Studiuję dziennie, mam dwie prace, jedna od poniedziałku do piątku, a druga w weekendy - ta praca wiąże się z wyjazdami, więc nie ma mnie w domu w każdy weekend... W dodatku, a raczej przede wszystkim, jestem mamą. Mój synek chodzi do podstawówki. Patrząc na mój grafik, łatwo się domyślić, że nie mam czasu na nic.
Już myślałam, że padnę gdzieś z wycieńczenia, a tu przyszła pandemia... Zdaję sobie sprawę z poczucia zagrożenia i robię wszystko, żeby moje dziecko było bezpieczne i ja też. Ale po prostu, tak po ludzku, cieszę się, że mogę zostać z nim w domu i na chwilę wylogować się z życia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Też się cieszę, bo nie muszę spotykać się z ludźmi i wszystkich okłamuję, że za nimi tęsknie, a tak naprawdę się cieszę, że mogę zostać w bezpiecznym domku
@sexylablador
mam dokładnie tak samo. znajomi i rodzina pisze i dzwoni, że och ach jak fajnie by się było zobaczyć, a ja kłamię do słuchawki, ze och ja tez, a w głębi duszy tak bardzo się cieszę, że mogę kolejny dzień przebimbac na kanapie z książką bądź netflixem. i spać do południa. kocham koronę <3
Dziś szefowa pracoholiczka zadzwoniła chcąc skontrolować moja pracę zdalną. I zapytała czy tęsknię za normalnym trybem pracy zgodnie z prawdą odpowiedziałam że nie, ani trochę. Czuje się cudownie praca jest zrobiona, mieszkanie mam ogarnięte, obiad ugotowany, wszystko w końcu jest na czas i zniknął stres nerwowość pogoń za czasem i za obowiązkami. Nie ma już szybciej, szybciej... mam czas na wszystko. Wiem że pandemia się skończy kiedyś ale taki 'stop-czas' bardzo mi się przydał...
Ja się dziwię, że masz czas dla syna, skoro studiujesz dziennie i pracujesz na 200% normy.
Może nie ma... :(
A mnie wkurza, że każdy ma wolne, a ja muszę zapierdylać.
Jakie każdy? Nikt z moich znajomych nie ma wolnego, wszyscy pracują zdalnie.
Też pracuję zdalnie, mój chłopak musi wychodzić... więc nie każdy ma wolne
A ja bym wolała pracować, a nie mogę. Do innej pracy też nie mogę iść, taka mnie wiąże umowa. Przy okazji kasy też nie dostaję, bo moja firma zamknęła się sama, nie z zaleceń rządu. Żyć nie umierać.
Bezdomna rób zlecenia przez internet ;)
Jakie zlecenia? Coś konkretnego? Czy ta piramida finansowa, na którą z każdej strony próbują naciągnąć?
No tak, praca zdalnie to też praca. Ale to wciąż lepiej niż mam ja, bo ludzie sobie siedzą w domach, a mój pracodawca ma w 4 literach nasze bezpieczeństwo, więc obsługujemy face to face te wszystkie stare baby i starych dziadów, którzy zamist siedzieć w domach, musza koniecznie narażac swoje i moje życie, żeby lecieć robić wpłaty po 20zł na ojca rydzyka.
@bezdomna
...zlecenia przez internet i piramida🤦 Jak ma się umiejętności pozwalające na pracę zdalną, to można poszukać klientów w internecie na przeznaczonych do tego portalach.
Natomiast to jest średnia sugestia, bo zdobycie pierwszego klienta jako "świeży" freelancer nie jest proste i może długo trwać, zwłaszcza w momencie przesycenia rynku.
Cóż, nie jest to kompletnie moja dziedzina, jako że nigdy się tym nie interesowałam, nie mam żadnej wiedzy ani umiejętności w tym temacie, nie wiedziałabym nawet gdzie szukać i pewnie zajęłoby to wszystko więcej czasu i zachodu, niż cokolwiek bym zarobiła.
Osobiście na brak pieniędzy nie narzekam, mam oszczędności, za które spokojnie mogę przeżyć kilka miesięcy, co nie znaczy, że wolałabym ich nie wydawać w ten sposób.
Mam to samo, wreszcie mogę trochę odpocząć. Szkoda, że nie można swobodnie wychodzić
Tylko wykorzystaj ten czas jak najlepiej 😉
Jestem na macierzyńskim i taką przymusową kwarantannę mam już pół roku :D wcale nie tęsknię za ludźmi ani pracą.
@Seven777
ja od października :D w sensie urodziłam w styczniu, ale nie mogłam pracować pod koniec września. jeszcze rok w domu. nie chce wracać do pracy xd
No to już wiadomo dlaczego ludzie tak "spanikowali", ot po prostu większość tych ludzi cieszy się z wolnego. No zdziwko to będzie jak pracodawcy pobankrutują i nie będzie gdzie wrócić do pracy.
Ja pracuje w turystycznym miasteczku. Prace jeszcze mam, ale miasteczko świeci pustkami. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że moje wieczne zmęczenie wynika że stresu życia w społeczeństwie. Jestem aspołeczna i nienawidzę przebywać w dużej grupie ludzi. Teraz na ulicy widać tylko paru spacerowiczów, którzy tu mieszkają. Nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa i nie miałam tyle energii
Podziwiam Cię, że coś że sobą robisz, mając dziecko. Pewnie jest ci ciężko, ale dzięki tej pracy później będzie ci lżej. Tak na marginesie.