#v4edb
Start jakoś przeżyłem, a potem podczas samego lotu nie było najgorzej. Po godzinie lotu jednak samolot wpadł w turbulencje, a ja, zamroczony dodatkowym drinkiem, przeraziłem się nie na żarty. Strach ten poskutkował tym, że zesrałem się w gacie.
Spanikowałem i postanowiłem nie przyznawać się do tego, co mnie spotkało. Liczyłem, że na ciemnych spodenkach nie będzie tak widać, a po wylądowaniu szybko udam się do łazienki. Mój plan nie przewidział jednak tego, że w małej, zamkniętej przestrzeni zapach gówna rozniesie się dosyć szybko. Współpasażerowie szybko zaczęli narzekać na smród, a matki sprawdzały pieluchy dzieciom. Gdy moja dziewczyna zaczęła na mnie spoglądać coraz bardziej nerwowo, postanowiłem ewakuować się do łazienki i może spróbować się ogarnąć. Wziąłem podręczny, w którym miałem tylko kąpielówki i elektronikę i krokiem niczym pingwin udałem się do kibelka, modląc się, by gówno nie poleciało mi po nodze.
Kto był w samolocie ten wie, że w łazienkach nie ma zbyt dużego pola manewru, ale udało mi się jakoś złagodzić sprawę. Gacie byle jak uprałem i wyrzuciłem do kosza, spodenki udało mi się odratować i upchałem je do podręcznego.
Pomimo tej akcji ratunkowej, myślę że co najmniej 80% pasażerów było pewne, że to ja się zesrałem. Resztę lotu udawałem, że śpię. Następnym razem zanim wylecę, wezmę jakieś 30 stoperanów.
Ciekawe, bardzo ciekawe.
W czerwcu polecieliśmy z Narzeczoną na wakacje, również za granicę i podczas lotu, chwilkę po turbulencjach strasznie zaczęło śmierdzieć odchodami. Cały czas myślałem, że to jakieś dziecko popuściło, a być może się mylę.
Hahaha :) Scor zaczyna dochodzenie w gownianej sprawie :)
@Dragomir dochodzenie to nie wszystko, napiszę o tym jeszcze książkę.
Pod tytulem: Lot Grozy :)
ja bym na Twoim miejscu id razu poleciala do kibla majac nadzueje ze gowno jeszcze nie zdazylo wsiaknac
Akurat kąpielówki miałeś w podręcznym, chyba masz w życiu więcej szczęścia niż rozumu.
Nienawidzę pijanych pasażerów. Zero kultury i szacunku do innych podróżników.
To zależy jak się pije. Ja coś tam zawsze wypiłem ale nigdy nie było problemów.
Głupie generalizowanie.
Zazwyczaj piję przed lotem, gdy czekam na samolot, za to w środku czytam książkę przez całą drogę lub śpię.
Za to wiele razy spotkałam się z brakiem kultury i szacunku u ludzi całkiem trzeźwych.
Nigdy nie jebię wódą. Latam samolotami bardzo często, średnio 2 razy w tygodniu, nigdy nikt sie nie skarżył, nikt nigdy nie wyglądał jakby przeszkadzał mu mój zapach, a nawet, o dziwo, czasem dostaję komplementy od obcych ludzi, że ładnie pachnę.
Nie każdy jebie, możecie to sobie łatwo sprawdzić, przebywając wśród większej grupy pijącej alkohol.
Ty @aceof chlasz podobno codziennie, nie mow nawet ze nie pocisz sie tymi oparami.
Nie codziennie, ale często i nie, nie pocę się żadnymi oparami.
Może jestem jakimś wybrykiem natury, ale bez względu na to ile i co bym nie wypiła, nigdy nie czuć ode mnie alkoholu.
Palacz tez nie czuje jak mu wlosy yebia. Szkoda, ze jak ktos kto nie pali przyjdzie do takiego najaranego pomieszczenia, to potem caly dzien to czuje od siebie samego.
Jezu, to przecież oczywiste co piszesz, a więc i oczywiste, że to co ja piszę nie jest moim stwierdzeniem, a ludzi, którzy ze mną przebywają. Często pytam chłopaka, znajomych, rodziny, itd. Mój chłopak zawsze mówi wszystko szczerze, znajomi i rodzina też. Natomiast jeśli chodzi o zapach alkoholu to jeszcze nigdy nikt nie powiedział, że cokolwiek ode mnie czuje.
Pewnie zamiataja Twoj problem alkoholowy pod dywan, bojac sie ze wtedy zaczniesz chlac na umor z menelstwem osiedlowym :)
Pewnie mnie znają i wiedzą, że nie mam żadnego problemu alkoholowego.
Jak Cie znaja, to wiedza ze dlugo nie wytrzymasz bez.
Wóka super. Nienawidzę takiego śmierdzącego pijaństwa w publicznych miejscach. Zdajesz sobie sprawę jak waliło od ciebie wódą ? Gdybym siedziała obok to narzygałabym na ciebie . Co za kretyn leje w siebie alkohol przed podróżą?
Co za kretyn podaje alkohol w nieograniczonych ilościach na pokładzie samolotu? Oh wait... Większość linii.
30 to może nie, weź lepiej dwa :D
Uważaj, może przedawkowanie stoperanu grozi biedunka 😂
Czyli chodziłeś po samolocie w kąpielówkach? I obsługa nie zareagowała?
@Zenobiusz niektóre kąpielówki wyglądają jak normalne spodenki. Mój tata zresztą kupił ostatnio takie, które (według samej ekspedientki!) można stosować na dwa sposoby.
Mój chłopak kupił jakiś czas temu kąpielówki - spodenki i chodzi w nich na co dzień, chociaż się nie obsrał. Nawet majtki pod spód ubiera 👌
Jak zawsze wszystko zwala się na małe niewinne dzieci, a to stary chłop wali kupsko że strachu przed lotem HaHa dobre sobie. To sobie dziewczyna wzięła fajtlape
I dlatego uważam że nie powinno się wpuszczać na pokład samolotu osób nietrzeźwych... Naprawdę nie znasz innych sposobów radzenia sobie ze strachem? Biedaku...