To był zwyczajny dzień w pracy. Pracuję w szybkim tempie w znanej wszystkim popularnej restauracji. Tego dnia jak zawsze zrobiłam makijaż, pomalowałam rzęsy, wypełniłam moje rzadkie, jasne i niewidoczne brwi kredką i nałożyłam podkład.
Po powrocie z pracy poszłam do łazienki, patrzę w lustro, a moja jedna brew nie jest pomalowana... Tak, bardzo było TO widać. Cały dzień klienci patrzyli i „uśmiechali” się do mnie i nikt z kolegów z pracy nic mi nie powiedział...
Dodaj anonimowe wyznanie
Może i ludzie zwrócili na to uwagę. Ale co z tego wynika? Ano nic. Nie warto sobie wbijać do głowy tak niegroźnych "wpadek".
Ja, mężczyzna byłem na zakupach z pomalowanymi powiekami na żółto (córeczka), bo zapomniałem. Żyję i nam się dobrze 😉
Fajni ci koledzy. Wolą pośmiać się z Ciebie niż z Tobą.
No nie wiem. W dzisiejszych czasach zwrócenie kobiecie na takie rzeczy uwagi może się skończyć pozwem o seksizm, molestowanie czy toksyczną męskość.
Ja bym nie ryzykował
O nie! Trauma na długie lata. :-D
Ale ona tak nie powiedziała. Opowiada nam śmieszną, lekko żenującą historię i tyle.