#u3IxA

Pod koniec zeszłego roku zaczęłam spotykać się z pewnym chłopakiem. Poznaliśmy się jeszcze w czasach gimnazjum, lecz wcześniej nie było okazji, aby porozmawiać dłużej niż 5 minut. Z początkiem roku postanowiliśmy związać się ze sobą. Wiadomo jak to w związkach - wzloty i upadki. Awantury o wszystko, wyłączanie telefonu, brak kontaktu z człowiekiem przez całe weekendy - nie podejrzewałam nic, myślałam po prostu, że jest aż tak zapracowany.

W zeszłą niedzielę dowiedziałam się, że mój chłopak ma dziewczynę (i wcale nie chodziło o mnie). Zapewnienia Bartka co do tego, że zostawi ją dla mnie były bardzo wiarygodne, ale zostawiłam temat. Zablokowałam chłopa wszędzie gdzie tylko się da. Nawet mi go szkoda, szczerze mówiąc... Z jego dziewczyną spotkałam się dwa razy i biedny nie spodziewa się tego, że lada moment zostanie bez dachu nad głową, że umowy w pracy (dziwnym zbiegiem okoliczności) mu nie przedłużą i że będzie w tym wszystkim sam.

Szczęście, że zarówno ja, jak i Kasia poszłyśmy po rozum do głowy i w miarę szybko uświadomiłyśmy sobie, z kim mamy do czynienia.

Jak tylko plan zostanie wprowadzony w życie, z chęcią napiszę co dalej dzieje się z chłopem.
Longtailedtit Odpowiedz

"Wiadomo jak to w związkach- wzloty i upadki...Awantury o wszystko[...]". Wzloty i upadki - jasne... Ale awantury o wszystko? Tak nie powinno być w związkach.

badar

no właśnie w normalnych związkach nie ma awantur o wszystko.

zjemcikota

To samo zauważyłam. Bardzo dziwią mnie takie pary, które bez przerwy się obrażają, wyzywają, zrywają i nie odzywają... Jak ja się z moim posprzeczam (nawet nie pokłócę, bo na siebie nie krzyczymy), to po chwili rozmawiamy o tym i rozwiązujemy problem. Najgorsze co do niego powiedziałam to 'głuptasku'. Ale może niektórym brakuje adrenaliny w życiu...

Fibi94

W moim domu rodzinnym był ciągle alkohol, rękoczyny i awantury nawet o zwykle ucho kubka odwrócone w szafce w lewą stronę (ma być w prawą, bo jak się sięga do szafki prawą ręką to ma się wygodnie wyjąć - nie pytajcie mnie po uj. Ma tak być i już).

W każdym związku bywają kłótnie czy różnice zdań. Ale po niszczyć życie sobie i innym awanturami z byle powodu.
Współczuję ludziom, którzy nigdy nie zobaczą co to prawdziwy związek.

poziooomek

Moim zdaniem źle to odczytujesz. Specjalnie jest to nowe zdanie, gdyż to dziwne zachowanie ma się odnosić do podejrzenia o bycie zapracowanym, a nie do wzlotów i upadków. Zwykle gdy ma się za dużo na głowie jest się właśnie rozdrażnionym, poirytowanym i chce się po prostu świętego spokoju. Stąd awantury o wszystko i brak kontaktu z człowiekiem :)

Archos

autorka widać lubi tak i dla niej to norma - nie ma co się czepiać
zadziorna taka tygrysica hrrrrrrrrr

zjemcikota

FlowerPower, też nie wyniosłam z domu wielu dobrych wzorców, musiałam się nauczyć jak powinno się funkcjonować w związku i jak tworzyć jakiś zaczątek rodziny. Moja siostra niestety ma tak samo jak w wyznaniu i żadnych uwag czy chęci pomocy nie przyjmuje... To trudna sprawa, ale jednak warto nad sobą pracować, bo nikt za nas tego nie zrobi.

Widliczka Odpowiedz

Chłop Was zdradził, więc za karę niech go z pracy wyrzucą! Nie za słaba ta kara? Może go jeszcze w jakieś przestępstwo wrobicie? Albo "przypadkiem" zostanie ofiarą jakiegoś wypadku?

Melancholija

Ciekawa jestem czy rzeczywiście dysponuje aż taką mocą, żeby stracił pracę, czy to tylko marzenia.

Norelay

Wiesz, może pracuje w firmie tej Kasi i ona nie chciałaby pracować z kimś, kto robi ją na szaro? Skoro człowiek oszukuje osobę, którą rzekomo kocha, to dlaczego miałby nie oszukać swojego szefa? Na przykład na sporą kasę? Wystarczy, że któraś z dziewczyn jest jego szefową, albo na dość wysokim stanowisku kierowniczym. Ludzie w zemście często robią rzeczy dziwne i sięgają po wszelkie dostępne środki

Archos

może niech go od razu zastrzelą po obdarciu ze skóry i zjedzeniu, wtedy niewinne i słodkie istotki poczują, że zaspokoiły swoje pragnienie zemsty
a jak nie pomoże, to niech szczątki spalą i go rozsypią gdziekolwiek lub dodają do zupy jako przyprawę

AndyHug

Czy ktoś tu ma problem z zemsta? Jak dla mnie zasłużył i tyle. Bronicie go? Sami chcielibyście być zdradzeni?

Widliczka

AndyHug, ja mam z tym problem. Gdyby ta zemsta nie ingerowała w życie pozauczuciowe, to jeszcze mogę zrozumieć. Mogłyby np. informować jego kolejne dziewczyny, jak się zachował. Wtedy z takiej zemsty wynikałoby coś dobrego, dziewczyny byłyby ostrzegane. Ale wygląda na to że autorka myśli, że skoro chłopak złamał im serce, to mają prawo niszczyć mu życie również w innych sferach, nie tylko uczuciowych. To już nie jest nawet "oko za oko". Teraz to jest raczej "oko, ręką i kawałek nosa za oko". Nie bronię tego chłopaka, jest draniem. Ale moralność autorki i jej koleżanki stoi dla mnie również pod znakiem zapytania. Kto wie, czy kiedyś nie uznają, że np. niemiłej kasjerce w sklepie należy się karą w postaci wybitej szyby w samochodzie.

Italiano Odpowiedz

A możesz to napisać w smsie do koleżanki, a nie tutaj?

Przynajmniej Odpowiedz

Bardzo chętnie przeczytam, na jakie koleje losu go skierowałyście, czekam :)

Vito857 Odpowiedz

Zemsta zranionej kobiety to jednak potężna siła.

badar Odpowiedz

spoko, zakręcicie sie z Kasią to jeszcze w tym tygodniu was ktoś dosiądzie:))

Serwatka31

co

(Wymagana ilość znaków)

bazienka2

Serwatka31
To tylko nowy, nieudolny troll, nie przejmuj się

badar

i zostałem oceniony przez tymczasowego nicka na koncie o sraniu i puszczaniu się:))) bazienka32 dowaliłąś mi tak że hej:))))

SzaraDama Odpowiedz

Przepraszam, bo początek wyznania brzmi jak pierwsze związki z liceum (bo poznany w gimnazjum). Pod koniec zeszłego roku poznałaś i już w pierwszych miesiącach wzloty i upadki, czyli jak dla mnie zaczęło się psuć zanim było to coś poważnego, chyba że poznanie się pod koniec roku uznajesz za październik ;)

Swoją drogą współczuję tym co poznali się w grudniu/styczniu, ledwo się zaczyna związek i nagle przenosi się w związek internetowy, bo kwarantanna

Archos Odpowiedz

cholera - z tych emocji oczekiwania na drugi odcinek popuściłem :(

Dodaj anonimowe wyznanie