Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że prośby mojego dziadka, żebym pokazała mu, czy urosły mi już cycki (czasy przedszkolne i szkolne) nie były normalne.
Czasem mnie nachodza wspomnienia z wakacji z dziadkami albo ciotkamo, dawniej takie rzeczy były powszechne? Dziadek, wujek rzucali takie teksty, a kobiety uznawały to za normalne.
A dziś dorosły ja sie łapie za głowę. Jakby ktoś sie tak przy mnie odezwał do dziecka? No chyba bym sie nie śmiał!
bazienka
kiedys na Boze Narodzenie dostalam komplet bielizny (od mamy)
stary z glupim tekstem zebym przymierzyla i sie pokazala (to byly jakies pierwsze klasy lo)
nosz kurde, skad sie tym debilo biora takie "rubaszne" teksty, nie wiem :/
mowienie o pokazywaniu piersi to jedno, znam takich, co te swoje krewne podszczypywali zeby sprawdzic, czy "juz piersi, czy jeszcze piegi", brrr
i to zawstydzanie, szczegolnie mlodych dziewczat, w towarzystwie :/
PiratTomi
Nasi polscy Janusze to tacy kryptopedofile. To jest niepojęte by robić coś takiego względem dzieci.
To jest tak samo żałosne jak pytanie pary o dziecko, bo to tak jakby ich pytać czy uprawiają seks bez zabezpieczenia.
nata
Czy tylko u mnie w domu pokazanie się w nowej bieliźnie nie byłoby czymś dziwnym ani postrzeganym w seksualnych kategoriach?
PiratTomi
To, że ty tego tak nie postrzegalas, nie oznacza, że nie postrzegal tak tego twój ojciec, wujek i inni panowie, którzy byli widzami.
Dragomir
No tak, to że @patus.tomi pochodzi z takiej patolki to znaczy że wszyscy tak mają.
nata
Nie mam na myśli całej dalekiej rodziny, ale domownikow. 🤦🏻♀️
PiratTomi
Pedomisiu, miałam na myśli takich jak ty, którym mokro w gaciach na myśl o dziecku w bieliźnie.
Moja rodzina nie przypomina twojej, śmieciu, więc nie robią sobie dobrze na myśl o nagim dziecku.
Dragomir
A ta znowu spija śmietankę po Umbriaku...
PiratTomi
On cię pomylił ze swoją partnerką czy odmówił ci seksu, że tak cię boli co on robi?
no i tak sie wlasnie konczy brak edukacji seksualnej
tramwajowe
@bazienka Zarówno edukacja seksualna jak i wychowanie do życia w rodzinie to są nietrafione nazwy wobec tego co jest potrzebne. Już od przedszkola. Ja bym to nazwał szacunkiem i coś o tym że ciało jest wartością. Można sobie pomarzyć...
rutabo
Tiaaa bo to lek na całe zło. W GB gdzie jest edukacja sexualna i automat z prezerwatywami w kazdej szkole, tabletka "po" dostepna w każdej aptece, skrobanka na zyczenie, jest wiecej niechcianych ciąż i innego rodzaju dewiacyjnych zachowań.
Feniks06
Taaaa Bazienka bo edukacja seksualną to lek na całe zło. Bo przecież to nie rola rodziców by wychowac dziecko czy wypić mu zasady. Wszystko wina szkoły i edukacji. Bo przecież skąd ma ktoś wiedzieć że to nie jest ok jak dziadek chce oglądać Twoje cycki skoro Pani w szkole Ci nie powiedziała.
bazienka
tramwajowe masz racje, i z tego powodu naroslo sporo mitow :/ niemniej tego typu pogadanki o np. granicach (zwlaszcza wsrod malych dzieci) sa potrzebne, jak mowisz
boruta, bo to nie tylko antykoncepcja, a takze wpojenie dzieciakom, ze ich uczucia i granice nalezy szanowac, a seksualizacja dzieci jest niehalo
ze dziecko ma prawo sprzeciwic sie, jesli rodzic je zawstydza
Feniks- wiedza systemowa- dzieci uczone czegos teraz beda rodzicami, ktorzy beda funkcjonowac prawidlowo w zakresie seksualnosci i intymnosci
Corazwiecejpustki
O wlasnie, wiedza systemowa. Dokladnie tak. Tego brakuje a rozwiazaloby wiekszosc problemow z tym zwiazanych.
Feniks06
Bazienka - no ok, skoro uważasz, że szkoła musi taka wiedzę przekazywać Twojemu dziecku zamiast Ciebie to widocznie rzeczywiscie tak jest.
karinuredo
Feniks, gdyby rodzice przekazywali taką wiedzę, to nie byłoby tego wyznania.
Feniks06
Zdarza się, że rodzice wielu rzeczy nie przekazują. Nawet podpierając sie tylko wyznaniami na anonimowych... Ktoś nie wiedział, jak ugotowac jajka na twardo, ktoś inny nie miał pojęcia że jak pies strzeli kupę to wypadałoby ją zebrać, jeszcze ktoś inny nie wiedział, że ludzie biorą kąpiel częściej niż raz w tygodniu a jeszcze ktoś inny był zdziwiony, że wodę się spłukuje po każdym siku a nie czeka na dwojke. No ale to w takim razie w szkole mamy uczyć dzieci, że jaka we wrzątku mają spędzić minimum 5 minut, należy brać kąpiel minimum raz dziennie, sprzątać po psie i splukiwac wodę każdorazowo? No to jest ważna i przydatna wiedz ale bez przesady. Nie taka jest rola szkoły.
karinuredo
Podstaw higieny uczyli w podstawówkach gdy chodziłam, takie śmiechowe zajęcia, jedni się śmiali "jak można tego nie wiedzieć" a inni siedzieli w zadumie z miną "ale dlaczego ja tak nie mogę?". Teraz ludzie nie potrafią nawet rąk umyć i musi wisieć nad zlewem instrukcja...
Mój dziadek również tak miał, raz nawet "sprawdził" dotykając, gdy miałam może 10lat. Przypomniałam sobie o tym po twoim wyznaniu. Teraz jakoś mi smutno. Łączę się w bólu :'c
Czasem mnie nachodza wspomnienia z wakacji z dziadkami albo ciotkamo, dawniej takie rzeczy były powszechne? Dziadek, wujek rzucali takie teksty, a kobiety uznawały to za normalne.
A dziś dorosły ja sie łapie za głowę. Jakby ktoś sie tak przy mnie odezwał do dziecka? No chyba bym sie nie śmiał!
kiedys na Boze Narodzenie dostalam komplet bielizny (od mamy)
stary z glupim tekstem zebym przymierzyla i sie pokazala (to byly jakies pierwsze klasy lo)
nosz kurde, skad sie tym debilo biora takie "rubaszne" teksty, nie wiem :/
mowienie o pokazywaniu piersi to jedno, znam takich, co te swoje krewne podszczypywali zeby sprawdzic, czy "juz piersi, czy jeszcze piegi", brrr
i to zawstydzanie, szczegolnie mlodych dziewczat, w towarzystwie :/
Nasi polscy Janusze to tacy kryptopedofile. To jest niepojęte by robić coś takiego względem dzieci.
To jest tak samo żałosne jak pytanie pary o dziecko, bo to tak jakby ich pytać czy uprawiają seks bez zabezpieczenia.
Czy tylko u mnie w domu pokazanie się w nowej bieliźnie nie byłoby czymś dziwnym ani postrzeganym w seksualnych kategoriach?
To, że ty tego tak nie postrzegalas, nie oznacza, że nie postrzegal tak tego twój ojciec, wujek i inni panowie, którzy byli widzami.
No tak, to że @patus.tomi pochodzi z takiej patolki to znaczy że wszyscy tak mają.
Nie mam na myśli całej dalekiej rodziny, ale domownikow. 🤦🏻♀️
Pedomisiu, miałam na myśli takich jak ty, którym mokro w gaciach na myśl o dziecku w bieliźnie.
Moja rodzina nie przypomina twojej, śmieciu, więc nie robią sobie dobrze na myśl o nagim dziecku.
A ta znowu spija śmietankę po Umbriaku...
On cię pomylił ze swoją partnerką czy odmówił ci seksu, że tak cię boli co on robi?
no i tak sie wlasnie konczy brak edukacji seksualnej
@bazienka Zarówno edukacja seksualna jak i wychowanie do życia w rodzinie to są nietrafione nazwy wobec tego co jest potrzebne. Już od przedszkola. Ja bym to nazwał szacunkiem i coś o tym że ciało jest wartością. Można sobie pomarzyć...
Tiaaa bo to lek na całe zło. W GB gdzie jest edukacja sexualna i automat z prezerwatywami w kazdej szkole, tabletka "po" dostepna w każdej aptece, skrobanka na zyczenie, jest wiecej niechcianych ciąż i innego rodzaju dewiacyjnych zachowań.
Taaaa Bazienka bo edukacja seksualną to lek na całe zło. Bo przecież to nie rola rodziców by wychowac dziecko czy wypić mu zasady. Wszystko wina szkoły i edukacji. Bo przecież skąd ma ktoś wiedzieć że to nie jest ok jak dziadek chce oglądać Twoje cycki skoro Pani w szkole Ci nie powiedziała.
tramwajowe masz racje, i z tego powodu naroslo sporo mitow :/ niemniej tego typu pogadanki o np. granicach (zwlaszcza wsrod malych dzieci) sa potrzebne, jak mowisz
boruta, bo to nie tylko antykoncepcja, a takze wpojenie dzieciakom, ze ich uczucia i granice nalezy szanowac, a seksualizacja dzieci jest niehalo
ze dziecko ma prawo sprzeciwic sie, jesli rodzic je zawstydza
Feniks- wiedza systemowa- dzieci uczone czegos teraz beda rodzicami, ktorzy beda funkcjonowac prawidlowo w zakresie seksualnosci i intymnosci
O wlasnie, wiedza systemowa. Dokladnie tak. Tego brakuje a rozwiazaloby wiekszosc problemow z tym zwiazanych.
Bazienka - no ok, skoro uważasz, że szkoła musi taka wiedzę przekazywać Twojemu dziecku zamiast Ciebie to widocznie rzeczywiscie tak jest.
Feniks, gdyby rodzice przekazywali taką wiedzę, to nie byłoby tego wyznania.
Zdarza się, że rodzice wielu rzeczy nie przekazują. Nawet podpierając sie tylko wyznaniami na anonimowych... Ktoś nie wiedział, jak ugotowac jajka na twardo, ktoś inny nie miał pojęcia że jak pies strzeli kupę to wypadałoby ją zebrać, jeszcze ktoś inny nie wiedział, że ludzie biorą kąpiel częściej niż raz w tygodniu a jeszcze ktoś inny był zdziwiony, że wodę się spłukuje po każdym siku a nie czeka na dwojke. No ale to w takim razie w szkole mamy uczyć dzieci, że jaka we wrzątku mają spędzić minimum 5 minut, należy brać kąpiel minimum raz dziennie, sprzątać po psie i splukiwac wodę każdorazowo? No to jest ważna i przydatna wiedz ale bez przesady. Nie taka jest rola szkoły.
Podstaw higieny uczyli w podstawówkach gdy chodziłam, takie śmiechowe zajęcia, jedni się śmiali "jak można tego nie wiedzieć" a inni siedzieli w zadumie z miną "ale dlaczego ja tak nie mogę?". Teraz ludzie nie potrafią nawet rąk umyć i musi wisieć nad zlewem instrukcja...
Nikt Ci nie powiedział że takie sytuacje są nienormalne? Rodzina, rodzeństwo, ciotki, ktokolwiek?
Skoro taka sytuacja miała miejsce i jej to nie zdziwiło, to jak myślisz?
Mój dziadek również tak miał, raz nawet "sprawdził" dotykając, gdy miałam może 10lat. Przypomniałam sobie o tym po twoim wyznaniu. Teraz jakoś mi smutno. Łączę się w bólu :'c