Moja żona od dwóch miesięcy znajduje wymówki i unika zbliżeń. Wcześniej mieliśmy przestoje, ale zawsze to były kwestie zdrowotne, ciąża itp., a teraz zrobiło się dziwnie. Zaczęła późno wracać z pracy, zaczęły się jakieś wyjazdy na zgrupowania w innych miastach... Może mam paranoję, ale ciągle myślę, czy mnie nie zdradza. Jest cholernie inteligentna, więc wiem, że nie da się przyłapać.
Dodaj anonimowe wyznanie
każda da się przyłapać - kwestia pewności siebie. Zachowuj się normalnie i czekaj cierpliwie na to jak pójdzie pod prysznic i zostawi telefon na wierzchu itp.
Jakiekolwiek historie jakie poznałem - przede wszystkim w internecie - mówią otwarcie -że najczęściej jest to tego typu niedopatrzenie/zapomnienie.
Też jestem tego zdania, że powinieneś to zrobić. Brzmi to mocno podejrzanie, a jeśli rzeczywiście Cię zdradza, to jest to oszustwo intencjonalne i nie ma co liczyć na to, że pomogą rozmowy. Jeśli mogę coś doradzić - jeżeli cokolwiek znajdziesz, zachowaj tego dowody. Zrób własnym telefonem zdjęcie jej telefonu, zeby nie zostawiać śladu, że to zdjęcie masz. Zapisz te zdjęcia w bezpiecznym miejscu, może zrób kopię na dysku Google. I dopiero potem ją skonfrontuj. Jeśli się pogodzicie i wypracujecie jakieś rozwiązanie, zawsze możesz te dowody usunąć. Ale jeśli nie... Cóż, lepiej dla Ciebie je mieć.
Albo rogi albo jej zarosła