#fP2Du
Przed moją studniówką żaliłam sie znajomej, że nie mam z kim iść na ten ważny bal i byłam tym absolutnie przybita. Wtedy ona zaproponowała (byłyśmy na spotkaniu ze znajomymi, którzy zaprosili swoich znajomych, więc w efekcie nie znałam połowy ludzi), bym poszła z chłopakiem, który akurat przechodził obok nas. Ów chłopak się zgodził, a mnie głupio było powiedzieć, że jednak nie chcę. Później chciałam jeszcze jakoś to odkręcić, ale stało się. Poszliśmy razem...
Przyjechał samochodem taty, odpicowany, z kwiatami, normalnie czułam się jak największa księżniczka. Zabawa była niesamowita, bawiliśmy sie świetnie, chłopak okazał się mądry, czuły, zabawny. Pierwszy raz w życiu otworzyłam sie tak bardzo na drugą osobę. Uprzedzając pytania, TAK jesteśmy razem i właśnie dzisiaj poprosił mnie o rękę. :)
Piszę to by pokazać, że czasami dzieją sie rzeczy, których początkowo nie doceniamy, lecz potrafią one przeobrazić sie w coś najlepszego, co może nam sie przytrafić.
Spodziewałam się zdania, żw jesteście razem od początku. :P
Gratulacje. :)
Haha, akurat dzisiaj dowiedziałam się że muszę iść na studniówkę... tylko że też nie mam z kim iść, w dodatku nawet nie chcę... Ogółem w moim przypadku dojrzewanie emocjonalne zaczęło się dość późno... i mnie sprawy damsko-męskie po prostu nie interesują, tylko czasem peszą... Trochę dziwna sytuacja..
czemu musisz? ._.
Rodzice się uparli, że... um, studniówka jest raz w życiu i nie mam nic do gadania. I tak w sumie to ja nawet mogę iść, tylko żeby nie musieć tańczyć ani... z nikim gadać... ... Ponoć dobre jedzenie ma być.
wlasnie masz najwiecej do gadania. jesteś dorosla, na impreze isc nie chcesz, wiec nie bardzo rozumiem czemu sie ich sluchasz... a tanczyc pewnie bedziesz musiala, no chyba ze przyjdziesz po polonezie
U mnie to samo, tylko ja mam z kim iść, ale po prostu nie bawi mnie to...
Czy tak ciężko zabrać kumpla, znajomego czy nawet sąsiada na taki bal?? Nie rozumiem ludzi którzy sami unikają towarzystwa, a później żalą się, że nikt ich nie lubi. Studniówkę ma się raz i nawet idzie się na taką imprezę żeby dobrze pożegnać szkołę czy odstresować się przed maturą.
To nie tak ze ja nie mam znajomych, nie mam z kim isc i nie chce tam byc. Lubie takie miejsca, ale nie przepadam za wchodzeniem w interakcje. Gdy ide na normalna impreze moge gdzies sie zaszyc i po problemie. Ale na studniowce bedzie ciezko :/
Serio? To ile ty masz lat? 12?? Jesteś dorosła osoba, nie chcesz, nie idziesz. Szkoda pieniędzy. Moi rodzice też się klocili ze mam iść, a dziś oddałam deklaracje ze nie idę.
Robisz sobie krzywdę, za tyle pieniędzy ludzie czasem muszą przeżyć miesiąc a nas wysyłają na debilna imprezę.
Na studniówce nie da się nigdzie zaszyć? Na swojej studniówce (odbywała się w szkole) zaszyliśmy się w kotłowni, razem z kumplami i woźnym.
2 godziny w kotłowni > cała reszta imprezy
Jesteś dorosła, nie musisz nigdzie iść. Szkoda pieniędzy. Ja średnio chciałam iść na studniówkę, ale w końcu poszłam. Na dwie - moją i chłopaka. I na żadnej z nich się nie bawiłam. Serio, szkoda pieniędzy.
Co to w ogóle za argument, że studniówka jest tylko jedna? Moi rodzice też tak mówili, zresztą nie tylko oni. Po pierwsze jest jak każda inna impreza w klubie, tylko kosztuje o wiele więcej i tańczy się poloneza. Po drugie to, że zaćmienie księżyca jest raz na x lat nie znaczy od razu, że absolutnie musisz je oglądać.
Ja tam zrezygnowałam ze studniówki. Powiedziałam rodzicom, że za te pieniądze wolę jechać na koncert swojej ukochanej kapeli, która akurat wtedy miała grać w Polsce i zaje*iście się z tego powodu cieszę, bo nie dość, że zobaczyłam na żywo swoich idoli, spotkałam ich po koncercie to jeszcze poznałam tam swojego ukochanego ;) a gdybym poszła na studniówkę wynudziłabym się jak cholera, wszyscy sztywni, jakieś napompowane tańce, głupie fryzury i pewnie wciąż byłabym singielką. A tak to wyszło mi na dobre, że nie umiem tańczyć poloneza, tylko pogo XD
Ja miałam podobna historie moja siostra wychodziła za maz , a ja oczywiście bo jak by inaczej nie miałam z kim pójść to mój ukochany ,, przyszły ,, szwagier załatwił ze pójdę z jego bardzo dobrym kolega no wiec zgodziłam sie dzisiaj jesteśmy już po ślubie i mamy synka ;-)najlepsze co mi sie przytrafiło w życiu :-)
również cudowna historia <3
Wow ;) Życzę Wam szczęścia :D Świetna historia ;)
Hahahaha gratuluję! ja mam studniówkę w tym roku i też nie mam z kim iść.... może skorzystam z Twego patentu xD
K94A21S15 hahahaha w sumie czemu nie ;)
świętokrzyskie XD
No co ja Ci na to poradzę, K94A21S15? :P A Ty skąd?
dolnośląskie?
account to może ja, też ze świetokrzyskiego :)
kurde to trochę daleko :/
Kartonik powiadasz też chętny jesteś? ;)
Jak pójdziesz ze mną na moją studniówkę to czemu nie :)
Kartonik a kiedy masz studniówkę?
w połowie stycznia :)
Szczęścia :)
Pierwsze zdanie mistrzowskie :)
Haha za to wlasni lubię nieprzewidywalnosc losu :) Plata nam figle jeden za drugim i niemożliwe staje się możliwe ????
Fajna historia :)
Gratulacje :) Też rozpaczałam że nie miałam iść z kim na studniówkę, poznałam wspaniałego chłopaka, zostaliśmy parą, po dwóch miesiącach ze mną zerwał bo nie chciałam się z nim przespać, a kolegą powiedział, że "przynajmniej dałam dupy" i "sztywno było". W życiu nie zawsze zdarzają się szczęśliwe zakończenia :)