#ufaXj

Muszę się wygadać, może wtedy zejdzie mi trochę para.
Jestem w trakcie rozwodu, od prawie roku w separacji. Rozstanie nastąpiło z mojej inicjatywy. Miałam dość bycia traktowaną jak gówno, dzięki terapii uświadomiłam sobie w jak toksycznej relacji tkwiłam. 

Będąc jeszcze w związku, mieliśmy wspólnie z ex grupę znajomych, w tym koleżankę X. Byłam zazdrosna o nią, wszak żarty i mojego ówczesnego męża wychodziły daleko poza granice koleżeństwa, ale za każdym razem kiedy o tym wspominałam, dostawałam odpowiedź, że przesadzam. 

X była dla mnie często chamska, jej teksty sprawiały mi przykrości, ale mój ex jakby tego nie zauważał, twierdził, że jestem nadwrażliwa. 

Sama X lubiła brylować w towarzystwie, wiele rzeczy robiła pod publiczkę, a przy okazji lubiła krytykować innych, często na celownik brała sobie mnie. Żeby było ciekawiej, była też typową 'papugą'. Zmieniłam fryzurę - najpierw skrytykowała, dwa tygodnie później nosiła już taką samą. Zrobiłam wymarzony tatuaż - kilka miesięcy później zrobiła sobie też, później kolejny i następny. Zdecydowałam się na rozszerzenie prawa jazdy o kategorię A, lada moment X zapisała się na kurs prawa jazdy kategorii A. W zeszłym roku złożyłam pozew o rozwód, X odczekała 5 miesięcy i również odeszła od swojego męża.
Zgadnijcie z kim sypia obecnie?

Cieszę się, że jestem już poza tym całym bagnem. Odżyłam i swoje życie układam na nowo, z dala od tego typu osób.
asienaebaam Odpowiedz

Zdaje się, jakbyś była bardziej zła na X niż na byłego męża. Chyba powinno być odwrotnie.

DisabledBunny

Z drugiej strony to wygląda jakby X na siłę chciała wejść z butami w ich życie. Jest również wina chociaż oczywiście decyzję podjął mąż autorki.

HellBlazer Odpowiedz

Z kim w końcu bierzesz ten rozwód? Z mężem czy tą kobietą?
Może jesteś zła, że po rozwodzie mąż ma kogoś innego? Tylko po co wtedy być złą skoro to raczej dobrze?

Retiro

Hellblazer, serio odstaw anonimowych, bo nie da się już czytać Twoich komentarzy, pytasz się tu jak zgorzkniała, stara megiera, która nie zaznała w życiu odrobiny szczęścia. Autorka była w okropnej, traumatycznej sytuacji i ma prawo do odrobiny żalu do tej parki kobry i skorpiona - każdy by miał. Zakończenie ewidentnie sugeruje ze jest wdzięczna że się uwolniła z tej chorej matni.

HellBlazer

Czekaj @Retiro... Czyli ja nie jestem w traumatycznej sytuacji skoro jestem starą megierą (cokolwiek to znaczy) i nigdy w życiu nie zaznałem szczęścia?

Retiro

@HellBlazer, nie rozmawiamy o Tobie, ale jak chcesz to powiem Ci, że coś mi się właśnie tak zdaje, że jesteś w trudnej sytuacji, bo ciągle ludzi wyzywasz od debili w komentarzach. Każdy się czuje trochę znudzony i wkurzony na kwarantannie, taka anonimowa stymulacja jest czasem lepsza niż żadna, ale jak mnie za bardzo ludzie tu wkurzali, to autentycznie odstawiłem stronkę na 2 tygodnie i wróciłem odświeżony. Poza tym może napisz swoje własne wyznanie, może to Ci dobrze zrobi, dopóki nie zaczniesz sam go komentować to nikt się nie dowie, że to Twoje :D

Makigigi Odpowiedz

Widocznie jej nie chodziło o Twojego męża, tylko o Ciebie. Była/jest zazdrosna i nienawidzi, a tak naprawdę uważa Cię za lepszą i dlatego stara się upodobnić do Ciebie. Zabranie Ci męża widocznie było jednym z ważnych punktów stania się Tobą albo kopią Ciebie.

Zyramdol Odpowiedz

Powalona baba. Jak wyście ją wrzucili do grupy znajomych? I może mi ktoś wyjaśnić co osoby najpierw krytykujące coś, a potem papugujące to myślą?

bazienka Odpowiedz

typowy gaslightning i deprecjonowanie twoich uczuc
w ogole zastanawia mnie czemu tak to przezywasz? sam rozwod nie ejst latwa sprawa i tu wspolczuje. ale do cholery CO CIE OBCHODZI z kim sypia kolezana, a z kim byly maz?
jesli jest chamska, toksyczna, to zablokuj ja na fb, telefonie i wszedzie, powiedz znajomych, z enie chcesz sie z nia spotykac w razie jakby organizowali spotkanie niech zapraszaja jedna z was
podobnie z mezem, to NIE JEST JUZ TWOJ MAZ i to jego sprawa, z kim sypia

tosia777

Teoretycznie to nadal jest jej mąż. Autorka wyznania jest w trakcie rozwodu, nie po nim.
Poza tym, to nie dziwne, że obchodzi. Świadomie pozbywamy się czasem toksycznych osób z naszego życia, co nie znaczy, że robimy to bez bólu i żalu. A relacja między mężem autorki i koleżanką trwała już wcześniej i z tego co rozumiem, była czymś, co między innymi małymi kroczkami popchnęło ją do rozwodu. Więc ja się nie dziwię, że obchodzi.

Vito857 Odpowiedz

A bo trzeba było ją strzelić w pysk, a nie teraz użalać się.
Poza tym rozwodzisz się z chłopem, nie z tajemniczą X.

agr74ha

Ciężko jest się pogodzić, że ktoś kto zatruwa nam życie i przejmuje wszystkie nasze zainteresowania i pasje, teraz także sypia z z jeszcze-mężem.

Bluepurple Odpowiedz

Trzeba było jasno postawić x granice, na co ta może sobie pozwolić i jedyne co by robiła to papugowała. Co do byłego, to sądzę że miał cię gdzieś i byłaś tylko po to, żeby on nie był sam. Co do ciebie to polecam się wyżyć w jakiś sposób, bo kipi od tego wyznania zawiścią do x, a chyba nie chcesz żeby pomimo zerwania kontaktu wciąż zatruwała twój umysł.

Retiro

"Trzeb było jasno postawić granice" - Jezu co ta taniocha! Jaki komunał!
"Sądzę, że miał cię gdzieś" - możliwe, że na tym etapie tak, ale to zapewne długi związek, w który autorka była bardzo zaangażowana, a teraz autentycznie cierpi a Ty ją raczysz dykteryjką jak stary weterynarz ze wsi!
"Co do ciebie to polecam wyżyć się w inny sposób" - co do Ciebie Bluepurple to też polecam Ci się wyżyć w inny sposób, bo tak chamskiego, pozbawionego empatii i po ludzku tępego komentarza nie czytałem od... od tego poprzedniego który napisał Hellblazer. Chyba, że to Ty jesteś laską która kradnie innym facetów, fryzury i pomysły i chciałaś utrzeć nosa autorce, która dla mnie jest wrażliwą, w porządku osobą przeżywającą jedną z gorszych, możliwych traum - i która zdecydowanie nie zasługuje żeby czytać takie wytwory.

Ekoniks

@retiro
Patrząc po komentarzach to autorka powinna jeszcze ucałować x i poklepać po główce.
Sekcja komentarzy chyba polega bardziej na tym, jak najmocniej wbić szpile autorowi, a nie wyrażać kulturalnie swoje zdanie.

Retiro

Ekoniks, skąd masz takie wytyczne? Czy ja o czymś nie wiem? Zawsze wydawało mi się, że anonimowi to strona gdzie anonimowo dzielimy się ciekawymi i szokującymi historiami, przez co poszerzamy swoje horyzonty i się dobrze bawimy. Cięte riposty bywają zabawne, chamstwo powinno być tępione. Jeśli chcesz komuś wbić szpile to znajdź sobie jakieś VooDoo.pl a jeśli pragniesz brutalnych rozrywek to wskakuj na ring. Dokuczanie ludziom, którzy przechodzą trudne chwile, nastolatkom czy osobom chorym psychicznie i przez to pogarszanie ich stanu dla własnej prymitywnej uciechy to coś czego nie trawię.

Dragomir

Retro, chyba homo weszło Ci za głęboko (taki żarcik), bo jesteś mocno nadwrażliwy jeśli uważasz, że komentarz Blue jest chamski, tępy i pozbawiony empatii...Ty się pewnie spłakałeś jak bóbr.

Retiro

Dragomir, a z Ciebie jest taki męski maczo zakapior, że aż jestem w szoku że potrafisz poprawnie odmienić słowo empatia. Właśnie ocieram łzy, ale liczę, że Ty również wytrzesz musztardę z sarmackiego wąsa.

Dragomir

Zawsze byłem mocny z ortografii, i żaden ze mnie zakapior. Po prostu jestem hetero, a nie wróbelek-elemelek, chłopiec-kakaowiec i te sprawy.

Bluepurple

Retiro ja tylko pokazałem jak według mnie wygląda sytuacja z tego, jak autorka ją opisała i napisałem co mogła zrobić, plus dałem radę na przyszłość, żeby zapomniała o nich jak najszybciej. Jak dla ciebie wyrażanie opinii w której, ani razu nie obraziłem autorki, to jest obrażanie to ja nie wiem co z tobą nie tak. Co do taniochy i komunału, to to naprawdę działa, bo ludzie na początku sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić w traktowaniu innych ludzi. Jedni subtelniej, inni mniej.

Heppy Odpowiedz

Typowe kobietki. Po co wychodziłaś z nią, skoro jej tak nie trawiłaś? Ja jak kogoś nie lubię, to się z nim nie widuje i tyle.

agr74ha

Skoro to była grupka znajomych to musiałaby zrezygnować z wszystkich, plus zrezygnować z wychodzenia z mężem, skoro on by pewnie nie czuł się w obowiązku popierania żony, skoro jak sam powiedział, że nie ma problemu i to autorka jest przewrażliwiona. A to już moim zdaniem bardziej złożony temat, bo nie ma tu ani zdania, że wspólne spędzanie czasu polegało tylko na dogryzaniu autorce. Może z resztą ten czas spędzała miło.

Wedelwawel Odpowiedz

Z kim sypia obecnie?
Z tobą?

Dodaj anonimowe wyznanie