#U1hjv
Wytrzymywałem to przez prawie dwa lata, ale kilka dni temu, gdy wyszedłem ze znajomym i wróciłem po kilku godzinach i setkach obraźliwych SMS-ów, to zobaczyłem moją spakowaną torbę. Wyrzuciła mnie z domu, a gdy zobaczyła jak odchodzę dopiero zdała sobie sprawę co zrobiła i zaczęła się tłumaczyć, że to przez to, że nie miała za dużo miłości w dzieciństwie oraz wychowywała ją babcia. Chciałem zostać, ale już po prostu nie daję z nią rady i teraz boję się o swoją córkę.
Dodam jeszcze tak na koniec, że na początku ciąży stwierdziła, że nie jesteśmy razem, a przez te dwa lata usłyszałem dwa razy, że mnie kocha – raz po dwóch miesiącach związku (ale potem stwierdziła, że kłamała), a drugi raz, jak odchodziłem.
Zabezpiecz wiadomości, zabezpiecz przyszłość dziecka przy Tobie (przez sąd), wystąp o alimenty na dziecko i żyj jak człowiek...
No to ładnie się chłopie władowałeś. Debilka, debilka i jeszcze raz idiotka. Odbierz jej szybko dziecko i niech się patologizuje sama, nie ma dla niej ratunku.
Bałbym się z nią zostawić dziecko samo...
Tak samo jak w analogicznej sytuacji u kobiet: nie daj sobie wmówić, że cię kocha, że się zmieni, że jeszcze będziecie cudowną rodziną i wszystko będzie różowe. Nawet jeśli jej obecne zachowanie wynika z jej wychowania, sama powinna wyjść z inicjatywą i zacząć się leczyć i chodzić na terapię. Jeśli to zaproponuje, choćby wylewała morze łez, nadal nie wierz i nie wracaj do niej. Najpierw twarde dowody na zmianę, a potem możesz POMYŚLEĆ czy to dobry pomysł by do siebie wrócić.
Ty się teraz skup na zabraniu córki do siebie. Pomyśl nad potencjalnymi dowodami, oprócz smsów, im więcej tym lepiej. No i oczywiście dobry prawnik. Nie poddawaj się! Powodzenia!
Ty jeszcze chciałeś zostać? Po tym jak Cię biła, wyzywała? Głupota ludzka nie ma granic o_O
Głupi to jest twój komentarz
Twój jeszcze głupszy, Yun ma rację. Tylko kompletny debil pozwoli sie znęcać nad sobą partnerowi/partnerce.
Zabieraj dziecko czym prędzej, byle w pełni prawnie. I zacznij żyć szczęśliwie bez niej :)
zabierz dziecko! skoro ciebie bije teraz ciebie nie bedzie to bedzie sie ona wyrzywac na dziecku... zabieraj corkie
Brzmi dla mnie troche jak bordeline. Na pewno polecam dziewczynie terapeute i wizyte u psychiatry. A Ty zajmij sie dzieckiem, bo ono jest priorytetem
Obawiam sie, ze to dobrze sie dla Ciebie nie skonczy. Czuje, ze to bedzie standardowy scenariusz biorac pod uwage z jak toksyczna osoba sie zwiazales. Rozwod podczas ktorego grozby z jej strony sie nie skoncza, abys wrocil, abys spie*rzal, ona sama nie wie czego chce, bedziesz placil alimenty, ona bedzie Cie szantazowac, ze nigdy juz corki nie zobaczysz, i nawet jak bedziesz mial zasadzone widzenia to tak nastawi corke przeciwko Tobie, ze corka sama nie bedzie chciala abys ja zabieral do siebie. W zaleznosci jak bardzo zalezy Ci na corce, bedziesz musial naprawde wykazac sie odpornoscia psychiczna aby to przetrwac. Niejeden facet z tego powodu odebral sobie zycie. Polecam dokument "The Red Pill (2016)" - mozna za darmo znalezc na YT.
Mam jednak nadzieje, ze sie myle. Trzymam kciuki.
Czasami szczęście jest wokół nas, tylko trzeba je dostrzec. Dawno temu sparzyłem się na aplikacji randkowej i nie miałem zamiaru z nich korzystać, ale przyjaciółka widząc moją poglebiajaca się depresję założyła mi konto, zrobiła jakiś głupi opis i w dniu kiedy postanowiłem nie wracać już do kraju...połączyło mnie z osobą dla której wróciłem tu na stałe. Nie załamuj się jest 7mld ludzi na świecie, któraś z nich jest na pewno stworzona dla Ciebie ;)