i chcieli nas poprosić do tańca. Wiedziałam, że Bartek i moja siostra już wcześniej mieli się ku sobie. Chłopcy chyba nie za dobrze się ze sobą dogadali, bo obaj poprosili do tańca moją siostrę, a mnie nie poprosił nikt. Przeżyłabym to, zdarza się, ale oni zaczęli się zaraz kłócić, a potem bić o to, kto ZE MNĄ NIE ZATAŃCZY, bo żaden z nich tak bardzo nie chciał.
Bolało wiele lat.
Mam jeszcze kilka podobnych historii, bo zawsze byłam tą brzydszą siostrą.
Dodaj anonimowe wyznanie
Naprawdę mi szkoda ciebie, a obaj widocznie głupkami byli
A co na to siostra? Nadal chciała z którymś z nich zatańczyć?
No niestety dżentelmenów swędzącego qtasa nie brak. Mam nadzieję, że chociaż okazała się dobrą siostrą i wyśmiała ich beznadziejne zachowanie.
Zdajesz sobie sprawe, ze chodzi o 15 latkow? Czy nie do konca?
Miała jeszcze kilka podobnych historii. Tzn, że pewnie jeszcze niejeden raz dano jej popalić. A to o czym pisze Eure zaczyna się wbrew pozorom już w bardzo młodym wieku, w końcu czym skorupka za młodu...
Potem jest już tylko gorzej. Moi szkolni oprawcy jak byli, tak nadal pozostali gburami z zerowym szacunkiem do kobiet. Śmiem twierdzić, że raczej mało jest duchowych przemian w tej kwestii.
Potem jest potem. Niestety w bardzo wielu przypadkach wrecz gorzej. Jednak tego typu zachowanie chlopiecych nastolatkow to regula, nie wyjatek. Chlopcy dojrzewaja umyslowo pozniej niz dziewczynki, za to fizycznie juz niewiele im brakuje. Burza hormonow, wyksztalcone genitalia i psychika dziecka.
Wiem. Sam mialem kiedys 15 lat. Choc teraz moze trudno w to uwierzyc.
Młody wiek nie zwalnia nikogo z kultury. Niewychowani gówniarze i tyle. Jeśli do tego czasu nikt im nie wpoił szacunku do kobiet to średnio to rokuje na przyszłość. Ale też mam nadzieję, że jednak się ogarnęli i nie gnoją już kobiet.
15-latkowie są już na takim etapie rozwoju, że powinni mieć opanowane podstawy kultury. Po prostu byli źle wychowani.
Zgadzajac sie z wami w (prawie) calej rozciaglosci, zwracam uwage na jeden szczegol. 15 lat to dziewczyna, nie kobieta. Dokladnie tak jest tez przez mlodych gowniarzy postrzegana.
Czy ja wiem, czy tacy jak oni mieliby szacunek do kobiety? Pewnie niejedna nauczycielka ma na ten temat odmienne zdanie.
Już widzę ten szacunek xd
OK, proponuje kompromis. Wyrostki z zalozenia to istoty niepoczytalne. Po prostu nie mozna przykladac do nich normalnej miarki. Z wyrostkow wyrastaja mezczyzni. Niektorzy z nich pozostaja mentalnie wyrostkami, inni staja sie gnojami niegodnymi miana czlowieka. Wiekszosc jednak (a przynajmniej staram sie w to wierzyc) staje sie normalnymi ludzmi. Wtedy wlasnie nalezy oczekiwac od nich normalnego zachowania. Miedzy innymi szacunku dla kobiet.
Cóż. Właśnie przez takie pobłażliwe traktowanie nastoletnich chłopaków jest z nimi tyle problemów.
Przykre, ja też zawsze byłam ta ,,brzydka" kuzynka (nie mam rodzeństwa, więc byłam porównywana do siostry ciotecznej) i wiem jak to boli, kiedy wszyscy zachwycają się tylko jedną osobą. Tak naprawdę to dopiero mąż wyleczył mnie z kompleksów.
A siostra jak miała trochę oleju w głowie to mogła zwrócić chłopakom uwagę. Ale obstawiam, że taka bójka tylko podbudowała jej ego.
i właśnie dlatego że dodajesz takie końcowe zdania jak w tej wypowiedzi to jesteś tą brzydszą.
Dlaczego? Widziałam nie tylko u kuzynki, ale też u innych faworyzowanych za urodę, że takie sytuacje tylko utwierdzały w przekonaniu bycia lepszym od innych. I dla twojej wiadomości nie czuję się już brzydsza, kuzynka z wiekiem zbrzydła przez nadmierne opalanie, a ja rozkwitłam :p
A nie można było zatańczyć 2 razy.... Raz z jedną a potem zmiana. Wilk syty i owca cała
Dlatego ja zawsze byłem dobrym skrzydłowym i tańczyłem nawet z tymi brzydkimi dziewczynami 😂
jakby to, ze ktorys by zatanczyl bylo dla ciebie zaszczytem, no kurde
mam nadzieje,z e mialas obok siebie rowniez normalnych ludzi,a nie tylko takie pustaki
Przykra sprawa.
Co się przejmujesz wieśniakami.
Ja chętnie z Tobą pogadam jeśli masz ochotę 😉 Może się zaprzyjaźnimy, a później kto wie 😀