Jestem pracoholikiem, pracuję od rana do wieczora przez 7 dni w tygodniu. Znaczna część w domu jako praca umysłowa, reszta to praca fizyczna. Nie umiem już odpoczywać tak jak inni i zdaję sobie sprawę z potrzeby terapii. Mój mózg potrafi się uspokoić tylko podczas snu i podczas wieczorów, gdy mam dość, jestem przemęczona i muszę „odseparować” mózg od myślenia. Zaczynam wtedy grać. Niby nic. Tylko że ja gram w Gry LEGO – Hobbit, Avengers, Batman, Gwiezdne Wojny... Zostało mi to po tym, jak kiedyś grałam z córką. Okazało się, że zamiast rozwalania wroga i krwawych horrorów „dla odreagowania”, wolę biegać LEGO hobbitem wśród zieleni i zbierać monety. Tak, wiem, że to pewnie żaden wstyd, ale w głowie mam zakodowane stereotypy, których nie mogę się pozbyć. Mam 39 lat, własną firmę, powinnam być poważniejsza. W bibliotece Steam mam nawet gry z gatunku horrorów albo przygodowe „dla starszych graczy” za kilkaset złotych, w które nie grałam ani razu. Nie umiem, nie potrafię się zmusić. Potrzebuję prostej, nieskomplikowanej rozrywki, by mój umysł choć chwilę odpoczął od ciągłego myślenia. Za to uwielbiam filmy z gatunku horrorów, najlepiej psychologicznych, paranormalnych, ale i krwawymi rozbryzgami nie pogardzę.
Dodaj anonimowe wyznanie
A wiesz, że istnieją rzeczy dla dorosłych bez krwi?
Jeden lubi pomarańcze, a drugi, jak mu nogi śmierdzą.
Ty nawet w grze zbierasz monety, latasz za nimi cały dzień jak ten Twój Hobbit. Jest coś na czym Ci zależy ale nie są to pieniądze, biżuteria czy inne dobra materialne?
Jestem w podobnym wieku, też mam własną firmę, razem z żoną namiętnie składamy lego, od prawie trzech dekad jestem zapalonym graczem i ostatnio namiętnie trenuję pokemony na Nintendo switchu.
Nie wstydzę się niczego!
Bo i wstydzić się nie ma czego. Każdy odpoczywa jak lubi i nikomu nic do tego.
Zastanów się, czy ten biznes jest wart przemęczenia i zdrowia psychicznego.
Twoim problemem nie jest gatunek gier w jakie grasz.
Chyba sama siebie próbujesz oszukać w kwestii jaki masz problem.
Pracoholizm jak każdy nałóg wyniszcza i wymaga leczenia.
Jestem w podobnym wieku i gram w gry typu gatcha i romanse, a mój mąż woli horrory. Oglądamy tez anime. Nigdy nie jest się na coś za starym. Każdy lubi co innego i nie ma potrzeby zmuszać się do polubienia tego co uważasz za właściwe dla swojego wieku.