Pewnego razu w podstawówce koleżanka zaprosiła mnie na noc do siebie. Rano, po przespanej nocy u Mileny ogarnęłyśmy się i usmażyłyśmy jajecznicę ze szczypiorkiem. W trakcie posiłku przyjechali pracownicy z Neostrady. Przez dłuższy czas nie działał im net. Panowie sprawdzili podłączenie kabla do komputera i wszystko było dobrze. Ale internet nie działał. Spytali się więc którędy leci kabel do komputera. Okazało się, że przez poddasze babci mojej koleżanki. Weszli tam i co się okazało?
Babcia stwierdziła, że z "niepotrzebnego" kabla zrobi sobie użyteczną suszarkę na pranie. Przycięła kabel i porozwieszała na nim sobie majtki, staniki, spódnice, skarpety itd. Jedząc tę jajecznicę i pijąc herbatę myślałam, że się zadławię i posikam ze śmiechu. Babcie potrafią być pomysłowe.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ma suszarki, trzeba sobie jakoś radzić, brawa dla babci za kreatywność.
Ależ pomysłowa babcia ;)
Wyznanie ciekawe, aczkolwiek nie rozumiem wątku o jajecznicy ze szczypiorkiem xd
A co tu jest do rozumienia? Usmażyły jaja ze szczypiorem i je jadły.
Chciała smaka czytelnikom zrobić:P i się udało.. :( :P
Chciała się pochwalić jakie rarytasy jada :D
@borgoes po prostu nie widzę sensu pisania aż tak szczegółowo o tym co jadły ;)
no jakbym czytala o sobie i mojej kol. milenie XD
kol? co to znaczy?
Kol. to skrót od kolegi/koleżanki
Wiem, tylko po co skracać to słowo? Nie rozumiem.
Może nie wiedziała rz czy ż xd /żart :D
po pierwsze koleżanki i tak, umiem poprawnie pisać, nie chce mi się wciskać klawiszy na moim małym tableciku